Hasło "zima bez infekcji" oznacza między innymi racjonalne korzystanie z produktów pszczelich, czyli z miodu, propolisu, pyłku oraz mleczka pszczelego. Kontynuuj czytanie
Zima bez infekcji - dzięki pszczołom


Hasło "zima bez infekcji" oznacza między innymi racjonalne korzystanie z produktów pszczelich, czyli z miodu, propolisu, pyłku oraz mleczka pszczelego. Kontynuuj czytanie

Masełko budwigowe to dość popularna nazwa dla pasty z oleju lnianego i twarogu, wymyślonej przez dr Johannę Budwig. Doktor Budwig (1908-2003) była niemieckim chemikiem, fizykiem i farmaceutą, a także autorką książek z dziedziny żywienia i leczenia żywieniem. Jest szeroko znana w świecie ze stworzenia diety bogatej w kwasy omega-3, wspomagającej zwłaszcza leczenie nowotworów, ale nie tylko. Wysokolinolenowy olej lniany jest też pomocny w chorobach krążenia, serca i cukrzycy, a także wspomaga układ nerwowy. Jestem daleka od polecania diety dr Budwig do leczenia ciężkich chorób, ale profilaktyka jeszcze nikomu nie zaszkodziła. A masełko budwigowe jest najlepszym sposobem na spożywanie i efektywne wchłanianie oleju lnianego. Jest to bowiem smaczna i łatwo przyswajalna emulsja, która zawiera w sobie zarówno niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, jak i aminokwasy pochodzące z twarogu. Kontynuuj czytanie

Źródła donoszą, że nafta czeremchowa jest środkiem bardzo skutecznym w pielęgnacji skóry z rozmaitymi problemami. Skorzystałam więc z pięknej pogody, aby zdobyć trochę odpowiedniego surowca. Może to być kora, gałązki lub same kwiaty czeremchy zwyczajnej (Prunus padus L.), która wciąż obficie kwitnie, roztaczając wokół intensywny zapach. Wiele osób nie toleruje tego aromatu, narzekając wręcz, że czeremcha śmierdzi (!), ale ja uwielbiam pachnące kwiaty czeremchy. Są piękne, koronkowe, delikatne, a jednak tkwi w nich wielka moc i ukryta siła. Kontynuuj czytanie

Tak się składa, że zawsze w okolicach Dnia Matki, czyli 26 maja, wypada nam pierwsze w sezonie miodobranie. Więc tak właśnie najczęściej spędzam ten dzień (a raczej dwa lub trzy kolejne dni) - pracowicie i słodko. Po prostu - palce lizać 😀 Kontynuuj czytanie

Przeprowadzaliśmy ją kilka razy, zawsze z dobrym skutkiem, ale to było już dość dawno - to kuracja cytrynowa profesora Michała Tombaka. Wraz z upływem czasu i postępującym wiekiem dopadają nas różne drobne dolegliwości. Więc postanowiliśmy znów wdrożyć fenomenalną kurację cytrynową. Pan Tombak rekomenduje ją najbardziej jako kurację oczyszczającą organizm z kwasu moczowego. I - co za tym idzie - z wielu różnych dolegliwości, dopadających w charakterystyczny sposób współczesnego człowieka. Więc my sobie popijamy sok z cytryn w określonym porządku, co bardzo polecam każdemu Czytelnikowi bloga, który pragnie zachować lub przywrócić zdrowie. Niestety nie wiem, czy ta kuracja będzie działać w skrajnych przypadkach, ale nie powinna zaszkodzić. Więc chyba warto spróbować, prawda? Kontynuuj czytanie