Szparagi po polsku

szparagi po polsku

Szparagi po polsku, znane w świecie jako szparagi à la polonaise, to po prostu gotowane szparagi, podane z bułką tartą zrumienioną na maśle. W podobny sposób podaje się rozmaite inne warzywa, a także wiele innych potraw. W moim rodzinnym domu jadało się zawsze dużo warzyw, przy czym niezwykle często Mama podawała je właśnie z bułką tartą. Również polanie klusek czy pierogów maślaną tartą bułką nie musi wcale wiązać się z podaniem ich na słodko. Ale wróćmy do szparagów, bo dziś to one będą jedzone na obiad. Jest przecież pełnia sezonu szparagowego! Kontynuuj czytanie →

Camembert pieczony w airfryerze

camembert pieczony

Camembert pieczony, grillowany czy smażony na patelni znają dziś chyba wszyscy. Jest to proste danie bezmięsne, które można z łatwością zjeść w wielu restauracjach, a nawet w rozmaitych sieciówkach. Stanowi więc popularną propozycję dla wegetarian, jeśli szef kuchni nie ma ciekawszych pomysłów na dania wegetariańskie. W moim domu taki opiekany camembert podaje się już od początku lat dziewięćdziesiątych, gdy znalazłam tę smakowitą propozycję w którejś z niemieckich gazetek kulinarnych. Dla nas było to odkrycie fajnego, dość eleganckiego i nietuzinkowego dania, którym zdarzało mi się uświetniać rozmaite domowe imprezy. Bo w tych "zamierzchłych" czasach camembert pieczony nie był tak popularny, jak dziś, ba, był bardzo mało znany. Był atrakcyjną nowością. Kontynuuj czytanie →

Sałata lodowa z sosem ranczo

sałata lodowa z sosem ranczo

Dziś będzie krótko, bo sałata lodowa z sosem ranczo powstaje bardzo szybko, niemal w okamgnieniu. Oczywiście pod warunkiem, że masz w słoiku gotową przyprawę ranczo, o której pisałam tutaj. Bez gotowej mieszanki też da się zrobić sos ranczo do sałaty, ale potrwa to nieco dłużej. Najpierw więc opiszę mój szybki sposób, na zachętę. Bo to jest sałatka "na ostatnią chwilę", która może stanowić dodatek do obiadu i kolacji albo szybką przekąskę w ciągu dnia. Dotychczas jadałam sałatę lodową z sosami na bazie oliwy, więc ten amerykański "wynalazek" jest dla mnie niezwykle smacznym odkryciem. Kontynuuj czytanie →

Chrzan tarty domowej roboty

chrzan tarty

W tym roku na Wielkanoc przygotowałam chrzan tarty, po raz pierwszy samodzielnie. Od bardzo dawna jestem bowiem rozczarowana zawartością dostępnych w handlu słoików z chrzanem. Doszłam do wniosku, że zrobienie chrzanu w domu nie może być trudne, jeśli pominąć łzy wylane podczas jego tarcia. A że zamiast tarki można użyć blendera, Speedcooka albo Termomixu, to powinno jeszcze ułatwić całą robotę. I tylko trzeba bardzo uważać przy otwieraniu urządzenia, bo uderzenie zapachu w nozdrza naprawdę może powalić niedźwiedzia! Ja starałam się nie zaciągać, a mimo to olejki eteryczne chrzanu przeczyściły mi nos, zatoki, gardło i nawet uszy, a łzy pociekły same, poza kontrolą mojej silnej woli 😀 Ale było warto, domowy chrzan tarty jest aromatyczny i mocny w smaku, czyli taki, jak lubię. Kontynuuj czytanie →