Sałata lodowa z sosem ranczo

sałata lodowa z sosem ranczo

Dziś będzie krótko, bo sałata lodowa z sosem ranczo powstaje bardzo szybko, niemal w okamgnieniu. Oczywiście pod warunkiem, że masz w słoiku gotową przyprawę ranczo, o której pisałam tutaj. Bez gotowej mieszanki też da się zrobić sos ranczo do sałaty, ale potrwa to nieco dłużej. Najpierw więc opiszę mój szybki sposób, na zachętę. Bo to jest sałatka "na ostatnią chwilę", która może stanowić dodatek do obiadu i kolacji albo szybką przekąskę w ciągu dnia. Dotychczas jadałam sałatę lodową z sosami na bazie oliwy, więc ten amerykański "wynalazek" jest dla mnie niezwykle smacznym odkryciem. Kontynuuj czytanie →

Kiszona sałata lodowa

kiszona sałata

Dobrych parę lat temu kiszona sałata, a raczej moda na nią, przetoczyła się przez blogi kulinarne. Ale mam wrażenie, że w tamtym czasie większość osób "kisiła" sałatę poprzez zalanie liści wodą po kiszonych ogórkach (a przynajmniej na takie sugestie głównie trafiałam), co nie do końca mnie przekonywało, więc nie uległam modzie. To nie dla mnie. To tak samo, jak przy krężałkach - jedni kiszą od podstaw, inni zalewają wodą z kiszonych ogórków. Oba sposoby są równorzędne, żaden nie jest lepszy czy gorszy. To tylko kwestia Twojego wyboru - co wolisz, co Ci bardziej odpowiada. A więc ja wybieram kiszenie od podstaw, zarówno jeśli mają to być krężałki, jak i kiszona sałata. Tak mam 🙂 Kontynuuj czytanie →

Zielony groszek po francusku - rewelacja!

zielony groszek po francusku

Bardzo lubię groszek pod każdą postacią (nawet ten z puszki!), ale zielony groszek po francusku to prawdziwa rewelacja. To chyba jedna z niewielu zielonych potraw, które zje chętnie każde dziecko. A na pewno chętnie ją pałaszują wszystkie znane mi dzieci. Te, które nie lubią zielonych potraw i te, które zazwyczaj nie tykają sałaty. No bo groszek to lubi chyba każdy! A jeśli nawet nie, to w tej potrawie polubi na pewno. Nasz bardzo, bardzo nieletni synek mówił na groszek "kulu", podobnie zresztą nazywał inne przedmioty o kulistych kształtach. Nie mówił wtedy jeszcze, więc to radosne "kulu" było bardzo jasnym komunikatem, że bardzo lubi i piłkę, i groszek. No i groszek bardzo lubi do dziś. Nawet ten z puszki. Kontynuuj czytanie →