Maślaki w śmietanie powstały w chwili, gdy z początkiem listopada znaleźliśmy w lesie świeże grzyby, a były to same ładne i zdrowe maślaki. Wyskoczyliśmy do lasu tylko na chwilę, po owoce jarzębiny i na krótki spacer tuż przed wieczorem, a tu takie znalezisko! Na szczęście zawsze mam w samochodzie jakieś luźne kartony i koszyk, żeby nie zabierać foliowych torebek ze sklepu. No i teraz bardzo mi się przydał płaski kartonik, do którego zbieraliśmy maślaki. Czasu było mało, zmierzch nadciągał nieuchronnie, więc uzbieraliśmy porcję na jeden tylko posiłek, po oczyszczeniu to było jakieś 650-700 gramów. W sam raz na maślaki w śmietanie, które - podane z kopytkami - stanowią dla mnie kwintesencję jesiennego obiadu. Kontynuuj czytanie
Maślaki w śmietanie




