Babka ziemniaczana, czyli kartoflak

babka ziemniaczana

Babka ziemniaczana nie jest tradycyjnym daniem w kuchni wielkopolskiej, ale ja lubię wszystkie dania z ziemniaków. A że taką babkę czy też raczej gruby placek przygotowała kiedyś moja przyjaciółka z Siedlec i ja w tym daniu zakochałam się na zabój - przygotowuję je od czasu do czasu. Zwłaszcza na wiosnę, gdy ziemniaki nie zawierają już tak dużo soku, więc nawet nie trzeba odlewać wody z utartych pyreczek. Najbardziej znane przepisy sugerują przygotowanie kartoflaka z dodatkiem boczku lub wędzonej kiełbasy, ale wegetariańskie wersje są nie mniej częste. Wystarczy sobie uświadomić, że w dawnych czasach zalecenia religijne nakazywały zachowanie ścisłego postu w różnych ważnych okresach roku. Kontynuuj czytanie →

Sól sosnowa

sól sosnowa

Aromatyczna sól sosnowa stanowi niezwykłą przyprawę do potraw, zwłaszcza tych z leśnym rodowodem. Na przykład gulaszu z grzybów, krupniku z grzybkami albo bigosu myśliwskiego. Ale nadaje się nie tylko do jedzenia, bo wspaniale sprawdzi się też podczas kąpieli w wannie albo do sporządzenia kojącej, aromatycznej kąpieli stóp. Pomysł na zieloną sól sosnową znalazłam u Oli Domowej już bardzo dawno temu. I nawet pisałam o niej na blogu (tutaj). Ale mam wrażenie, że ten fenomenalny przepis przemknął jakoś dziwnie niezauważony, a szkoda. Postanowiłam go więc przypomnieć i zaznaczyć jakoś szczególnie, dlatego z przyjemnością wracam do tematu soli sosnowej. Robię tak każdego roku w styczniu bądź lutym, ale przecież nie co roku o tym piszę. Tym razem postanowiłam znów napisać. Kontynuuj czytanie →

Koktajl z sosny i mango

koktajl z sosny i mango

Dziękuję, Gosiu, za pomysł na Twój koktajl z sosny i mango. Bo to jest świetny pomysł! Sosny w dużej ilości rosną w pobliskim lesie i wiele opadłych gałązek zbieram podczas spacerów. Zwłaszcza po wichurach, jak teraz. A jeśli akurat nie mam czasu pójść na spacer do lasu - bo praca, sklep, Klienci, zamówienia i rozmaite kłopoty - mogę "wykorzystać" własne sosny. Czyli drzewa, które rosną na naszej działce, w ogrodzie. Posadzone przez nas. Nasze własne iglaki, nie tylko sosny, ale też świerki, jodły, jałowce, daglezje i modrzewie. Jednak sosny lubię najbardziej! Więc igły mamy na wyciągnięcie ręki, a to jest bogate źródło witaminy C i cudownie pachnących olejków. Igliwie sosnowe jest wspaniałym materiałem do eksperymentów – zazwyczaj łatwo dostępne, w dodatku za darmo, więc można puścić wodze fantazji. Kontynuuj czytanie →

Naleśniki bezglutenowe z kaszy gryczanej

naleśniki bezglutenowe

Usmażyłam najprostsze z najprostszych naleśniki bezglutenowe na bazie niepalonej kaszy gryczanej. I tu ważna uwaga - tradycyjna kasza gryczana, czyli palona czy też prażona, nie nadaje się do tego przepisu. Koniecznie musisz mieć niepaloną, tzw. białą kaszę gryczaną, która zresztą pod względem zdrowotnym jest znacznie lepsza niż palona. Spytasz pewnie - dlaczego? Nie mam na to dowodów naukowych, tak pożądanych i wielbionych przez wiele osób, ale... Kilka lat temu miałam okazję rozmawiać z rolnikiem, gospodarującym na dużym areale. Janek uprawia między innymi grykę, więc naprawdę dobrze zna temat. Kontynuuj czytanie →

Chutney ananasowy

chutney ananasowy

Chutney ananasowy zrobiłam trochę z konieczności, aby nie marnować jedzenia. Bo po przygotowaniu musującego napoju tepache został mi lekko podfermentowany ananas. Taki idealny na salsę lub właśnie czatnej ananasowy. Przyrządzając aromatyczny sos do mięs, pasztetów, serów, zimnego bufetu, a nawet do ryżu i congee - udało mi się uratować sporego ananasa. Zjemy go, zamiast wyrzucać resztki na kompost, choć akurat kompostowanie nie jest marnowaniem żywności. Bo kompost jest potrzebny roślinom w ogrodzie i w sumie - po pewnym czasie i rozmaitych przemianach - na powrót zmienia się w żywność. W zamkniętym obiegu materii organicznej nic się nie marnuje. Kontynuuj czytanie →