Skórki arbuza kiszone

skórki arbuza kiszone

Skórki arbuza zawsze pozostają jako odpad po przygotowaniu różnych napojów, sałatek czy tak zwyczajnie, po rodzinnym jedzeniu arbuza. Są grube i wciąż dość atrakcyjne, choć mało słodkie i dlatego większość ludzi je wyrzuca. Ale przecież szkoda marnować takie dobro! Płacimy za nie, kupując arbuza na wagę... Można z tych skórek zrobić rodzaj słodkiej konfitury czy cykaty do keksa (o czym może napiszę innym razem) albo można je zakisić. Zupełnie tak samo, jak ogórki małosolne, w dodatku - z dość podobnym skutkiem. Bardzo ładnie wyglądają w słoiku takie zielonkawo-różowe skrawki. Kiszone skórki arbuza to jest świetny przykład kuchni "zero waste", czyli bez wyrzucania, bez resztek, bez śmieci. Uwaga, pestek też nie wyrzucaj, będzie o nich osobny wpis! Kontynuuj czytanie →

Kiszone szparagi zielone

kiszone szparagi

Kiszone szparagi (zielone, bo białych jeszcze nie próbowałam kisić) od paru lat przygotowuję każdej wiosny. W ubiegłym roku nie zdążyłam opublikować wpisu, więc nadrabiam teraz. W myśl zasady, że kisić można wszytko - próby z zielonymi szparagami wydawały mi się oczywistością. Przygotowuję więc w sezonie szparagowym kilka porcji takiej kiszonki. Czasem kiszę same zielone szparagi, a czasem z dodatkami - młodą marchewką, papryczką chili albo innymi różnościami - zależnie od aktualnego nastroju. Efekt zawsze jest satysfakcjonujący. Po kilku latach prób uważam, że kiszenie zielonych szparagów jest jednym z lepszych sposobów konserwowania tych warzyw na zimę. Ale pod warunkiem, że kiszonka będzie przechowywana w chłodnym miejscu. Kontynuuj czytanie →

Kiszone małe pieczarki

kiszone małe pieczarki

Zachęcona sukcesem poprzednich grzybowych kiszonek, jeszcze w kwietniu przygotowałam kiszone małe pieczarki. Ale to nie jest mój pierwszy raz z kiszeniem pieczarek. Między innymi zakisiłam spory słój tych grzybów do degustacji na zeszłoroczny Festiwal Octu i Fermentacji. Festiwal, który - ku rozpaczy uczestników i organizatorów - nie odbył się z powodu "inwazji" koronawirusa. W zeszłym roku wszyscy się wystraszyliśmy, ulegliśmy presji i w rezultacie festiwal nie doszedł do skutku. Całe przedsięwzięcie zostało przełożone na 2021 rok. I ponownie, w ramach przygotowań, zakisiłam kolejne partie rozmaitych grzybów, choć nie wszystko pokazuję na blogu - to dlatego, że chcę, by Uczestnicy mogli spróbować czegoś nowego i nieznanego. Bo element nowości i zaskoczenia jest bardzo ważny na festiwalowych warsztatach! Kontynuuj czytanie →

Kiszone boczniaki

kiszone boczniaki

Ostatnio nastawiłam kiszone boczniaki. Część z czerwoną papryką, a część bez niej, więc przygotowane po prostu tak, jak wszystkie inne grzyby kiszone. Bo - jak wspomniałam niedawno (klik) - udało mi się kupić ciut większą niż zazwyczaj ilość boczniaków (na szczęście przecenionych). Jeśli tylko masz możliwość - użyj dzikich grzybów, zebranych w lesie. A jak się przygotowuje kiszone boczniaki? Hmmm, bardzo prosto! Kontynuuj czytanie →

Kiszony seler naciowy - dwa wyjątkowe sposoby

kiszony seler naciowy

Kiszony seler naciowy smakuje wyśmienicie, o czym postaram się Ciebie dziś przekonać. Łodyżki, a raczej ogonki liściowe selera jako składnik zup, rosołów i bulionów warzywnych - dają im pełnię smaku i aromatu, nawet bardziej, niż seler korzeniowy. Jako składnik surówek - ogonki dodają soczystości i świeżego smaku. Stanowią też wspaniały dodatek do zielonego koktajlu (przykładowy przepis znajdziesz tutaj). Wzbogacają smakiem nawet drinki alkoholowe, na przykład Krwawą Mary czy Early Riser. Ale nie każdy wie, że seler naciowy nadaje się również do kiszenia, a po ukiszeniu smakuje naprawę wyjątkowo! Dziś przybliżę Ci dwa wspaniałe sposoby na kiszony seler naciowy. Kontynuuj czytanie →