Podpłomyki orkiszowe

podpłomyki orkiszowe

Tytułowe podpłomyki orkiszowe przygotowuję czasem w sytuacji braku pieczywa w domu. Nie, wcale nie uważam, że bez chleba nie da się żyć. Da się, całkiem dobrze się da! Można ugotować płatki lub kaszę albo ziemniaki. Albo można podać makaron czy risotto. Można ugotować kluski lub zrobić sałatkę. Można usmażyć naleśniki lub placki - naprawdę da się przeżyć bez chleba! Albo zamiast niego można upiec proste podpłomyki - wystarczy mieć w domu mąkę, wodę, sól i patelnię. I oczywiście źródło ciepła, u mnie jest to palnik gazowy. I to jest dodatkowa zaleta - nie trzeba rozgrzewać piekarnika, a wraz z nim całej kuchni. Są więc podpłomyki idealnym chlebem na upały. Kontynuuj czytanie →

Chińska sałatka szparagowa

chińska sałatka szparagowa

Chińska sałatka szparagowa powstała w wyniku poszukiwania nowego sposobu na przygotowanie szparagów, których mam wielką obfitość. Jak już bowiem wspominałam na Facebooku - zrobiłam duży zakup szparagów prosto z plantacji, więc teraz mogę poszaleć. Nawiasem mówiąc - te szparagi są wspaniałe! Świeże i kruche, nigdy nie miałam lepszych do dyspozycji, więc i dania z nich są wyśmienite. Ta sałatka bardzo dobrze pasuje do ryżu i marynowanego tofu albo mięsa z patelni grillowej. Lub po prostu z grilla. Umownie nazwałam ją "chińską", ale tak naprawdę pomysł na sposób przyprawienia i podania pochodzi po prostu z kuchni krajów Azji południowo-wschodniej. A konkretnie - od Hani-Kasi, która miała okazję podróżować po tych egzotycznych terenach, a ja przez Internet obserwowałam jej relacje. Kontynuuj czytanie →

Kluski ruskie

kluski ruskie

Jako zdeklarowana wielbicielka kluch wszelakich musiałam wypróbować też kluski ruskie. Przepis na nie znalazłam tutaj już dawno temu, jednak jakoś się nie składało, by te kluski opisać na blogu. Ale wraz z postępem wiosny i wczesnego lata coraz bardziej usilnie próbuję zużyć resztki zeszłorocznych ziemniaków, których jeszcze sporo nam zostało. Teraz zwykły, stary ziemniak z masłem już nie bardzo smakuje, więc robię z nich inne potrawy. Najczęściej są to duszone ziemniaki z cebulką, które podaję jako węglowodany do drugiego dania albo do zup typu barszcz, polewka czy żurek z maślanki. Moja mama mówi, że to ziemniaki deptane i że najlepiej pasują do barszczu. I ma sporo racji! Kontynuuj czytanie →

Zupa z zielonych szparagów

zupa z zielonych szparagów

Natrafiłam na ten przepis, szukając jakiegoś nowego pomysłu na szparagi, i ostatecznie jest to zupa z zielonych szparagów. Dotychczas gotowałam tylko zupę z białych szparagów, którą znam jeszcze z czasów dzieciństwa. Przepis na nią znajdziesz tutaj - to jest moja ulubiona zupa szparagowa ever! I jeszcze raz czy dwa popełniłam krem ze szparagów, ale że nie jestem wielbicielką zup pod postacią kremu, to nie wpisały się one na stałe w mój kuchenny repertuar. Gdy więc zobaczyłam zdjęcie dzisiejszej zupy na blogu Asi - przepadłam! I już wiedziałam, że też muszę tę zupę ugotować. I tak powstała moja pierwsza w życiu zupa z zielonych szparagów. Kontynuuj czytanie →

Szparagi i makaron w sosie cytrynowym

szparagi i makaron w sosie cytrynowym

To danie, czyli szparagi i makaron w sosie cytrynowym, przygotowałam jako pewną modyfikację mojego ulubionego przepisu. Przepisu na makaron ze szparagami, który przyrządzam najczęściej, najprościej i najchętniej. Ale ta modyfikacja, inspirowana przepisem Mirabelki, jest bardzo udana. I dołącza do kanonu moich ulubionych wiosennych dań, czyli potraw sezonowych. Mój makaron przygotowałam z zielonymi szparagami, ale po degustacji już wiem, że wypróbuję też wersję  ze szparagami białymi. A może nawet z fioletowymi, które są jeszcze bardzo mało znane? Będę próbować! Kontynuuj czytanie →