Panzanella - najlepszy sposób na czerstwy chleb

panzanella

Panzanella to idealne danie na lato oraz najlepszy znany mi sposób na zużycie czerstwego chleba, którego bardzo nie lubię wyrzucać (czasem podsuszone kromki dostają do zjedzenia nasze pieski, ale to rzadkość). Mam na myśli oczywiście dobry chleb - do przygotowania sałatki tradycyjnie używa się toskańskiego chleba pieczonego bez soli, ale może to też być ciabatta albo porządna bagietka. Moja była bardzo porządna, prosto z Awinionu, dzięki czemu panzanella wyszła obłędnie smaczna, choć może nie bardzo piękna. Na zawsze zapomnij jednak o chlebie tostowym, który ma konsystencję i smak waty albo o odpiekanych w markecie bułkach. Z nich nie zrobisz dobrej sałatki chlebowej. Kontynuuj czytanie →

Czekośliwka i powidła

czekośliwka

Tegoroczne lato obfituje w owoce, więc z naszych śliwek powstała czekośliwka oraz zwyczajne powidła śliwkowe. A nawet więcej przetworów, bo śliwy obrodziły nader obficie. Nastawiłam więc luksusowy ocet śliwkowy, z części soku ze śliwek przygotowałam galaretkę. Zrobiłam też nalewkę, a nawet mydło śliwkowe! Przepisy będą pojawiać się na blogu sukcesywnie, bo sezon na śliwki trwa aż do później jesieni, więc może skorzystasz z któregoś z nich. Dziś wspaniała czekośliwka, znana też jako nutella ze śliwek. Pyszna, wierz mi! Mniam! I o wiele zdrowsza, niż prawdziwa Nutella. Czekośliwkę możesz jeść prawie bez wyrzutów sumienia, bo nie zwiera dziwnych komercyjnych dodatków - na przykład utwardzonego tłuszczu. Zawiera jednak cukier, który możesz zastąpić dowolnie - ksylitolem, erytrytolem albo innym słodzikiem, np. syropem z daktyli. Ale to nie są tanie opcje. Kontynuuj czytanie →

Piwo imbirowe

piwo imbirowe

Aby przygotować domowe piwo imbirowe, napój znany z amerykańskich filmów oraz literatury - potrzebny jest starter, tzw. ginger bug. Pierwszy raz z tym fermentem zetknęłam się na Festiwalu octu i fermentacji. Niestety, nie było mi dane spróbować gotowego napoju przygotowanego przez Patrycję ani wysłuchać wykładu na jego temat, ale uczestnicy warsztatów z piwa imbirowego bardzo, bardzo je chwalili. Na kolejnym Zlocie Zielarskim dostałam od Patrycji słoiczek startera, a wkrótce Pati zaopatrzyła mnie również w komplet informacji. Dziś robię jednak piwo imbirowe według receptury znalezionej w książce*. Zapraszam na domowe piwo imbirowe! Kontynuuj czytanie →

Kwas miodowy

kwas miodowy

Niedawno robiłam kwas truskawkowy, a że u Hajduczka trwa kolejne miodobranie - przyszedł czas na kwas miodowy. Już kiedyś przygotowałam podobną lemoniadę, ale całkowicie "na oko" - pisałam o niej tutaj. Tym razem skorzystałam z przepisu zamieszczonego na portalu 02.pl. Dziś wszystko jest odpowiednio zmierzone i zważone. Po to, by każdy z Czytelników (i oczywiście Czytelniczek - ach, ta poprawność polityczna!) mógł zrobić sobie podobny napój. Rzecz jasna kwas miodowy wcale nie jest kwaśny, podobnie jak kwas truskawkowy - jest po prostu pyszną i zdrową lemoniadą. Różnica jest taka, że truskawki miały na sobie wystarczająco dużo dzikich drożdży, by mogła zajść spontaniczna fermentacja, a miód trzeba wesprzeć dodatkiem drożdży. Takich zwykłych drożdży piekarskich, więc nie trzeba robić żadnych specjalnych zakupów. Kontynuuj czytanie →

Hiram skandynawski

hiram

Hiram to przepyszna marmolada o skandynawskim rodowodzie, przygotowywana najczęściej z rabarbaru ze świeżym imbirem. Takie smaczne powidełka, naprawdę bardzo aromatyczne. W naszych polskich warunkach (bo nie wiem, jak to jest z tymi ziołami w Skandynawii) rabarbar można zastąpić młodymi pędami rdestowca japońskiego lub sachalińskiego. Młody rdestowiec ma podobny do rabarbaru, kwaskowy smak. Jest dziko rosnącą rośliną inwazyjną, co oznacza, że można go "rwać bez ograniczeń" - pozyskiwać nawet ze stanowisk naturalnych, dzikich. Nie trzeba go oszczędzać - bardzo trudno go wytępić, pozbyć się ze znalezionego siedliska. A jest w naszej polskiej przyrodzie niepożądany jako roślina przywleczona z odległych stron, roślina inwazyjna. Można ją zrywać, używać i tępić bez negatywnych konsekwencji. Kontynuuj czytanie →