Knedle ze śliwkami

knedle ze śliwkami

Moja Mama robi najlepsze na świecie knedle ze śliwkami. No dobrze, robiła, gdy była ociupinkę młodsza, miała jeszcze męża, nieco więcej sił i lepszy apetyt. Teraz już wszystkiego zabrakło. Nie ma dla kogo gotować, bo dla samej siebie jej się nie chce, a poza tym na nic nie ma ochoty, nic jej nie smakuje. Często zaskakuje mnie swoją niechęcią do różnych wcześniej lubianych smaków. Gdy mówię, że będę robić buraczki na zimę i czy też chce parę słoików - patrzy na mnie dziwnie i kręci nosem. Gdy zawożę słoiczek czekośliwki czy powideł - obdarowuje nimi moją siostrę. Nie, żebym miała żałować przetworów mojej jedynej i ukochanej siostrze, ale ona ma dwie ręce, talent i jeszcze sporo sił, aby sobie zrobić pyszne przetwory. Słoiki zawożę Mamie, bo chcę, żeby zjadła coś dobrego i zdrowego, a nie wiecznie syrop o smaku malinowym z owadziego dyskontu. Kontynuuj czytanie →

Kiszone śliwki i inne specjały z węgierek

kiszone śliwki

Gdy dojrzał pierwszy rzut naszych węgierek, latem, zrobiłam wspaniałą czekośliwkę,  powidła bez mieszania oraz kiszone śliwki. Tych ostatnich nie opisałam jeszcze na blogu, bo chciałam najpierw sama ich spróbować. Skoro więc dziś podaję sposób na kiszone śliwki - możesz wnioskować, że warto je zrobić. Bo warto, choćby tylko dla poznania nowego, nieznanego smaku. A w dodatku każdy naturalny ferment jest bardzo zdrowy - zachęcam więc, by dla urozmaicenia przygotować kiszone śliwki. Kontynuuj czytanie →

Pomidory na zimę z hinduskim akcentem

pomidory na zimę

Latem zjadamy ogromne ilości świeżych, nagrzanych słońcem, słodkich pomidorów - głównie w rozmaitych sałatkach - w końcu jednak nadchodzi czas na nieuniknione, czyli konserwowane pomidory na zimę. Gdy ilość dojrzewających w słońcu i mięknących stopniowo pomidorów przekracza nasze możliwości konsumpcyjne - wówczas zaczynam przygotowywać najrozmaitsze warianty pomidorowych przetworów. O większości z nich pisałam tutaj. Zajrzyj koniecznie, ponieważ są tam opisane najłatwiejsze i najprostsze pomysły na pomidory do słoików. Tym razem znów uległam sugestii Ulli, czyli ponownie skorzystałam z jej pomysłu - tym razem przygotowałam pomidory na zimę z hinduskim akcentem. Co nieco przeze mnie zmodyfikowane, ale pyszne - ciekawe, jak się sprawdzą w środku zimy. Kontynuuj czytanie →

Powidła bez mieszania

powidła bez mieszania

Powidła bez mieszania przygotowałam pod wpływem sugestii jednej z moich Czytelniczek, a od niedawna - również znajomej z realnego świata, Jolusi. Najczęściej zaleca się, by powidła śliwkowe mieszać, z upływem czasu smażenia - coraz częściej. Tak właśnie od lat robiłam. Często mieszałam, czasem - przez zapomnienie - zdarzało mi się przypalić powidła. To nic, zawsze udawało mi się je odratować, ale szorowanie garnka z przypalenizny nie należy do przyjemnych czynności. Więc pod wpływem magnetycznego opisu Jolusi postanowiłam przyrządzić powidła całkiem innym, nowym dla mnie sposobem - powidła bez mieszania. Minusem jest dodatek cukru. Zawsze robiłam powidła bez jego dodatku i były pyszne, naturalnie słodkie. Nie dodaje się go jednak aż tak wiele, a oszczędność czasu i energii przeznaczonych na mieszanie powideł jest nie do przecenienia. I to właśnie skłoniło mnie do przeprowadzenia eksperymentu. Kontynuuj czytanie →

Czekośliwka i powidła

czekośliwka

Tegoroczne lato obfituje w owoce, więc z naszych śliwek powstała czekośliwka oraz zwyczajne powidła śliwkowe. A nawet więcej przetworów, bo śliwy obrodziły nader obficie. Nastawiłam więc luksusowy ocet śliwkowy, z części soku ze śliwek przygotowałam galaretkę. Zrobiłam też nalewkę, a nawet mydło śliwkowe! Przepisy będą pojawiać się na blogu sukcesywnie, bo sezon na śliwki trwa aż do później jesieni, więc może skorzystasz z któregoś z nich. Dziś wspaniała czekośliwka, znana też jako nutella ze śliwek. Pyszna, wierz mi! Mniam! I o wiele zdrowsza, niż prawdziwa Nutella. Czekośliwkę możesz jeść prawie bez wyrzutów sumienia, bo nie zwiera dziwnych komercyjnych dodatków - na przykład utwardzonego tłuszczu. Zawiera jednak cukier, który możesz zastąpić dowolnie - ksylitolem, erytrytolem albo innym słodzikiem, np. syropem z daktyli. Ale to nie są tanie opcje. Kontynuuj czytanie →