Piments au aioli - gulasz z papryki
Piments au aioli to szybki, bardzo czosnkowy gulasz wegetariański pochodzący z kuchni francuskiej. Mój ulubiony! Koniec sierpnia i wrzesień to królestwo papryki. Znakomita dla amatorów mocnych wrażeń, choć ogrodnicy wyhodowali również "pozbawione charakteru" odmiany słodkie. Z małych, piekących strączków, bogatych w niezwykle cenną kapsaicynę, w ciągu ostatniego stulecia zrobili duże, przypominające pomidory warzywa, które ze swoim cennym z dietetycznego punktu widzenia krewniakiem - chilli - mają wspólną już tylko formę i barwę. Powstało coś zupełnie innego niż zaplanowała przyroda.
Sos słodko-kwaśny do słoików
Przepis na sos słodko-kwaśny do słoików, na zimę, znalazłam niedawno na blogu Joanny, czyli tutaj (klik). Spodobał mi się od pierwszego wejrzenia, a ponieważ mamy właśnie wysyp pomidorów - postanowiłam go wypróbować.
Placek benedyktynów
Idź na targ, wybierz najpiękniejsze warzywa i upiecz placek benedyktynów. To wspaniała tarta warzywna na kruchym spodzie. Letnie kuszenie podniebienia nie wymaga wielu starań i zachodu. Wystarczy pójść na targ, najlepiej wcześnie rano, kiedy stragany pachną wszystkimi aromatami pól i ogrodów. Wybrać najpiękniejsze marchewki, cukinie, pomidory i potem w ciągu pół godziny ugotować prawdziwie letni obiad. Będzie jeszcze lepiej, jeśli warzywa pochodzą z Twojego własnego ogrodu. Bo letni stół oczekuje prostych, skromnych potraw. Jego uroda polega bowiem na gobelinowym bogactwie barw świeżych owoców i warzyw. Obecna szkoła gotowania nakazuje, aby kalafiory, fasolka szparagowa, marchewka i niemal wszystkie warzywa - poza ziemniakami - były po wyjęciu z garnka lekko twarde. Zachowują w ten sposób chrupkość, naturalne barwy i lepszy smak. A jeśli na targu lub w ogrodzie znajdziesz również dorodne papryki i cebulę, możesz razem ze mną upiec placek benedyktynów.
Soupe au pistou - prowansalska zupa warzywna
Soupe au pistou (czyli zupa z bazylią) to kwintesencja prowansalskich smaków. Ta przepyszna, lekka zupa jarzynowa, z której słynie Nicea, jest dziś jedną z wizytówek kuchni południowej Francji. Jesteśmy w Prowansji, zmysłowej krainie złocistego miodu, zieleni sosnowych lasów, kredowej bieli wapiennych skał. Zmieniające się stale barwy Prowansji zależą od tego, co właśnie kwitnie na wzgórzach, na polach, w dolinach. Kiedy na równinie Valensole zakwitnie lawenda, to nadaje tym okolicom zupełnie niezwykły szafirowo-liliowy koloryt. Od późnej wiosny unosi się w powietrzu oszałamiający zapach prowansalskich ziół, bez których nie istnieje, a z których słynie tutejsza kuchnia. Tymianek, bazylię, estragon dodaje się tu do wszystkiego.
Spritz - wspomnienie z Werony
Zawsze, gdy przygotuję spritz, nasze myśli i wspomnienia biegną do Werony, tam bowiem po raz pierwszy spróbowaliśmy tego smacznego alkoholowego napitku. W regionie Veneto jest to bardzo popularny drink, wieczorami można spotkać na ulicach i w barach całe tłumy młodzieży, sączącej powoli pomarańczowy trunek. I my także sączyliśmy go powoli, popatrując na przechodniów i na starożytny amfiteatr. Przy kolejnej bytności powtórzyło się to patrzenie i sączenie, i to poczucie szczęścia i swobody. I ten cudowny brak pośpiechu... Cóż, wakacje rządzą się swoimi prawami. A ponieważ w tym roku nie wyjeżdżamy nigdzie - pozostają miłe wspomnienia i smaczny napój z procentami...
Placki z cukinii
Przepisów na placki z cukinii jest w sieci całe mnóstwo, ja też przygotowuję je na rozmaite sposoby. Czasem na ostro, czasem z serem, czasem na słodko albo z orientalnymi przyprawami. Tę recepturę znalazłam na tureckim blogu Emilii i spodobała mi się od razu. Są to placki z cukinii z libańskim rodowodem, a ponieważ lubimy kuchnię Bliskiego Wschodu, to i placuszki bardzo nam zasmakowały. Choć oczywiście przerobiłam nieco przepis, dostosowując go do naszych upodobań 🙂
Czas na czeremchę - nalewka z owoców
Nastał czas na czeremchę, a mnie nareszcie w tym roku uda się zrobić czeremchową nalewkę! Zeszłej jesieni "czaiłam się" tak długo, że w końcu wyprzedziły mnie ptaki. Dla mnie zostały same ogonki, a stało się to jednego dnia, nagle. Rano jechałam do pracy i widziałam pięknie dojrzałe owoce, a gdy wracałam po południu - zostały tylko gołe szypułki.
Fasolka szparagowa w pomidorach i słówko o pasteryzacji
Fasolka szparagowa w pomidorach powstała jako sposób na zagospodarowanie nadmiaru ogrodowych plonów. Przy okazji zachowamy fasolkę w słoikach, aby dało się ją wykorzystać zimową porą. Można zawartość takiego słoja dodać do zupy, można doprawić ziołami i użyć jako sos do makaronu, można wreszcie dodać wędlinę i zjeść jak fasolkę po bretońsku. Bez wędliny zresztą też... Jej przygotowanie w słoiku jest najłatwiejsze na świecie, wystarczy mieć świeżą fasolkę oraz pomidory.
Dżem śliwkowy na sposób orientalny
Tego lata pięknie obrodziły nasze żółto-zielone śliwki, wobec czego dżem śliwkowy stał się koniecznością. No bo ile śliwek można zjeść na świeżo? Ja tam mogę zjeść całkiem sporo, bardzo lubię wszelkie owoce. Ale nasze pszczółki murarki spisały się w tym roku na medal, więc nie jesteśmy w stanie spożyć wszystkich śliwek ot tak, na surowo. Zbyt szybko dojrzewają i psują się, niestety. Nie poleżą grzecznie, aby można było zjeść je później. Gotuję więc kompot i zupę śliwkową, rozdajemy owoce wszystkim chętnym, ale ratunkiem przed zmarnowaniem zbiorów okazał się dopiero dżem śliwkowy. Jednak żeby nie było nudno i zwyczajnie - przygotowałam go nieco inaczej niż zwykle.
Gulasz ogrodniczki
Gulasz ogrodniczki powstał spontanicznie ze składników obecnych w ogrodzie i w domu. To taki sposób na wykorzystanie różnych letnich warzyw w jednym pysznym, pożywnym daniu. Można dorzucić do niego niemal wszystko, co nam wpadnie w ręce - cukinię, kabaczek, pomidory, fasolkę szparagową, cebulę, paprykę, dynię, bakłażana, ziemniaki, czosnek i koniecznie świeże zioła. Potrawę można wzbogacić dodatkiem świeżych grzybów leśnych lub hodowlanych, a także ugotowanej wcześniej fasoli lub ciecierzycy. Panuje pełna dowolność w doborze składników - zależy, co tam ogród i targ nam podarują!









