Galaretka z czarnego bzu i dżem z resztek

galaretka z czarnego bzu

Galaretka z czarnego bzu to bardzo przyjemna alternatywa dla zażywania syropu lub soku. Wymyśliłam ją tej jesieni, bo znalazłam czas, by zebrać sporo owoców. Zresztą samo zbieranie to pikuś, gdy się trafi na piękny krzew obsypany soczystymi jagodami. Prawdziwym wyzwaniem jest oberwanie owoców z gałązek, bo do dalszej obróbki nadają się tylko jagody bez szypułek. Niektórzy używają do tego celu nowego grzebienia, inni widelca, a ja używam palców odzianych w rękawiczkę. Kiedyś próbowałam patentów z różnymi narzędziami, ale przez to jagódki tylko skakały po całym pokoju, a zwłaszcza po kanapie, na której zawsze siedzę podczas różnych długo trwających zajęć. A domyślasz się zapewne, jak plami taki czarny bez. No, bardzo plami! Żal mi naszej kanapy, choć jest stara i wytarta. Dlatego włączam sobie w głowie tryb medytacyjny albo audiobook lub jakiś fajny serial i cierpliwie zdejmuję bez z szypułek palcami. Kontynuuj czytanie →

Dżem rabarbarowy z suszonymi morelami i rozmarynem

dżem rabarbarowy

Każdej wiosny przygotowuję dżem rabarbarowy w jakiejś ciekawej formie. W mojej kuchni i spiżarni od dawna króluje skandynawski hiram (przepis tutaj), ale przecież jestem ciekawska! A to sprawia, że często próbuję nowości. Niektóre zostają w domowej tradycji kulinarnej, inne robię tylko raz - aby spróbować. Nie wszystkie nowości zostają z nami na dłużej. Ale ten dżem rabarbarowy o niezwykle bogatym aromacie chyba na stałe wejdzie do repertuaru wiosennych przetworów. Jest pyszny i nietuzinkowy. Mój dżem charakteryzuje się złożonym smakiem i aromatem kwaśnego rabarbaru, słodkich moreli oraz świeżego rozmarynu i pomarańczy. Spróbuj koniecznie! Kontynuuj czytanie →

Dżem pomarańczowy ze Speedcooka (z Thermomixu)

dżem pomarańczowy

Tym razem przedstawiam niezwykle łatwy do sporządzenia dżem pomarańczowy. Łatwość przygotowania zależy przede wszystkim od posiadania odpowiedniego sprzętu, ale w dużym garnku też da się ten dżemik usmażyć. Bo ostatecznie najważniejszy okazuje się dostęp do smacznych, ekologicznych, niepryskanych i niewoskowanych owoców cytrusowych. Pyszną marmoladę z czerwonych pomarańczy już pokazywałam (tutaj), a dziś będzie o wiele łatwiej!. Ale owoce są najważniejsze. Moim zdaniem tylko takie ekologiczne cytrusy warto przeznaczyć na przetwory, dla zwykłych, komercyjnych - szkoda zachodu. Lepiej po prostu obrać je ze skórki i zjeść, albo wycisnąć sok. Ale dżemu nie opłaca się z nich robić. Kontynuuj czytanie →

Galaretka z pigwy - dulce de membrillo rodem z Hiszpanii

galaretka z pigwy

Hiszpańska galaretka z pigwy to smakołyk, który przygotowuję zwykle późną jesienią, gdy dojrzałe owoce spadają z drzewa. Pierwszy raz miałam okazję spróbować tego niezwykłego specjału podczas jakiejś degustacji serów, nie pamiętam już - gdzie i kiedy. I zakochałam się w smaku dulce de membrillo, który wspaniale komponuje się z dojrzałymi serami. Bo choć galaretka z pigwy jest słodka (a raczej słodko-kwaśna), to ze słonymi serami komponuje się znacznie lepiej, niż można by się spodziewać. Lubią się z nią dojrzały manchego, cheddar i parmezan, sery z niebieską pleśnią również cenią towarzystwo dulce de membrillo. Ja bardzo lubię galaretkę pigwową z twardym kozim serem. Mniam! Kontynuuj czytanie →

Dżem morelowy z lawendą

dżem morelowy z lawendą

Dżem morelowy z lawendą powstał dzięki temu, że niedawno udało mi się kupić 3 kilogramy pięknych, dojrzałych moreli. Cena była zachęcająca, a owoce wyglądały na dojrzałe. Ba, niektóre były nawet bardzo miękkie, koniecznie do zjedzenia od razu. Uwielbiam jeść bardzo miękkie morele, takie najbardziej dojrzałe, pełne aromatu, soczyste, ociekające wręcz sokiem. Takie morele, zebrane zaraz po upadku z drzewa, w szczycie swojej dojrzałości, tętniące smakiem i słodyczą, a równocześnie trochę kwaskowe - zapamiętałam z dzieciństwa. Te kupne nie były oczywiście aż takie, ale dały radę. Na morele z własnego drzewa nie mogę liczyć, choć to byłoby rozwiązanie optymalne. Niestety, zbyt wysoki poziom wód gruntowych wiosną i zastoiska mrozowe wycięły nam wszystkie morelowe drzewka, które sadziliśmy w ogrodzie. Różne odmiany, wiele prób - a jednak się nie udało. Dlatego tak bardo mnie raduje, gdy uda się kupić fajne morele. Kontynuuj czytanie →