Gołąbki z ryżem i warzywami. Tyndalizacja przetworów

gołąbki z ryżem i warzywami

Dziś przedstawiam gołąbki z ryżem i warzywami. A ściślej mówiąc - są to gołąbki z ryżem, pieczarkami, cukinią i soczewicą. Pyszne wegetariańskie gołąbki, a po drobnych przeróbkach mogą to być nawet gołąbki wegańskie. Są bardzo smaczne, dość pikantne, aromatyczne za sprawą użytych przypraw i mają dobrą konsystencję. Farsz nie rozpada się pod byle dotknięciem widelca, choć nie są aż tak zwarte jak gołąbki z mięsem. Kontynuuj czytanie →

Bigos wegetariański

bigos wegetariański

Mój ulubiony przepis na bigos wegetariański, a nawet wegański pochodzi z bloga Jadłonomia. To najlepszy bigos ever! Tym właśnie pysznym daniem raczyliśmy się podczas symbolicznej wieczerzy wigilijnej na klifie - w Jarosławcu. Mój bigos zrobił tam furorę, zapewne dlatego, że był jedyną potrawą na ciepło, a wiało i mroziło trochę podczas tej wigilii. Więc każdy chętnie zjadł coś gorącego. Jednak śmiem myśleć, że nie tylko temperatura, ale i smak potrawy miał wpływ na jej popularność. Dzieci brały po trzy dokładki, a to dla mnie najlepsza rekomendacja. Jak coś smakuje dzieciom, to naprawdę musi być pyszne! Kontynuuj czytanie →

Kapuśniak z soczewicą

Kapuśniak z soczewicą

Kapuśniak z soczewicą i pomidorami według przepisu Marty z Jadłonomii ugotowałam już dawno. To było jeszcze późną wiosną. Najpierw dość nagle się ochłodziło, zaraz potem syn zapytał mnie, jak ugotować zupę, gdy ma się w domu soczewicę i w tym momencie przypomniał mi się nowy wówczas przepis. Marcie Dymek ufam bezgranicznie, jeśli chodzi o kuchnię wegańską. Więc i w ten przepis wsiąkłam natychmiast. Zaraz następnego dnia ugotowałam własny rozgrzewający kapuśniak z soczewicą, ale to było dawno... Teraz opisuję go tu dla własnej pamięci oraz dla Ciebie, droga Czytelniczko i drogi Czytelniku. Tamtej wiosennej zupie nie zrobiłam zdjęć, fotki są więc świeże, jesienne. Wciąż jeszcze od czasu do czasu udaje się kupić względnie młodą kapustę - więc do dzieła! Kontynuuj czytanie →

Zupa soczewicowa z ... zacierką

zupa soczewicowa

Wygląda na to, że zima zawitała do nas na dobre, może więc rozgrzeje Cię zupa soczewicowa? Zupa z czerwonej soczewicy z mleczkiem kokosowym, tajską pastą curry i jakże swojską zacierką. To bardzo fajny pomysł na pierwsze danie, lunch albo kolację po długim spacerze w mrozie i śniegu po kostki. Na przykład po wyprawie po żywicę sosnową, którą najlepiej zbierać właśnie zimą, a warto ją zbierać, o czym napiszę osobno. Nawiasem mówiąc igły sosnowe też najlepiej zbierać zimą, bo mają teraz najwięcej wartości. Choć jestem raczej ciepłolubna, to jednak podoba mi się śnieżna zimowa aura. Ale też bardzo się cieszę, że mróz jest niezbyt wielki i śnieg tylko po kostki - łatwiej i przyjemniej chodzi się po lesie. Idźmy więc na długi spacer, a po powrocie rozgrzeje nas aromatyczna zupa. Kontynuuj czytanie →

Kartacze albo cepeliny z soczewicą

kartacze

Po raz pierwszy przepyszne kartacze jedliśmy w Gołdapi, lata świetlne temu. Jeszcze w latach 90-tych. Jejku, to naprawdę było tak dawno?  Wtedy były to cepeliny z mięsem. Wiele lat później próbowaliśmy tego przysmaku na Suwalszczyźnie, między innymi w okolicach miejscowości Wigry. Tym razem już bezmięsne, wegetariańskie. Nasze były z serem i choć smakowały nam, poszukiwaliśmy raczej wersji zapamiętanej wcześniej - pieprz, cebulka, majeranek. Tyle, że bez mięsa. Nie znaleźliśmy, postanowiłam więc zrobić je sama. Wiem, że rozmaite alternatywne rozwiązania nie oddadzą mięsnego smaku, ale akurat soczewica radzi sobie w tej roli bardzo dobrze. Nie jestem pewna, czy kartacze albo cepeliny nadziewane soczewicą to suwalsko-litewska klasyka pogranicza, ale te kluski są naprawdę bardzo smaczne. Kontynuuj czytanie →