Boćwina - pyszne ogonki liściowe

boćwina z bułką tartą

Ostatnio pisałam o buraku liściowym i potrawie z liści, ale boćwina ma też ogonki liściowe. No przecież! Piękne, mięsiste, kolorowe ogonki liściowe, przez wiele osób nazywane błędnie łodyżkami. Moje są purpurowe. Odcinam je i odkładam na później, jeśli przygotowuję potrawę z liści. Tak jak ostatnio - podsmażoną i duszoną z czosnkiem liściastą jarzynkę. Bardzo smaczną (przepis znajdziesz tutaj), polecam spróbować! No i po przygotowaniu duszonych liści pozostaje spora ilość ogonków liściowych. Można dorzucić je do dowolnej zupy jarzynowej, będą bardzo dobrze smakować i jeszcze lepiej wyglądać. Ale ja mam na nie znacznie przyjemniejszy sposób. Przygotowuję je i podaję podobnie jak wykwintne szparagi. Kontynuuj czytanie →

Burak liściowy najprościej

burak liściowy

Na jednej z naszych ogrodowych grządek króluje burak liściowy, czyli burak naciowy, boćwina (nie, nie botwina!), mangold. Króluje u nas po dłuższej przerwie w uprawie, choć warzywo to znamy od bardzo dawna. I już baaaardzo dawno temu przygotowywałam moje pierwsze potrawy z boćwiny. Lubimy warzywa, a te niepopularne i mało znane kręcą mnie najbardziej 🙂 Wszak przepisów na przygotowanie surówki z marchewki znajdziesz w Internecie niezliczoną ilość. Tymczasem z mangoldem już nie jest tak łatwo. Bo mangold, czyli burak liściowy, jest bardzo mało popularny w polskich ogrodach i kuchniach. Jego ugruntowaną od czasów średniowiecza pozycję zajął znany od stosunkowo niedawna burak ćwikłowy i jego młoda wersja - botwina/botwinka. Właśnie z botwinką, czyli młodymi okazami buraka korzeniowego wraz z liśćmi, najczęściej mylona jest boćwina. I choć rośliny są z sobą spokrewnione i często można używać ich zamiennie - są to jednak zupełnie inne bajki 🙂 Kontynuuj czytanie →

Zupa jarzynowa z fasolką szparagową

zupa jarzynowa

Moja ulubiona zupa jarzynowa ma w sobie mnóstwo fasolki szparagowej. Czasem fasolkę zastępuję letnim kalafiorem*, ale podstawa zupy pozostaje ta sama. Wiem, że zupa jarzynowa to nic wyjątkowego, bo chyba każdy umie ją ugotować. Ale tu właśnie tkwi sedno - każdy zapewne gotuje ją nieco inaczej. Dziś przedstawiam jeden z moich sprawdzonych sposobów. A jaka jest Twoja ulubiona zupa jarzynowa? Jak ją gotujesz, czym przyprawiasz? Chętnie się tego dowiem - więc proszę, zostaw komentarz 🙂 Kontynuuj czytanie →

Ogórki konserwowe

ogórki konserwowe

Ogórki konserwowe, w naszym rodzinnym Poznaniu od lat występujące pod nazwą "ogórki warszawskie", nigdy nie były moim ulubionym przetworem. Ja sama wolę ogórki kiszone albo różne sałatki z poszatkowanych warzyw (niektóre przepisy znajdziesz na końcu artykułu). Z rzadka zdarza mi się kupować malutkie konserwowe korniszony, z których komponuję koreczki na imprezę. A jak dopisze szczęście i uda się zdobyć pyszne korniszony od Pozytywnie Zakiszonych - jestem w niebie. Noooo, takie mini-ogóreczki to ja mogę jeść! Ale nawet całkiem zwykłe ogórki konserwowe czasem się przydają. Robię z nich tzw. sos tatarski na Wielkanoc, tu akurat kiszone zupełnie się nie nadają. Więc każdego lata wybieram trochę w miarę niedużych ogórków gruntowych, by zamknąć je w słoikach z octową zalewą. Nie robię ich zbyt wiele, zazwyczaj tylko kilka słoików. Tego lata - 10 sztuk. Tyle wystarczy nam na cały rok. Kontynuuj czytanie →

Galaretka z czerwonej porzeczki

galaretka z czerwonej porzeczki

Galaretka z czerwonej porzeczki to jeden z moich ulubionych tradycyjnych przetworów. Zimą bardzo się przydaje do smarowania chałki, do przygotowania pysznych napojów i przede wszystkim - do sosu cumberland. Bo bez tego sosu żaden tradycyjny pasztet nie uzyska pełni smaku! I obojętnie, czy będzie to pasztet z zająca, czy wegański z soczewicy - sos cumberland jest wprost niezastąpiony! A do jego przygotowania potrzebna jest galaretka z czerwonej porzeczki. Czasem używam galaretki ucieranej na surowo, a czasem takiej gotowanej, jak ta dzisiejsza. A niekiedy nawet zastępuję galaretkę porzeczkową innymi podobnymi przetworami, na przykład przygotowanymi z owoców czeremchy (klik). Kontynuuj czytanie →