Żurek z grzybami leśnymi

żurek z grzybami leśnymi

Po powrocie z niezbyt udanego grzybobrania ugotowałam żurek z grzybami, bo tak mało podgrzybków miałam w koszyku. Było też trochę gołąbków, gąsek, kilka rydzów i miseczka malutkich borowików do marynowania, więc grzybobranie nie całkiem bez powodzenia. No ale grzybów, które bym normalnie przeznaczyła do suszenia, zebrałam jak na lekarstwo. W sam raz na dodatek do żurku, bo suszarki nie warto było włączać. Kontynuuj czytanie →

Muhammara, syryjski dip z papryki

muhammara

Dziś muhammara, o której od dawna myślałam, ale jakoś się nie składało, żeby ją przygotować. Ale teraz mam dużo papryki i mogę poszaleć, więc i na ten pyszny syryjski dip nadszedł czas. A ponieważ uwielbiam paprykę, to muhammara jest dla mnie idealna. Dzięki niej można trochę bliżej poznać smaki pochodzące z Bliskiego Wschodu, a dokładniej - z Syrii. Obecnie ta paprykowa pasta rozprzestrzeniła się na sąsiednie kraje i teraz jada się podobne małe dania w Turcji, Libanie, Izraelu, a niekiedy nawet w północnej Afryce. A także - za sprawą książek kucharskich i Internetu - w najdalszych zakątkach świata, czyli wszędzie tam, gdzie żyją smakosze. Kontynuuj czytanie →

Bułka z pieczarkami - nostalgiczny fast food

bułka z pieczarkami

Październik zawsze kojarzy mi się z początkiem roku akademickiego, a to oznacza jedno - bułka z pieczarkami. Jedyny fast food łatwo dostępny w czasach mojego studiowania. Bułkę z pieczarkami łapało się w biegu między salą wykładową na Szamarzewie a zajęciami w czytelni uniwersyteckiej w centrum Poznania. Ponoć najlepsze bułki z pieczarkami sprzedawano w Stajence Pegaza na Teatralce, ale tam mi było nie po drodze. Do Biblioteki Uniwersyteckiej zmierzałam przez ulicę Czerwonej Armii, obecnie Święty Marcin. Może ktoś pamięta budkę z tymi bułkami przy budynkach Alfy? Kontynuuj czytanie →

Okroszka - zimna zupa na upalny dzień

okroszka

Okroszka (okroshka, окрошка) w krajach położonych na wschód od naszej granicy bywa nazywana ratunkiem na upalny dzień. Bo w gorące dni lata, kiedy chce się zjeść coś naprawdę lekkiego i orzeźwiającego, okroszka jest najlepsza! W sensie przenośnym słowo „okroszka” jest używane w znaczeniu „mieszanki rozbieżnych pojęć i przedmiotów.” Nie znam polskiej nazwy tej zimnej zupy, jeśli taka w ogóle istnieje. Najprościej mówiąc - jest to chłodnik. Ale nie spotkałam się w naszej kuchni z TAKIM chłodnikiem. Jadałam rozmaite inne, ale nigdzie nie natrafiłam na coś podobnego do okroszki, więc dla mnie to jest cudowne odkrycie. Kontynuuj czytanie →

Musli z letnich jabłek

musli z letnich jabłek

Czerwone jabłka, które ostatnio wykorzystałam na kompot i musztardę, wciąż spadają z drzewa, zrobiłam więc musli z letnich jabłek. Pyszne jak zawsze danie śniadaniowe albo deserowe! Bo nie wiem, czy wiesz o tym, że prawdziwe, oryginalne musli (muesli, müsli) jest daniem owocowym, a nie zbożowym. O prawdziwym szwajcarskim müsli pisałam już daaawno temu, tutaj (historia i zagadnienia teoretyczne). A w tym wpisie przedstawiłam przepis, do którego powracam dziś w letniej odsłonie. Bo to nie był tylko pojedynczy wpis! W naszym domu wciąż przygotowuje się prawdziwe muesli, zwłaszcza wtedy, gdy są dostępne niepryskane, naturalne jabłka. Jeśli więc owoce same lecą z drzewa, to przecież nie mogę pominąć takiej okazji! Kontynuuj czytanie →