Kwas truskawkowy, czyli pyszna lemoniada

kwas truskawkowy

Pomysł na kwas truskawkowy znalazłam w genialnej książce Sandora Ellix Katza zatytułowanej "Dzika fermentacja". Nie cierpię pisać recenzji, bo w ogóle nienawidzę oceniania - niech każdy sam wybierze to, co mu pasuje. Ale tę książkę z czystym sercem mogę polecić miłośnikom fermentowania wszystkiego. Wszystkiego, co wpadnie w ręce. 🙂 "Sztuka fermentacji" tego samego autora to swoista biblia, poruszająca głównie zagadnienia teoretyczne. Tymczasem "Dzika fermentacja" to kopalnia praktycznych wskazówek, wręcz gotowych przepisów. I właśnie z jednego z nich skorzystałam, przygotowując własny kwas truskawkowy. Kontynuuj czytanie →

Kiszone rzodkiewki

kiszone rzodkiewki

Choć może trudno Ci uwierzyć w to, że kiszone rzodkiewki zrobiłam po raz pierwszy w życiu - to jednak prawda. Kisiłam już różne różności. Podejmowałam ryzyko i przeprowadzałam rozmaite eksperymenty fermentacyjne. A dziś to moje pierwsze podejście do rzodkiewek 🙂 Dlaczego? Powód jest bardzo prosty - uwielbiam rzodkiewki! Takie zwykłe, zwyczajne, nieprzetworzone. Nie w twarożku, nie na kanapce, nie w sałatce, nie w kiszonce - choć to ostatnie - mam nadzieję - szybko się zmieni. Już chyba wszyscy wokół jedli kiszone rzodkiewki. Blogerzy kulinarni i znajomi z Facebooka - a ja nie 😀 Kontynuuj czytanie →

Natto-sekret zdrowia Japończyków

natto-sekret zdrowia

Moi kochani Czytelnicy - dziś nastawiam natto-sekret zdrowia Japończyków. Starter - czyli małą porcję gotowego natto - dostałam od Przemka Kowalewskiego podczas I Festiwalu Octu i Fermentacji, o którym pisałam jakiś czas temu. Przemek, człowiek pozytywnie zakręcony na punkcie fermentacji, jest właścicielem strony i sklepu Fermentzone.com, oferującego rozmaite akcesoria przydatne podczas kiszenia. Kto do niego zajrzy, czuje się, jakby trafił do fermentacyjnego raju, bo tyle tam wspaniałości i różnych pomysłowych rozwiązań. Kontynuuj czytanie →

Kiszenie na I Festiwalu Octu i Fermentacji

kiszenie

gOsoby, które obserwują hajduczkowy profil na Facebooku wiedzą, że w ubiegły weekend wzięłam udział w I Festiwalu Octu i Fermentacji, gdzie odbywało się wielkie kiszenie. I to nie tylko kiszenie pod znakiem warzyw. O nie! Przez trzy dni miały miejsce wykłady i warsztaty z fermentacji różnego rodzaju. Stronę wydarzenia znajdziesz tu - klik. Zajęcia były prowadzone przez różnych pasjonatów, którzy na co dzień zajmują się fermentacją ogólnie, a swoją wybraną dziedziną w szczególności. Na moich warsztatach można było zapoznać się z kilkoma dość łatwymi kiszonkami. I choć mnie one wydawały się zupełnie proste i nieskomplikowane, frekwencja przekroczyła wszelkie moje oczekiwania. Uczestnicy byli wspaniali, pracowali z wielkim zaangażowaniem, słuchali uważnie, zadawali trafne pytania. A ponieważ zupełnie nie miałam głowy do fotografowania, korzystam z uprzejmości kilku z uczestniczek: Ali, Bożenki, Ani, Lili, Agnieszki i Oli. Tylko dzięki nim mogę ten wpis udokumentować zdjęciami. Dziękuję też wszystkim uczestnikom moich warsztatów 🙂 Kontynuuj czytanie →

Kiszony koper włoski

kiszony koper włoski

Mój kiszony koper włoski powstał właściwie z resztek pozostałych z ostatniego obiadu. Przed tygodniem gotowałam pyszne risotto z fenkułem (klik), a że miałam dwie duże bulwy kopru włoskiego, wykorzystałam do gotowania tylko półtorej. Co zrobić z taką resztką, z połową koprowej bulwy? Na surówkę dla dwojga to trochę za mało, a że nigdy jeszcze nie jadłam kiszonki z fenkułu - postanowiłam spróbować. Kontynuuj czytanie →