Strona Główna

Ciasto łaciate

ciasto łaciate

Ciasto łaciate przygotowuje się na bazie mojego ukochanego drożdżowego ciasta. Uwielbiam jego konsystencję i zapach zarówno, gdy jest surowe, jak i po upieczeniu. Zresztą po upieczeniu to chyba każdemu pięknie pachnie, bo nie znam nikogo, kto by się oparł świeżemu plackowi drożdżowemu. Ciasto łaciate oprócz wspaniałej drożdżowej pulchności oferuje też moje ulubione smaki drożdżówek. A to dlatego, że na cieście drożdżowym układa się kleksy kilku nadzień o różnych smakach, a następnie wszystko posypuje się kruszonką i piecze do uzyskania ulubionego stanu wypieczenia.

Ogórki po taszkiencku

ogórki po taszkiencku

Przepis na ogórki po taszkiencku wyszperałam w czeluściach Internetu. A że bardzo mi się spodobał, to postanowiłam go wypróbować. I tak oto zrobiłam ogórki marynowane w soku pomidorowym, bo tym w istocie są ogórki po taszkiencku. To jest rodzaj osobliwej marynaty, gdzie zamiast wody z octem używa się soku pomidorowego. Uważam, że jest to fenomenalny pomysł, żeby w słoju nie przechowywać wody, tylko sok warzywny. Po zjedzeniu ogórków sok można wypić i nic się nie zmarnuje. Choć nie wykluczam, że są ludzie, którzy wypijają również marynatę przygotowaną z octu i wody, to u nas nie ma na nią amatorów. A na sok pomidorowy zawsze znajdą się chętni!

Sałatka grillowa z ogórków i papryki

sałatka grillowa z ogórków

Dzisiejsza sałatka grillowa z ogórków i papryki jest wspaniałym daniem na każde letnie przyjęcie. Na grilla, na piknik, na imprezę nie tylko w ogrodzie. Aromatyczna, kolorowa, piękna i smaczna sałatka na pewno spodoba się każdemu miłośnikowi warzyw. Ale ma jeszcze jeden bardzo ważny atut - przygotowuje się ją nawet na kilka godzin przed podaniem. Pokrojona i przyprawiona sałatka grillowa czeka w lodówce na początek imprezy i to jest bardzo wygodne, mamy bowiem czas na przygotowanie potraw, które nie mogą długo czekać na serwowanie.

Arbuz kiszony bez czosnku

arbuz kiszony bez czosnku

Całkiem niedawno powstał w mojej kuchni arbuz kiszony bez czosnku, bo nie chciałam, żeby smakował jak kiszone ogórki. Już po upływie tygodnia jest smaczny - lekko kwaśny i musujący. A było to tak: przed wyjazdem na "długi weekend" musiałam coś zrobić z arbuzem, którego nie daliśmy rady zjeść. Najprościej było nastawić kiszonkę, więc ją nastawiłam.

Chłodnik ogórkowy

chłodnik ogórkowy

Chłodnik, a w szczególności chłodnik ogórkowy, jest jednym z najlepszych dań na upały. W tej zupie wszystko jest aromatyczne, orzeźwiające i surowe, czyli inaczej, niż w chłodniku z botwinką, o którym pisałam niedawno. Podobnie sprawa ma się z gazpacho, andaluzyjskim sposobem na gorące dni. Tyle tylko, że gazpacho przygotowuje się głównie z pomidorów, a w lipcu i z początkiem sierpnia jeszcze nie ma ich zbyt wiele w naszym ogrodzie. Więc na upał przełomu lipca i sierpnia lepszy będzie jednak chłodnik ogórkowy, który Ci dziś polecam.

