Jogurt sojowy domowy

truskawkowy z jogurtem sojowym

Niedawno wspominałam, że potrzebny jest mi jogurt sojowy. Najpierw więc nauczyłam się robić własne domowe mleko sojowe, aby móc samodzielnie przygotować jogurt. Ale okazało się, że to wcale nie jest takie łatwe - przygotować jogurt sojowy z domowego mleka sojowego o najprostszym składzie. Takie mleko rozwarstwia się podczas przechowywania w lodówce, a z jogurtem jest chyba jeszcze gorzej. Paradoksalnie to właśnie największy atut mleka sojowego własnej roboty sprawia, że tak trudno przygotować z niego gładki, kremowy jogurt. Kontynuuj czytanie →

Mleko sojowe DIY

mleko sojowe DIY

Był mi potrzebny jogurt sojowy, ale żeby go przygotować, musiałam mieć najpierw mleko sojowe. Nie lubię używać produktów w kartonach, tzw. UHT. Nie kupuję takiego mleka, ani zwierzęcego, ani roślinnego. Zamiast kartonów nabywałam sojowe mleko chłodnicze, gdy tylko udawało mi się je znaleźć w lodówkach różnych sklepów. Było wprawdzie pakowane do butelek z plastiku, ale przynajmniej nie UHT, a to już spory konsumencki sukces. No ale to mleko sojowe znikło z lodówek jakiś czas temu, całkiem niedawno. Ten stan trwa od kilkunastu tygodni. Nie wiem, co się stało, ale teraz w lodówkach widzę tylko mleko owsiane i czasem, z rzadka, migdałowe. A one średnio nadają się na jogurt, bo producent wegańskiej zakwaski rekomenduje użycie mleka sojowego ze względu na zawartość potrzebnego bakteriom białka i tłuszczu. Kontynuuj czytanie →

Grochówka z szybkowara

grochówka z szybkowara

Przyjechało Dziecko i powiedziało, że pragnie zupy pod warunkiem, że będzie to rosół albo grochówka. Hmmm, porządny rosół gotuje się bardzo, bardzo długo, więc raczej odpada. Zaproponowałam ulubiony przez Dziecko barszcz, ale nie, nie chce, bo nie spełnia oczekiwań, albowiem ta zupa ma być sycąca. Taka wiesz, pełna energii, gorąca i dająca maksimum satysfakcji, czyli właśnie sycąca. Nie każda zupa, ba - również nie każde danie - należy do tej elitarnej kategorii, ale zupa grochowa na pewno mieści się w widełkach wymagań. A ponieważ danie nie było wcześniej zaplanowane, musi to być grochówka z szybkowara. Bez namaczania grochu i innych podobnych działań. Smakuje jak z wojskowego kotła, choć jest wegetariańska (a jak pominiesz masło, to nawet wegańska). To się naprawdę uda, nie wierzysz? Kontynuuj czytanie →

Meksykański lunch z czarną fasolą

meksykański lunch

Tym razem zapraszam na nieco egzotyczny dla naszych kubków smakowych meksykański lunch. Jest pyszny - to chyba oczywiste - ale i łatwy do zrobienia, a w dodatku stanowi pełnowartościowy posiłek. Odpowiedni dla osób unikających glutenu i wegetarian, a jeśli "zwykły" majonez zastąpisz wegańskim i nie dodasz do potrawy jajka - będzie to propozycja idealna dla każdego weganina. Ładnie wygląda rozłożony na dużym talerzu, ale nadaje się też idealnie do lunch-boxu. Kontynuuj czytanie →

Grochówka z wędzonymi śliwkami

grochówka z wędzonymi śliwkami

Zimą jadamy sporo warzyw strączkowych, dziś jest to aromatyczna grochówka z wędzonymi śliwkami. Boska! Jestem wielką miłośniczką zup na bazie strączków, a grochówkę cenię chyba najbardziej. U nas to jest zawsze wegetariańska grochówka. Często gotowana naprędce, bez namaczania połówek grochu, w szybkowarze. Tym sposobem można mieć prawie tradycyjną grochówkę w niespełna pół godziny. Idealne rozwiązanie po powrocie z mroźnego zimowego spaceru! Ale o mojej tradycyjnej grochówce napiszę innym razem. Dziś skusiłam się na zupę, na którą przepis już dawno temu podała Thiessa (oryginał zobaczysz tutaj). Korzystając z jej sugestii, nieznacznie zmodyfikowałam przepis. Żeby było po mojemu. Kontynuuj czytanie →