Syrop z bzu lilaka

syrop z bzu lilaka

Ostatnio przygotowałam syrop z bzu (lilaka). Uwielbiam bowiem upojny, lecz ulotny zapach kwiatów bzu, postanowiłam więc zatrzymać go na nieco dłużej. Na zdjęciach widać zapewne, że są to kwiaty lilaka (Syringa vulgaris), a nie prawdziwego bzu, ale pod taką właśnie bzową nazwą funkcjonują powszechnie i do końca świata nikt tego nie zmieni. Zapraszam zatem na syrop z bzu - lilaka 🙂 Kontynuuj czytanie →

Ziemniaki pieczone w airfryerze

ziemniaki pieczone

Nie korzystam fanatycznie z frytkownicy beztłuszczowej, ale pewnego razu pomyślałam, że dobrze by było przygotować w niej ziemniaki pieczone. Uwielbiamy smak pieczonych ziemniaków, czy to z ogniska, czy z grilla, czy też z piekarnika. I dotychczas okazjonalnie zdarzało mi się piec w piekarniku albo same ziemniaczki, albo bulwy wymieszane z rozmaitymi warzywami korzeniowymi. A nawet i z innymi warzywami, np. ze szparagami (przepis znajdziesz tutaj). Tym razem postanowiłam skorzystać z airfryera, bo grzanie dużego piekarnika jest totalnie nieopłacalne, jeśli przygotowuje się skromny obiad dla dwojga. Kontynuuj czytanie →

Kaukaska sałatka winegret

kaukaska sałatka winegret

Niedawno na naszym stole pojawiła się kaukaska sałatka winegret, a raczej kaukaska wersja sałatki, która jest bardzo popularna w wielu krajach byłego Związku Radzieckiego. Zawdzięcza ona swoją nazwę obecności octu, którym to danie jest przyprawione. Czasem ocet bywa zastąpiony sokiem z cytryny, tak jak dziś. Ale ocet to tylko niewielki, choć ważny dodatek smakowy. Bo podstawę tej warzywnej sałatki zawsze stanowią buraki. Pozostałe składniki bywają dość zmienne, zależne od regionalnych zwyczajów oraz zawartości spiżarni i lodówki, którą dysponuje gospodyni. Ja przedstawiam dziś wersję z Kaukazu, a konkretnie - z Azerbejdżanu. Podpatrzyłam ją na popularnym kanale na YouTube, a link do źródła znajdziesz na końcu wpisu. Po spróbowaniu mogę potwierdzić, że kaukaska sałatka winegret jest pyszna, więc na pewno warto ją przygotować. Kontynuuj czytanie →

Gnocchi buraczane (gnocci di barbabietola)

gnocchi buraczane

Zimą i na przedwiośniu na stołach królują bulwy i korzenie, a nie pomidory, cukinia i sałata, więc postanowiłam ugotować kopytka, gnocchi buraczane. Pyszne kluski w pięknym, różowym kolorze, które szczególnie powinny przypaść do gustu dzieciom. Bo większość dzieci lubi kolorowe jedzenie, a różowe kopytka na pewno spodobają się zwłaszcza małym księżniczkom. Gnocchi buraczane można podać zarówno z sosem mięsnym, jak i z oliwą lub zrumienionym masłem i szałwią, podobnie jak kopytka dyniowe (klik). Dobrze sprawdzi się również sos serowy lub grzybowy albo gulasz. A samo przygotowanie buraczanych kopytek jest niezwykle łatwe. Kontynuuj czytanie →

Czosnek konfitowany w airfryerze

czosnek konfitowany z aifryera

Po raz pierwszy czosnek konfitowany pokazałam na blogu wiele lat temu. Ten wpis nosił tytuł Czosnek pieczony w oliwie, ale wtedy tak naprawdę nie piekłam go, tylko powolutku ogrzewałam, czyli właśnie konfitowałam w garnku z oliwą na malutkim palniku. Nawet ktoś w komentarzu zarzucił mi, że w tytule jest czosnek pieczony, a w wykonaniu smażony. Ale takie powolne gotowanie nie jest smażeniem w pełnym tego słowa znaczeniu. No i właśnie dlatego zwie się to konfitowaniem. A że u nas gaz jest tańszym źródłem energii niż prąd, to wolę użyć małego palnika, zamiast rozgrzewać wielki elektryczny piekarnik. Nie miałam wtedy frytkownicy beztłuszczowej, która sporo zmieniła w moim kucharzeniu. Nie jestem jakąś wielką fanatyczką tego urządzenia, o nie! Ale staram się w nim przygotowywać to, co powinno być upieczone, ale szkoda grzać piekarnik. Bo właśnie tutaj air fryer sprawdza się bezbłędnie. I to w nim przygotowuję teraz czosnek konfitowany, który wprost uwielbiam! Kontynuuj czytanie →