Fasolka szparagowa po francusku

fasolka szparagowa po francusku

Już od kilku lat na naszym letnim stole pojawia się fasolka szparagowa po francusku, czyli podsmażana z szalotką i przyprawami. Przyprawy bywają różne - od ziół prowansalskich poprzez czubrycę aż do dowolnej przyprawy grillowej, która jest dostępna w pobliskim sklepie. Zawsze i w każdym wariancie ta fasolka smakuje wyśmienicie, więc koniecznie musisz jej spróbować. Używam różnych odmian fasolki - żółtej, zielonej, karłowej albo tycznej, zależnie od tego, co aktualnie rośnie w ogrodzie. Fasolka szparagowa po francusku jest przepyszna i smakuje zupełnie inaczej, niż fasolka po polsku, czyli z masłem i bułką tartą. Ale żeby nie było - fasolkę po polsku również uwielbiam! Zwłaszcza z młodymi ziemniaczkami, koperkiem i jajkiem sadzonym, bo to jest klasyczny obiad przeniesiony wprost z czasów mojego dzieciństwa. I jest bezpieczny, ponieważ chyba każdemu smakuje. Kontynuuj czytanie →

Chłodnik z botwinką

chłodnik z botwinką

Chłodnik z botwinką to jest jedno z moich ulubionych letnich dań. Robię go trochę tak, jak chłodnik litewski, ale jednak bardziej po swojemu. Więc nie trzymam się sztywnych reguł i odwiecznych zasad. Owszem, mój chłodnik z botwinką jest podobny do wielu innych tradycyjnych przepisów z młodymi buraczkami, ale to jednak jest moja własna interpretacja. Bardzo smaczna i łatwa w przygotowaniu interpretacja! Zawsze robię to tak, że botwinkę siekam i gotuję w wodzie z przyprawami, a następnie wlewam ją do słoika, zakręcam i studzę. Tym sposobem uzyskuję krótkotrwały botwinkowy przetwór, który da się przez kilka dni przechować w lodówce albo zabrać na wycieczkę z piknikiem. Do tego wystarczy mieć maślankę lub jogurt, a na miejscu ugotować młode ziemniaczki i posiekać świeży koperek. Takim właśnie prostym obiadem zaczął się przed laty nasz spływ Krutynią. Kontynuuj czytanie →