Sok marchewkowy, czyli domowy Kubuś

sok marchewkowy

Wielka i nieprzeparta ochota na sok marchewkowy na zimę a'la Kubuś naszła mnie po wizycie na blogu Marzyni, tutaj (klik). Bo taki soczek z własnych warzyw do butelek na zimę chodził za mną od jakiegoś czasu, ale dopiero sugestywny opis Marzyni ostatecznie przesądził sprawę. Klamka zapadła, gdy zdałam sobie sprawę, że mam pod ręką wszystkie potrzebne produkty. Poczytałam sobie jeszcze inne przepisy tu i tam, bo od dawna je napotykam, a następnie zrobiłam - oczywiście - po swojemu. W rezultacie powstał mój domowy Kubuś w kilku wariantach i okazało się, że jest nadspodziewanie pyszny! Dlaczego dopiero teraz go przygotowałam??? Tyle lat straconych 😀 Kontynuuj czytanie →

Chutney ze śliwek i czerwonej cebuli

chutney ze śliwek

Część tegorocznych węgierek postanowiłam przeznaczyć na chutney ze śliwek. Inspiracja pochodzi od nieocenionej Bei - szkoda, że już jakiś czas temu przestała publikować na swoim blogu, bo jest naprawdę wyjątkowy. Na szczęście jej miejsce w sieci pozostało i wciąż można korzystać ze wspaniałych przepisów. Ja wybrałam przepis na chutney śliwkowy, ale nie odwzorowałam go w stu procentach. Przygotowałam trochę tak, jak Bea, a trochę tak, jak mi podpowiadała intuicja kulinarna. Efekt jest wspaniały, dlatego warto przygotować od razu podwójną porcję. Kontynuuj czytanie →

Mizeria na zimę

mizeria na zimę

Od lat robię rozmaite sałatki ogórkowe do słoików, a w tym sezonie wręcz zachwyciła mnie mizeria na zimę. Jest to nowy pomysł na ogórki do słoików, ale nowy chyba tylko dla mnie. Bo przepis (który trochę zmodyfikowałam i już wiem, że będę dalej udoskonalać) znalazłam w starej książce z biblioteki. Książka nosi tytuł "Przetwory w gospodarstwie domowym", została napisana przez Kazimierę Pyszkowską i wydana przez Państwowe Wydawnictwo Rolnicze i Leśne w 1979 roku. Miałam ją w domu tylko przez kilka dni, więc skorzystałam z niewielu przepisów, ale może uda mi się wziąć ją do ręki jeszcze raz. I poczytam bardziej wnikliwie. Na razie więc musi wystarczyć mizeria na zimę, przepis, który wypróbowałam, lekko zmodyfikowałam i zamierzam trochę dopracować, bo jest smaczny, ale nie idealny. Kontynuuj czytanie →

Pomidory marynowane w soku jabłkowym

pomidory marynowane w soku jabłkowym

Po raz pierwszy w życiu przygotowałam pomidory marynowane w soku jabłkowym. Ba, to są nawet moje w ogóle pierwsze pomidory marynowane! Zwykłą, tradycyjną marynatę pomidorową kupiłam kiedyś podczas podróży po Litwie. Smakowały mi te marynowane pomidorki koktajlowe (bo to były one), ale nie podjęłam własnej próby marynowania z braku sprawdzonego przepisu. Aż w tym roku wpadłam jak śliwka w kompot 😀 Dotychczas do słoików wkładałam tylko rozmaite sosy i passaty z pomidorów. Często też zabezpieczałam na zimę pomidory w soku własnym całe lub krojone. Parę lat temu kisiłam pomidory na zlot zielarski w Czarnocinie. A w tym roku zrobiłam nowe podejście do kiszonych pomidorów - tym razem zostały ukiszone nieco innym sposobem, o czym postaram się wkrótce napisać. No ale nie dziś, bo dziś pomidory marynuję. I to nie w zwyczajnej zalewie octowej, tylko w soku jabłkowym! Zapowiada się bardzo dobrze, ale ciekawam, co mi z tego wyjdzie 🙂 Kontynuuj czytanie →

Kawior z cukinii z majonezem

kawior z cukinii z majonezem

Tego dnia, w którym przygotowywałam moją pierwszą ikrę z cukinii, ukazał się na Facebooku przepis Ałły (klik) na kawior z cukinii z majonezem. Cukiniowy kawior z dodatkiem majonezu to jest wyższy level pysznej pasty, którą opisałam tu już 3 lata temu. Tamten kawior był bardzo smaczny, ale ten jest jeszcze lepszy. Ma taki pełny, zaokrąglony smak, pewnie za sprawą dodatku tłuszczu, czyli majonezu. Od tej chwili już zawsze będę przyrządzać kabaczkową ikrę z dodatkiem majonezu, bo to jest naprawdę wspaniała pasta na chleb i grzanki. I w dodatku jest to świetny sposób na zużycie starej, przerośniętej, w pełni dojrzałej cukinii lub kabaczka. A takie okazy zawsze trafiają się w ogrodzie, gdy wielki krokodyl ukryje się pod liściem. Kontynuuj czytanie →