Alu kofta - indyjski sposób na kalafiora i ziemniaki. Veganuary 2023

alu kofta

Niedawno pokazywałam indyjskie samosy (przepis znajdziesz na końcu), a dziś przedstawiam alu kofta, czyli kofty (klopsiki) z ziemniaków z dodatkami. Wg książki "Kuchnia indyjska" alu kofty robi się z dodatkiem kalafiora, jest to więc kolejny smaczny sposób na podanie zwyczajnych ziemniaków i kalafiora. Niekoniecznie z masłem i bułką tartą 🙂 Jednak z innych źródeł wiem, że nie tylko kalafior bywa dodatkiem do ziemniaczanej masy na klopsiki. Ziemniaki to podstawa, ale pozostałe składniki mogą być różne, choć zawsze są wegetariańskie. Do przyrządzenia koft można użyć dowolnej mieszanki warzyw albo paniru, czyli delikatnego domowego twarożku. Trzeba tylko zachować proporcje - na każde pół kilograma ziemniaków należy użyć pól kilograma wybranych warzyw lub ćwierć kilograma paniru. Ta złota proporcja zawsze się sprawdzi. Do koft należy też dodać parę innych składników i przygotować aromatyczny sos, ale tych szczegółów dowiesz się z dalszej części artykułu. Kontynuuj czytanie →

Owsianka z burakiem i jabłkiem - Veganuary 2023

owsianka z burakiem

W jednym z poprzednich wpisów (tutaj) znajdziesz buraczkową owsiankę z dodatkiem ricotty, a dziś na stole pojawiła się wegańska owsianka z burakiem i jabłkiem. Bardzo smaczna! Lekka, a zarazem sycąca. Bo ja nadal wykorzystuję buraczki pozostałe po gotowaniu świątecznego barszczu. A ta owsianka jest kolejnym świetnym sposobem na to, by ich nie zmarnować. Przypominam, że zamroziłam gotowane buraki zaraz po ugotowaniu zupy, aby się przez święta nie zepsuły, a teraz wyciągam po trochu z zamrażarki i realizuję kolejne pomysły. Kontynuuj czytanie →

Mleko migdałowe DIY - Veganuary 2023

mleko migdałowe

Nie jestem weganką, ale lubię wypić od czasu do czasu mleko migdałowe. Bardzo smaczne, więc chętnie je używam. Nie jest ono stale obecne w mojej lodówce i rzadko mi się zdarza wcześniej zaplanować jego "produkcję", bo to zazwyczaj jest impuls. Nagła myśl w rodzaju "napiłabym się mleka migdałowego". Albo robię akurat jakąś potrawę lub testuję nowy przepis, do którego jest ono potrzebne. A ja go nie mam w lodówce, bo kawę pijam z mlekiem prosto od krowy. No i co? Jak zaradzić tej niedogodności? Czy mam wsiadać do samochodu i jechać kilka kilometrów do najbliższego sklepu? W którym na dodatek niekoniecznie jest dostępny jakiś wybór napojów roślinnych w typie mleka, więc... Oczywiście, że tak nie robię. Mam w odwodzie lepszy i łatwiejszy sposób na pyszne mleko migdałowe. Kontynuuj czytanie →

Barszcz zabielany - Veganuary 2021

barszcz zabielany z makaronem

Barszcz zabielany jest jedną z moich ulubionych zup, a ta miłość ma korzenie jeszcze w czasach dzieciństwa. Taki barszczyk gotowała moja ukochana niania, "przyszywana babcia (bo rodzonej babci nigdy nie miałam)", pani Frania. W moim osobistym rankingu ta zupa przewyższa nawet piękny i czysty wigilijny barszcz na zakwasie, który naprawdę uwielbiam. No ale wigilijny barszcz gotuje się raz do roku, a przecież zupa z buraków znacznie częściej gości na naszych stołach. Czasem jest to czysty barszcz podawany z pierogami, kołdunami, pikantnymi paluszkami czy pasztecikami, a czasem cudowny barszcz zabielany. Żeby nie było nudno. Kontynuuj czytanie →

Bitki dla wegetarianki - Veganuary 2021

bitki z seitanu

Od czasu do czasu przygotowuję bitki wegetariańskie - jako wspomnienie ulubionych smaków dzieciństwa. Moi rodzice od początku stanu wojennego hodowali krowy (w celu pozyskania dobrego, zdrowego mleka, na którym - nota bene - wychował się mój syn, gdy już przestałam karmić go piersią). Czasem w tym gospodarstwie pojawiał się cielak, bo jeśli krowa ma dawać mleko, to musi wcześniej urodzić dziecko, czyli cielę. Nie ma ucieczki od tej prawdy. Kobieta karmi dziecko mlekiem z własnych piersi. Jeśli nie może karmić - może ją zastąpić mamka (z tego rozwiązania często korzystały i zapewne wciąż korzystają królewskie i arystokratyczne matki). Jeśli jednak człowiecza mama nie może karmić piersią i nie może korzystać z dobroci mamki - musi karmić własne dziecko mlekiem pochodzącym od zwierząt. Tak było od wieków i tak zapewne będzie zawsze. Ale dziś nie o karmieniu mlekiem, tylko o bitkach mam pisać, więc - do brzegu, Hajduczku! Kontynuuj czytanie →