Kwas miodowy

kwas miodowy

Niedawno robiłam kwas truskawkowy, a że u Hajduczka trwa kolejne miodobranie - przyszedł czas na kwas miodowy. Już kiedyś przygotowałam podobną lemoniadę, ale całkowicie "na oko" - pisałam o niej tutaj. Tym razem skorzystałam z przepisu zamieszczonego na portalu 02.pl. Dziś wszystko jest odpowiednio zmierzone i zważone. Po to, by każdy z Czytelników (i oczywiście Czytelniczek - ach, ta poprawność polityczna!) mógł zrobić sobie podobny napój. Rzecz jasna kwas miodowy wcale nie jest kwaśny, podobnie jak kwas truskawkowy - jest po prostu pyszną i zdrową lemoniadą. Różnica jest taka, że truskawki miały na sobie wystarczająco dużo dzikich drożdży, by mogła zajść spontaniczna fermentacja, a miód trzeba wesprzeć dodatkiem drożdży. Takich zwykłych drożdży piekarskich, więc nie trzeba robić żadnych specjalnych zakupów. Kontynuuj czytanie →

Kwas truskawkowy, czyli pyszna lemoniada

kwas truskawkowy

Pomysł na kwas truskawkowy znalazłam w genialnej książce Sandora Ellix Katza zatytułowanej "Dzika fermentacja". Nie cierpię pisać recenzji, bo w ogóle nienawidzę oceniania - niech każdy sam wybierze to, co mu pasuje. Ale tę książkę z czystym sercem mogę polecić miłośnikom fermentowania wszystkiego. Wszystkiego, co wpadnie w ręce. 🙂 "Sztuka fermentacji" tego samego autora to swoista biblia, poruszająca głównie zagadnienia teoretyczne. Tymczasem "Dzika fermentacja" to kopalnia praktycznych wskazówek, wręcz gotowych przepisów. I właśnie z jednego z nich skorzystałam, przygotowując własny kwas truskawkowy. Kontynuuj czytanie →

Kiszone rzodkiewki

kiszone rzodkiewki

Choć może trudno Ci uwierzyć w to, że kiszone rzodkiewki zrobiłam po raz pierwszy w życiu - to jednak prawda. Kisiłam już różne różności. Podejmowałam ryzyko i przeprowadzałam rozmaite eksperymenty fermentacyjne. A dziś to moje pierwsze podejście do rzodkiewek 🙂 Dlaczego? Powód jest bardzo prosty - uwielbiam rzodkiewki! Takie zwykłe, zwyczajne, nieprzetworzone. Nie w twarożku, nie na kanapce, nie w sałatce, nie w kiszonce - choć to ostatnie - mam nadzieję - szybko się zmieni. Już chyba wszyscy wokół jedli kiszone rzodkiewki. Blogerzy kulinarni i znajomi z Facebooka - a ja nie 😀 Kontynuuj czytanie →

Wegetariańskie leczo z młodej kapusty

wegetariańskie leczo z młodej kapusty

Gdy niedawno przeglądałam blog "Jadłonomia" - ten przepis na wegetariańskie leczo z młodej kapusty wprawił mnie w zachwyt, dygot i natychmiastową potrzebę ugotowania potrawy. Miałam w domu młodą kapustę, bo akurat jest na nią sezon, ale musiałam popędzić do sklepu po świeżą paprykę. Ona wiosną nie jest tania, ale czego nie robi się dla spełnienia marzeń? Kontynuuj czytanie →

Pieczona ricotta, czyli ricotta al forno

pieczona ricotta

Dziś proste danie z włoskim rodowodem - pieczona ricotta, czyli po ichniemu ricotta al forno (z pieca). Genialne w swojej prostocie, łatwo ulega modyfikacjom. Bowiem pieczona ricotta może być podana na słono i na słodko, na ciepło i na zimno. Jako przystawka, dodatek do sałatki, lunch, deser czy kolacja. Tu panuje pełna swoboda. Ach, ci Włosi to mają jednak genialne pomysły! Proste i zawsze smaczne, skuteczne, trafiające w punkt. Wspominałam już, że uwielbiam kuchnię włoską? Kontynuuj czytanie →