Frużelina truskawkowa

frużelina truskawkowa

Frużelina truskawkowa to jest coś, co czasem kupuję, gdy jest mi potrzebna do jakiegoś deseru. Kupuję bardzo rzadko, a ponieważ wolę jednak domowe przetwory, to w tym roku postanowiłam przygotować ją we własnym zakresie. Jaka to będzie przyjemność otworzyć słoik w środku zimy i przypomnieć sobie smak i zapach lata zaklęty w ogrodowych truskawkach pełnych słońca i naturalnej słodyczy! Już się cieszę, a jeszcze nawet nie zaczęłam działać 🙂 Kontynuuj czytanie →

Kluski ruskie

kluski ruskie

Jako zdeklarowana wielbicielka kluch wszelakich musiałam wypróbować też kluski ruskie. Przepis na nie znalazłam tutaj już dawno temu, jednak jakoś się nie składało, by te kluski opisać na blogu. Ale wraz z postępem wiosny i wczesnego lata coraz bardziej usilnie próbuję zużyć resztki zeszłorocznych ziemniaków, których jeszcze sporo nam zostało. Teraz zwykły, stary ziemniak z masłem już nie bardzo smakuje, więc robię z nich inne potrawy. Najczęściej są to duszone ziemniaki z cebulką, które podaję jako węglowodany do drugiego dania albo do zup typu barszcz, polewka czy żurek z maślanki. Moja mama mówi, że to ziemniaki deptane i że najlepiej pasują do barszczu. I ma sporo racji! Kontynuuj czytanie →

Zupa z zielonych szparagów

zupa z zielonych szparagów

Natrafiłam na ten przepis, szukając jakiegoś nowego pomysłu na szparagi, i ostatecznie jest to zupa z zielonych szparagów. Dotychczas gotowałam tylko zupę z białych szparagów, którą znam jeszcze z czasów dzieciństwa. Przepis na nią znajdziesz tutaj - to jest moja ulubiona zupa szparagowa ever! I jeszcze raz czy dwa popełniłam krem ze szparagów, ale że nie jestem wielbicielką zup pod postacią kremu, to nie wpisały się one na stałe w mój kuchenny repertuar. Gdy więc zobaczyłam zdjęcie dzisiejszej zupy na blogu Asi - przepadłam! I już wiedziałam, że też muszę tę zupę ugotować. I tak powstała moja pierwsza w życiu zupa z zielonych szparagów. Kontynuuj czytanie →

Dżem z truskawek z...masłem!

dżem z truskawek

W samym środku sezonu przygotowałam dżem z truskawek z masłem. Tak, z masłem! Rok temu znalazłam ten przepis na Facebooku, tutaj. A ponieważ wtedy było już po truskawkach, to mogłam usmażyć tylko malusieńką porcję na spróbowanie. Dwa słoiczki zrobiłam. I ten maślany dżem z truskawek okazał się być smakowym sukcesem, więc w tym roku usmażyłam trochę więcej. Mamy w ogrodzie własne truskawki, z których nie zbieramy jakiejś wybitnie wielkiej ilości owoców. No ale na bieżące spożycie i trochę pysznych przetworów wystarczy. Za rok bardziej poszaleję, bo wczesną wiosną posadziliśmy młodziutkie krzaczki najpyszniejszych odmian truskawek. Mamy między innymi starą, dobrą sengę, zwaną też murzynką, bo tak jest ciemna i ten cudowny kolor oddaje przetworom. Dawniej uważano ją za królową przetworów. Oj, w przyszłym roku będzie się działo! A tymczasem zapraszam na dżem z truskawek z dodatkiem masła. Kontynuuj czytanie →

Skórka cytrynowa w cukrze

kandyzowana skórka cytrynowa

Przy okazji przeprowadzania kuracji cytrynowej odkryłam nowy dla mnie produkt, a jest to skórka cytrynowa w cukrze. Kierując się sugestiami Michała Tombaka pokroiłam skórki w niewielkie kosteczki i przesypałam cukrem, bo nie miałam na stanie płynnego miodu*. Wolałabym mieć w słoikach miód, co bardzo Ci polecam, no ale cukier też w ostateczności może być. Przecież jak się nie ma, co się lubi, to się lubi co się ma. Bo tu najważniejsza jest skórka z cytryny i zawarte w niej fitoncydy i olejki eteryczne. A dodatek cukru nie jest aż tak wielki i znaczący, by mógł Ci zaszkodzić. Wszak gotowego produktu nie je się łyżkami. Kontynuuj czytanie →