Tatar z cukinii - wege pasta na chleb

tatar z cukinii

Nazwę "tatar z cukinii" wymyślił ktoś, od kogo nauczyłam się robić tę pastę. No, może pasta to nie jest idealne określenie, bo to coś nie jest maziste i nie ma konsystencji pasztetu czy wątrobianki. I pewnie dlatego Damian użył nazwy "tatar", bo ona najlepiej oddaje strukturę i konsystencję tego pysznego mazidła. A przy tym - uwaga - Damian nie jest wegetarianinem, na jego kanale YT można znaleźć całkiem sporo mięsnych dań. A jednak nie ma oporów, aby nazwać wege danie tatarem i to bardzo mi się u niego podoba. Nic go nie ogranicza, nikt mu nie zarzuci, że kotlet z cukinii nie powinien być nazwany kotletem, bo nie jest z mięsa. I że tatar bez mięsa nie może używać tej nazwy. Bo przecież może, gdyż Damian przygotował naprawdę przepyszny tatar z cukinii. Ja go wypróbowałam i teraz polecam Tobie, bo warto! A nazwa to tylko nazwa. Kontynuuj czytanie →

Makowa owsianka

makowa owsianka

Zazwyczaj to się robi zimą, po świętach Bożego Narodzenia, bo wtedy mamy w kuchni wszystkie składniki i makowa owsianka jest bardzo łatwa do przygotowania. Ale traf chciał, że niedawno upiekłam na wizytę gości ciasto łaciate i zostało mi trochę masy makowej. No wiem, wiem, gotowiec nie jest fajny, ale nie miałam czasu na domową masę makową, a coś przecież musiałam podać gościom. A gotowy placek okazał się przepyszny, spróbuj koniecznie! No i później, skoro już tej masy zostało nieco na dnie puszki, to nie mogłam jej wyrzucić. I tym właśnie sposobem powstała makowa owsianka już we wrześniu, a nie dopiero po Bożym Narodzeniu. Muszę przyznać, że była bardzo smaczna. Kontynuuj czytanie →

Chłodnik ogórkowy

chłodnik ogórkowy

Chłodnik, a w szczególności chłodnik ogórkowy, jest jednym z najlepszych dań na upały. W tej zupie wszystko jest aromatyczne, orzeźwiające i surowe, czyli inaczej, niż w chłodniku z botwinką, o którym pisałam niedawno. Podobnie sprawa ma się z gazpacho, andaluzyjskim sposobem na gorące dni. Tyle tylko, że gazpacho przygotowuje się głównie z pomidorów, a w lipcu i z początkiem sierpnia jeszcze nie ma ich zbyt wiele w naszym ogrodzie. Więc na upał przełomu lipca i sierpnia lepszy będzie jednak chłodnik ogórkowy, który Ci dziś polecam. Kontynuuj czytanie →

Jabłkowo-orzechowy

jabłkowo-orzechowy

Na dworze deszczowo, zimno i ponuro, zmiksowałam więc nieco bardziej odżywczy koktajl, czyli jabłkowo-orzechowy. Nasza papierówka nie ma wprawdzie zbyt wielu owoców w tym roku, ale na moje koktajle wystarczy. Kompoty mam jeszcze z ubiegłego lata, ponieważ mając stare drzewa jestem przyzwyczajona do tego, że co drugi rok trzeba robić dużo większe zapasy. Akceptuję to i się nie buntuję ani nie martwię. Bo taka jest natura 🙂 Kontynuuj czytanie →

Malinowy na jogurcie

malinowy na jogurcie

Koktajl malinowy na jogurcie powstał jako sposób na bardzo szybkie zagospodarowanie malin. Miałam wobec nich zupełnie inne plany, ale nie udało się ich zrealizować. A że maliny to wyjątkowo nietrwałe owoce, to musiałam szybko wdrożyć plan ratunkowy. Najprostszą sprawą jest koktajl bazujący na jogurcie, bo jogurt naturalny zawsze mam w domu. Moja mama czasem go robiła. I taki prosty, staroświecki koktajl malinowy na jogurcie na pewno każdemu będzie smakować. Miksuj więc bez obaw. Kontynuuj czytanie →