Syrop z zielonych orzechów włoskich i miodu

syrop z zielonych orzechów

W ubiegłym roku po raz pierwszy zrobiłam syrop z zielonych orzechów. A czas na zielone orzechy jest właśnie teraz, na przełomie czerwca i lipca. W tym roku powtórzę produkcję, czekam tylko na świeży miód. Przepis na ten syrop zamieściła na Facebooku moja znajoma, Beata Romanowska. Pochodzi on z jednej ze starych książek zielarskich, których Beatka ma pełną biblioteczkę, więc nie mogę tu podać źródła. Dla mnie źródłem jest Beata. Link do wpisu na Facebooku znajduje się na końcu artykułu, ale nie każdy będzie mógł go przeczytać, bo zamieszczony został w ramach prywatnej grupy. Na szczęście każdy może do niej dołączyć, nazywa się ZIOŁOWE SŁOIKI. Kontynuuj czytanie →

Dziurawiec na dobry sen i spokojność

dziurawiec

Dziurawiec był chyba pierwszym ziółkiem, które zaczęłam zbierać jeszcze jako nastolatka. Szybko nauczyłam się go rozpoznawać, wtedy jeszcze z nieco siermiężnych książeczek opisujących zioła. Jednak nigdy nie miałam problemu z odróżnieniem dziurawca od innych roślin - pięć żółtych płatków i "dziurki" w liściu pozwalały na bezbłędną identyfikację. Systematycznie, co roku przygotowywałam całe naręcza suszu, które potem pod postacią naparów wypijała cała rodzina. Herbatka dziurawcowa przygotowana z własnego suszu różniła się w smaku (i zapewne działaniu) tak bardzo od torebek dostępnych w aptekach i sklepach zielarskich, że już nigdy nie kupiłam herbatki z dziurawca. Zawsze zbieram go sama. Mój własny susz nie zawiera tak wiele "badyli", czyli grubych, twardych łodyg. Nie jest też tak gorzki, czego już zupełnie nie potrafię wytłumaczyć. Kontynuuj czytanie →

Płatki róży na gliceryt i ocet

płatki róży

Uwielbiam smak i aromat przetworów różanych, jednak zwykle dostępne mi płatki róży pozwalają jedynie na przygotowanie niewielkiej ilości glicerytu. Jest wspaniały do wszelkich zastosowań kosmetycznych, co bardzo mnie cieszy. Ale o własnej konfiturze mogę zapomnieć, choć bardzo ją lubię. No trudno, przecież nie można mieć wszystkiego, prawda? Moich własnych róż mam bardzo niewiele. Czasem podbieram sąsiadce (oczywiście za jej przyzwoleniem), ale to nadal nie jest dużo. Z rzadka udaje mi się złowić jakieś przy polnych drogach - z rzadka, bo chętnych jest wielu. Jednak płatki róży są tak cudowne, że warto się postarać i zdobyć chociaż trochę, zwłaszcza na gliceryt. On wydaje mi się tu najcenniejszy. Kontynuuj czytanie →

Ocet z resztek po nalewce bzowej

ocet z resztek

Mój ocet z resztek powstaje właśnie z ... resztek pozostałych po nalewce z kwiatów bzu. Parę dni temu odcedzałam syrop potrzebny do przygotowania aromatycznej nalewki (klik). W pierwszym odruchu chciałam te resztki wyrzucić na kompost, jak co roku. Tam się nic nie marnuje, rozmaite żyjątka przerabiają wszelkie kuchenne odpadki na wspaniały nawóz, którym później zasilamy rośliny w ogrodzie. To dzięki niemu mamy słodkie pomidory, jędrne ogórki i pyszną cukinię. I wiele jeszcze innych zdrowych smakołyków. Ale tym razem jakoś tak sugestywnie zapachniały mi te resztki, że nie umiałam ich wyrzucić. W zamian nastawiłam ocet z resztek na lato. Kontynuuj czytanie →

Pogromca kaszlu - najdoskonalsze lekarstwo przeciwkaszlowe

pogromca kaszlu

Już od dawna obiecywałam recepturę na wspaniałe przeciwkaszlowe lekarstwo - a jest to pogromca kaszlu. Nie wymyśliłam go sama, choć bardzo chętnie podpisałabym się tu jako autorka. Bo to lekarstwo jest nie tylko skuteczne, ale też niezwykle smaczne. Moje dziecko, obdarowane buteleczką specyfiku, powiedziało kiedyś: nooo, taki syrop to ja mogę pić! To jest pyszne! A najważniejsze, że nie tylko pyszne, ale i skuteczne. Przepis zawdzięczam Inez. Stali czytelnicy jej bloga znają ten przepis i bardzo go cenią. To ona skomponowała recepturę i wymyśliła nazwę: "Pogromca kaszlu". Czy to nie brzmi obiecująco? A zatem - kto czytał wpisy na moim blogu i w miarę opisywania przygotował poszczególne składniki - teraz w 5 minut złoży z nich syrop w jedną skuteczną całość. A pomiędzy zimą i kapryśną wiosną syrop przyda się nam szczególnie - ja na przykład przez całą zimę nie złapałam żadnej infekcji. Dopiero teraz dokucza mi chrypka i kaszel. Kontynuuj czytanie →