Makaron z jabłkami

makaron z jabłkami

Ostatnio w ramach pocieszania samej siebie przygotowałam makaron z jabłkami. Dlaczego chciałam się pocieszyć? No cóż, wystarczy spojrzeć za okno. Szaro, buro i ponuro, chmury wiszą nisko, dzień jest krótki i zupełnie nie ma słońca. W dodatku ostatecznie i nieodwołalnie likwiduję moją dawną działalność, czyli księgarnię szkolną, o czym więcej pisałam na Facebooku (tutaj). I z tych powodów dopadł mnie jesienno-zimowy smuteczek, więc zachciało mi się jednej z ulubionych potraw z mojego rodzinnego domu. Wiem, że nudzę, bo znów wspominam gotowanie mojej mamy, ale cóż mogę na to poradzić, że takie niewspółczesne i niemodne dania bardzo lubię? Jeszcze kilka lat temu wpadłabym na pocieszający obiad do mamy, ale teraz już sama muszę sobie przygotować makaron z jabłkami. Kontynuuj czytanie →

Konfitura z jarzębiny i jabłek

konfitura z jarzębiny

Na początku listopada wybraliśmy się do lasu po dzikie owoce, w wyniku czego powstała konfitura z jarzębiny i jabłek. Cudowna, aromatyczna, słodko-gorzka konfitura jarzębinowa. Procedura jej przygotowania jest nieco bardziej skomplikowana, niż proste "owoce z krzaka na stół", ale warto się postarać. Bo jarzębina to wielki skarb dla zdrowia! Mamy własne jabłka, dojrzałe owoce jarzębiny też są łatwo dostępne za darmo, okazało się więc, że największego wkładu finansowego wymagał cukier, bardzo drogi w obecnym czasie. Mam nadzieję, że to się wkrótce zmieni, bo w ościennych krajach polski cukier jest dużo tańszy, a to oznacza, że ceny w naszych sklepach zostały sztucznie wywindowane. Swoją drogą - ciekawe dlaczego i kto na tym korzysta? Może kiedyś się tego dowiemy... Kontynuuj czytanie →

Jabłecznik tradycyjny

jabłecznik tradycyjny

To jest wspaniałe ciasto na jesienny czas, taki właśnie jabłecznik tradycyjny piekła w dawnych czasach moja ciocia. Zawsze bardzo mi smakował, więc postanowiłam go sobie przypomnieć i odkopałam przepis w starym zeszycie. Oczywiście figuruje tam pod tytułem "Jabłecznik cioci Przemki", bo przecież nie może być inaczej 🙂 Moja Mama piekła jabłecznik na cieście półkruchym (link do receptury znajdziesz pod koniec wpisu). A tymczasem jabłecznik cioci to dwie warstwy biszkoptu z dodatkiem oleju, przełożone musem jabłkowym. Na wierzchu musi być warstwa słodkiego lukru, bo bez lukru to już nie jest to samo ciasto. Dla przeciwwagi wcale nie dodaję cukru do jabłek, którymi przekładam placek, ale tutaj każdy może to zrobić po swojemu. Wiele osób woli, gdy warstwa jabłkowa też jest słodka. My jednak lubimy kontrast. Kontynuuj czytanie →

Dyniowa zupa z Jamajki

dyniowa zupa z Jamajki

Dyniowa zupa z Jamajki to jest pierwsza rzecz, którą tej jesieni ugotowałam z dyni. Zupka jest bardzo smaczna, sycąca i rozgrzewająca. Może stanowić pierwsze danie jakiegoś większego obiadu i wtedy do miseczek wlejesz niewielkie porcje, a dodatki są niepotrzebne. Ja mam jednak bardzo pragmatyczne podejście do gotowania obiadów. To nastawienie jest chyba dość charakterystyczne dla pracujących osób, bo kto po przyjściu z pracy ma czas na gotowanie dwu, a nawet trzydaniowego obiadu? No, może w święta - wtedy zupa jest naprawdę pierwszym daniem, ale przecież nie na co dzień. W mojej codziennej kuchni zupa jest całym obiadem, dlatego staram się, aby była pełna dodatków i bardzo syta. No i oczywiście zjadamy naprawdę duże porcje zupy na obiad. To jest zawsze spora miska, a nie mały talerz z odrobiną zupy na dnie. A po zupie czasem na stole pojawia się deser, na przykład jakieś pyszne sezonowe ciasto. Kontynuuj czytanie →

Miód z cynamonem i goździkami - wspieranie odporności

miód z cynamonem i goździkami

W pełni ciepłego, słonecznego lata nasza znajoma pokazała mi pewną nowość - a mianowicie miód z cynamonem i goździkami. Nawet pozwoliła odrobinę spróbować i okazało się, że ta mieszanka jest nadzwyczaj smaczna. Dziękuję, Lucynko! Nie wiem, skąd Lucyna ma recepturę, ale wspomniała, że wraz z mężem codziennie rano zażywają łyżeczkę tego miodu, który smakuje jak piernik. Pozwala im to uchronić się przed rozmaitymi infekcjami w okresie jesienno-zimowym i ogólnie wzmacnia odporność. Nadeszła jesień, więc i ja postanowiłam przygotować to ludowe "lekarstwo". Mam w domu wszystkie składniki, a zwłaszcza najlepszy na świecie miód, więc to będzie łatwe zadanie. Kontynuuj czytanie →