Młoda kapusta z woka - fenomenalna!

młoda kapusta z woka

Wczoraj na obiad u Hajduczka była młoda kapusta z woka, której towarzyszyło podsmażone na patelni tofu, ryż i oczywiście coś kiszonego (takie coś). Skusiłam się na zakup młodej kapusty, na razie jeszcze importowanej. Ale lubię to warzywo tak bardzo, że wprost nie mogłam się oprzeć... Ech, raz - nie zawsze, prawda? Młoda kapusta krótko podduszona w woku wyszła fenomenalnie - wciąż jeszcze lekko chrupiąca, pełna rozmaitych smaków. Świeża, wiosenna, cytrynowo-miętowa - idealnie pasuje do aromatycznego tofu z patelni.. Uwielbiam te klimaty! Wolę tak przygotowane tofu, niż nuggetsy, o których pisałam niedawno (choć też były smaczne, ale jednak to nie to). Przyrządzając kapustę, oparłam się na przepisie Mai Sobczak, autorki bloga "Qmam kasze" oraz niezwykle inspirującej książki kulinarnej. Polecam gorąco! Kontynuuj czytanie →

Wegetariańskie leczo z młodej kapusty

wegetariańskie leczo z młodej kapusty

Gdy niedawno przeglądałam blog "Jadłonomia" - ten przepis na wegetariańskie leczo z młodej kapusty wprawił mnie w zachwyt, dygot i natychmiastową potrzebę ugotowania potrawy. Miałam w domu młodą kapustę, bo akurat jest na nią sezon, ale musiałam popędzić do sklepu po świeżą paprykę. Ona wiosną nie jest tania, ale czego nie robi się dla spełnienia marzeń? Kontynuuj czytanie →

Świąteczna czerwona kapusta

świąteczna czerwona kapusta

Dzisiaj na blogu doskonała świąteczna czerwona kapusta przygotowana w skandynawskim stylu, która smakiem i aromatem świetnie wpasowuje się w klimat Bożego Narodzenia. Taka kapusta jest idealnym dodatkiem do mięs ciepłych i zimnych oraz do pasztetów, zarówno mięsnych jak i wegetariańskich. Można ją podgrzać, ale na zimno też jest smaczna. Pracy przy niej niewiele, jednak ze względów praktycznych często gotuję tę kapustę 1-2 tygodnie przed świętami i pasteryzuję w słoikach. Dzięki temu mam mniej pracy przed samą wigilią, gdy zazwyczaj z czymś nie zdążam na czas. Taki słoik z pyszną kapustą jest wybawieniem w różnych podbramkowych sytuacjach. Czasem otwieramy słoik przed wieczerzą wigilijną, a czasem dopiero w święta, do obiadu lub kolacji. Kontynuuj czytanie →

Zielony groszek po francusku - rewelacja!

zielony groszek po francusku

Bardzo lubię groszek pod każdą postacią (nawet ten z puszki!), ale zielony groszek po francusku to prawdziwa rewelacja. To chyba jedna z niewielu zielonych potraw, które zje chętnie każde dziecko. A na pewno chętnie ją pałaszują wszystkie znane mi dzieci. Te, które nie lubią zielonych potraw i te, które zazwyczaj nie tykają sałaty. No bo groszek to lubi chyba każdy! A jeśli nawet nie, to w tej potrawie polubi na pewno. Nasz bardzo, bardzo nieletni synek mówił na groszek "kulu", podobnie zresztą nazywał inne przedmioty o kulistych kształtach. Nie mówił wtedy jeszcze, więc to radosne "kulu" było bardzo jasnym komunikatem, że bardzo lubi i piłkę, i groszek. No i groszek bardzo lubi do dziś. Nawet ten z puszki. Kontynuuj czytanie →

Brokuły duszone w winie

Przepis na brokuły duszone w winie są moją kolejną propozycją do akcji Gosi "Zielono mi! Czyli gotujemy i jemy na zielono!" O akcji wspominałam wczoraj, przy okazji wiosennej zupy szpinakowej, a dziś kontynuacja. Można użyć brokułów świeżych lub mrożonych - danie zawsze będzie pyszne i aromatyczne. Dlaczego warto jeść brokuły? Bo posiadają wyjątkowe właściwości zdrowotne. Między innymi chronią przed rakiem, wrzodami żołądka, anemią, a także korzystnie wpływają na funkcjonowanie wzroku i regulują poziom cukru we krwi, co jest szczególnie ważne dla cukrzyków. Wszystko dzięki zawartości witamin, składników mineralnych i sulforafanu - silnego przeciwutleniacza. Kontynuuj czytanie →