Francuska konfitura z zielonych pomidorów

francuska konfitura z zielonych pomidorów

Po raz pierwszy od lat w mojej kuchni musiała powstać francuska konfitura z zielonych pomidorów. W tym roku rozmaite choroby bez pardonu atakują pomidory uprawiane w gruncie i pod folią, bo lato jest "przekropne", a noce chłodne. A to nie sprzyja pomidorom. Oczywiście mam na myśli pomidory uprawiane naturalnie, czyli bez chemicznych oprysków. Bo to właśnie one są tak bardzo wrażliwe na wszelkie choroby. Polska i jej klimat to niestety nie jest naturalne środowisko dla tych roślin... Kontynuuj czytanie →

Ostatnie ogórki małosolne z aksamitką

ostatnie ogórki małosolne aksamitką

Z końcem sierpnia nastawiłam w słoju ostatnie ogórki małosolne. To i tak graniczy z cudem, bo ogórki gruntowe skończyły się w tym roku bardzo wcześnie z powodu pogody i chorób. Ale najostatniejsze niedobitki, małe, grube i dość pokraczne ogóreczki udało mi się włożyć do słoja wraz z kwiatami aksamitki. I taka właśnie niespodziewana piękność zagościła na naszym stole w początkach września. Kontynuuj czytanie →

Sałatka koreańska z cukinii na zimę

sałatka koreańska z cukinii na zimę

Prawdę mówiąc nie jestem pewna, czy sałatka koreańska naprawdę pochodzi z Korei. Wiadomo jednak, że rozmaite surówki i sałatki z przyprawą do marchewki po koreańsku są niezwykle popularne we wszystkich krajach byłego Związku Radzieckiego. Więc znów liczę na sukces 🙂 Dzięki temu, że mamy teraz w Polsce wielu gości z Ukrainy, można tę przyprawę łatwo kupić także u nas. Więc i ja nabyłam przyprawę do marchewki po koreańsku i zamierzam wypróbować ją w rozmaitych wariantach. Na wschodzie zapewniają, że to jest pyszne, czyli w sam raz dla mnie. Nie zaszkodzi popróbować różnych potraw z tą przyprawą, bo zawsze można zrobić niewielką miseczkę surówki albo 2-3 słoiczki sałatki na zimę. U mnie na pierwszy ogień idzie sałatka koreańska z cukinii i mieszanych warzyw, więc nudy nie będzie. Kontynuuj czytanie →

Musli z letnich jabłek

musli z letnich jabłek

Czerwone jabłka, które ostatnio wykorzystałam na kompot i musztardę, wciąż spadają z drzewa, zrobiłam więc musli z letnich jabłek. Pyszne jak zawsze danie śniadaniowe albo deserowe! Bo nie wiem, czy wiesz o tym, że prawdziwe, oryginalne musli (muesli, müsli) jest daniem owocowym, a nie zbożowym. O prawdziwym szwajcarskim müsli pisałam już daaawno temu, tutaj (historia i zagadnienia teoretyczne). A w tym wpisie przedstawiłam przepis, do którego powracam dziś w letniej odsłonie. Bo to nie był tylko pojedynczy wpis! W naszym domu wciąż przygotowuje się prawdziwe muesli, zwłaszcza wtedy, gdy są dostępne niepryskane, naturalne jabłka. Jeśli więc owoce same lecą z drzewa, to przecież nie mogę pominąć takiej okazji! Kontynuuj czytanie →

Marynowana papryka faszerowana kapustą

marynowana papryka faszerowana kapustą

Marynowana papryka, nadziana wcześniej kapustą, to jest przysmak węgierski i stamtąd ją znam. Jest jednak prawdopodobne, że do kuchni madziarskiej trafiła z Bałkanów, a na Bałkany - wprost z Turcji. Może dotarła na Węgry przez Bułgarię, a może raczej z Rumunii lub Serbii pochodzi węgierska faszerowana marynowana papryka? Bo i tam się jada podobne smakołyki. Niektóre nawet da się kupić w Polsce, np. na różnych targach dobrego smaku, gdzie jest reprezentowana kuchnia różnych krajów i kultur. Ale ja nie lubię kupować gotowców. Chętnie gdzieś spróbuję, ale wolę zrobić sama, bo wtedy wiem, co jem. Więc dziś przedstawiam Ci prawdziwy rarytas - marynowaną faszerowaną paprykę, która wspaniale wygląda w słoikach. Przepisów na węgierską paprykę jest wiele, a mój jest właśnie taki. Zimą ten smakołyk będzie ozdobą każdego stołu. Pasuje i do mięsa, i do ryby, i do dań wegetariańskich. Kontynuuj czytanie →