Marynowane strzałki czosnku

marynowane strzałki czosnku

Znów nastał czas usuwania pędów kwiatowych warzyw cebulowych, więc w tym roku postanowiłam przygotować marynowane strzałki czosnku. Nie udało mi się ich spróbować w zeszłym roku, bo miałam tych strzałek za mało, a teraz... Jak postanowiłam, tak zrobiłam i dziś przedstawiam mój sposób na marynowanie tych niechcianych części roślin. Dlaczego niechcianych? Bo koniecznie trzeba je usuwać, aby siła wzrostu rośliny poszła w powiększanie części podziemnej (cebuli), a nie w wytwarzanie kwiatów i nasion. Zupełnie tak samo postępujemy z pędami kwiatowymi cebuli i szczypiorku, a ozdobne rośliny cebulowe (np. tulipany) pozbawiamy już przekwitniętych kwiatów. Ten drobny wysiłek się opłaci, ponieważ cebule się wzmocnią. A w przypadku jadalnego czosnku i cebuli zyskujemy dodatkowy smaczny element, który wielu działkowców wyrzuca na kompost. Bo nie wiedzą, że strzałki czosnku to cenna przyprawa, a nie odpad! Kontynuuj czytanie →

Makaron soba ze szparagami

makaron soba ze szparagami

Kolejną porcję zielonych szparagów z ogrodu postanowiłam przeznaczyć na azjatyckie danie, czyli makaron soba ze szparagami. Poprzednie przygody z makaronem soba (tutaj znajdziesz przepis) sprawiły, że w mojej wyobraźni zielone szparagi idealnie połączyły się z japońskim makaronem gryczanym. A że miałam jeszcze mały zapasik makaronu soba, to przystąpiłam do działań kuchennych. Sprawdź, co powstało w wyniku moich eksperymentów, bo to się okazało pysznym daniem w azjatyckim stylu. Nie mam pojęcia, czy takie szparagi jada się w Japonii, ale i tak uważam, że warto spróbować. Kontynuuj czytanie →

Prosty deser z twarogu z wiaderka

prosty deser z twarogu z wiaderka

Niedawno przygotowałam prosty deser z twarogu, taki w typie sernika na zimno. Ale nie w tortownicy, tylko w jednoporcjowych miseczkach. Deser okazał się pyszny, nie za słodki, taki w sam raz, więc postanowiłam podzielić się z Tobą pomysłem. A jego prostota polega zarówno na składnikach, które zostały użyte, jak i na sposobie wykonania. Zapewniam, że da się ten prosty deser zrobić nawet na polu campingowym, tylko potrzebna będzie lodówka do schłodzenia w upalny dzień. No i najlepiej przygotować to w wieczór przed podaniem, bo trzeba dać deserkom trochę czasu na stężenie. Kontynuuj czytanie →

Sałatka z trzech kolorów fasoli

sałatka z trzech kolorów fasoli

Warzywa strączkowe powinny częściej być obecne w codziennej diecie, więc w mojej kuchni powstała sałatka z trzech kolorów fasoli. Uwielbiam fasolę i mogę ją jeść łyżką bez żadnych dodatków, ale wiadomo, że z dodatkami jest o wiele bardziej atrakcyjna. Sałatka jest sycąca, pożywna i bardzo zdrowa, zawiera sporo białka, więc koniecznie musisz jej spróbować. Kontynuuj czytanie →

Langosze przez przypadek

węgierskie langosze

Langosze w mojej kuchni powstały właściwie przez przypadek. Lubię te węgierskie placki ze smażonego ciasta drożdżowego, ale zawsze jadałam je na jarmarkach i festiwalach dobrego smaku. A moje własne langosze powstały z drożdżowego ciasta chlebowego, które przygotowałam do pieczenia na patyku w ognisku. Chleb z ogniska to jest bardzo popularne danie w krajach niemieckojęzycznych, a ja go uwielbiam, więc cieszyłam się na pieczenie chleba na patyku w żywym ogniu. A jednak się nie udało, więc musiałam ratować ciasto i usmażyć langosze. Kontynuuj czytanie →