Patisony kiszone

patisony kiszone

W tym roku mam okazję przetestować patisony kiszone i małosolne. A to dlatego, że posadziliśmy kilka roślin, których od wielu już lat nie uprawiałam, ponieważ wystarczały mi cukinie, dynie i ogórki. Ale wiosną coś mnie naszło i kupiłam nasionka kilku barwnych odmian patisonów. Chciałam bowiem po latach wypróbować przepisy z ich owocami w roli głównej. Żółta odmiana męczy się niemiłosiernie, często podgryzana przez ślimaki, więc machnęłam ręką na żółte patisony. Ale mam jeszcze zielone i jasne, kremowo-zielone, prawie białe. I zamierzam robić z nich marynaty i kiszonki. Miałam nadzieję na nieco większe urozmaicenie kolorystyczne w słoikach, ale jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma. Przygotowując patisony kiszone dodałam kilka pasków czerwonej papryki, żeby kiszonka ładnie wyglądała w słoiku. Zamiast papryki można użyć kilku jadalnych kwiatów - aksamitki, cynii, ogórecznika czy nagietka i też będzie to pięknie wyglądać.

Fasolka szparagowa marynowana w oliwie z czosnkiem

fasolka szparagowa marynowana

Jak coś jest z czosnkiem i oliwą, to już na pewno będzie smakować mojemu mężowi, więc fasolka szparagowa marynowana też. Smakuje, i to bardzo! Pomysł na tę fasolkę podpatrzyłam kiedyś w szamotulskim Bistro Sanguszko, dziś już niestety nie działającym. Chodziliśmy tam na przepyszną pieczoną fasolę i na kulinarne pogaduszki. Uwielbiałam rozmawiać z właścicielem, który miał naprawdę mnóstwo wspaniałych pomysłów. Któregoś dnia, gdy czekaliśmy na zamówioną fasolę, która piekła się w piecu, szef dał mi do spróbowania fenomenalną fasolkę szparagową. Z pozoru zwykłą żółtą fasolkę, ale jej smak w tamtym czasie był dla mnie zaskoczeniem. Dowiedziałam się, że jest to fasolka szparagowa marynowana w oliwie z czosnkiem. Szef wyjaśnił mi z grubsza, jak ją robi, a ja zapamiętałam to, co najważniejsze. No i teraz przygotowuję tę pyszną przekąskę każdego lata.

Fasolka szparagowa po francusku

fasolka szparagowa po francusku

Już od kilku lat na naszym letnim stole pojawia się fasolka szparagowa po francusku, czyli podsmażana z szalotką i przyprawami. Przyprawy bywają różne - od ziół prowansalskich poprzez czubrycę aż do dowolnej przyprawy grillowej, która jest dostępna w pobliskim sklepie. Zawsze i w każdym wariancie ta fasolka smakuje wyśmienicie, więc koniecznie musisz jej spróbować. Używam różnych odmian fasolki - żółtej, zielonej, karłowej albo tycznej, zależnie od tego, co aktualnie rośnie w ogrodzie. Fasolka szparagowa po francusku jest przepyszna i smakuje zupełnie inaczej, niż fasolka po polsku, czyli z masłem i bułką tartą. Ale żeby nie było - fasolkę po polsku również uwielbiam! Zwłaszcza z młodymi ziemniaczkami, koperkiem i jajkiem sadzonym, bo to jest klasyczny obiad przeniesiony wprost z czasów mojego dzieciństwa. I jest bezpieczny, ponieważ chyba każdemu smakuje.

Chłodnik z botwinką

chłodnik z botwinką

Chłodnik z botwinką to jest jedno z moich ulubionych letnich dań. Robię go trochę tak, jak chłodnik litewski, ale jednak bardziej po swojemu. Więc nie trzymam się sztywnych reguł i odwiecznych zasad. Owszem, mój chłodnik z botwinką jest podobny do wielu innych tradycyjnych przepisów z młodymi buraczkami, ale to jednak jest moja własna interpretacja. Bardzo smaczna i łatwa w przygotowaniu interpretacja! Zawsze robię to tak, że botwinkę siekam i gotuję w wodzie z przyprawami, a następnie wlewam ją do słoika, zakręcam i studzę. Tym sposobem uzyskuję krótkotrwały botwinkowy przetwór, który da się przez kilka dni przechować w lodówce albo zabrać na wycieczkę z piknikiem. Do tego wystarczy mieć maślankę lub jogurt, a na miejscu ugotować młode ziemniaczki i posiekać świeży koperek. Takim właśnie prostym obiadem zaczął się przed laty nasz spływ Krutynią.