Tempeh curry

tempeh curry

Gdy od znajomego dostałam do testowania świeży, surowy tempeh, kilka dni spędziłam na poszukiwaniu atrakcyjnego, a przy tym nieskomplikowanego sposobu na jego przygotowanie. Ostatecznie wybrałam przepis z bloga Zielenina -  dlatego, że wymagał minimum składników i wszystkie miałam w domu. W sumie z podanej przez Magdę receptury najtrudniejszy do zdobycia jest świeży tempeh, a ten już miałam na stanie. Być może następnym razem przygotuję go sama, kto wie? Dzisiejsza potrawa jest fajnym pomysłem na domową imprezę. Zwłaszcza, jeśli chcesz zaskoczyć gości nieznanym im produktem i smakiem. Curry wyszło pysznie, polecam! Kontynuuj czytanie →

Bardzo zielone tajskie curry

zielone tajskie curry

Zapraszam dziś na zielone tajskie curry. Bardzo zielone, bo nie tylko z użyciem zielonej pasty curry, ale także wykonane w większości z zielonych warzyw. Dziś ma być zielono na powitanie wiosny. Potrawa bierze udział z akcji "Zielono mi...", która potrwa jeszcze do poniedziałku w południe. Kto ma ochotę wziąć udział w zielonym gotowaniu, tego serdecznie zapraszamy. Nie trzeba prowadzić bloga, wystarczy zdjęcie i wpis na Facebooku, tutaj - KLIK. Kontynuuj czytanie →

Tajskie dyniowe curry

tajskie dyniowe curry

Tajskie dyniowe curry z warzywami to doskonałe bezmięsne danie. Dość ostre, aromatyczne, niezwykle bogate, pożywne i smaczne - nie bez przyczyny kuchnia Tajlandii w całym świecie słynie z owej "smaczności". Bazą gęstego sosu curry jest mleko kokosowe połączone z musem dyniowym, a w sosie zanurzone są ziemniaki i zielony groszek. Doskonałe dopełnienie potrawy stanowią podane na wierzchu podsmażone boczniaki. Ostrość dania można regulować ilością dodanej czerwonej pasty curry. Tajskie dyniowe curry najlepiej smakuje z gotowanym ryżem jaśminowym. Kontynuuj czytanie →

Paprykarz z grzybów

paprykarz z grzybów

Przepis na paprykarz z grzybów pochodzi od Roberta Makłowicza za pośrednictwem Janiolki piszącej bloga KULINARNY EKSPERYMENT SOBOTNI - PRZEPISY DLA CIEKAWSKICH. Lubię do niej zaglądać, zawsze coś tam ciekawego znajdę, zawsze coś mnie zainspiruje. Czasem modyfikuję jej przepisy, a czasem wykorzystuję je bez głębszego zastanowienia. Zawsze z sukcesem. Ale paprykarz kojarzy mi się także z naszą krótką podróżą na Węgry, która bardzo nam się podobała. Tam próbowaliśmy paprykarzu, choć nie grzybowego. Wrócimy tam wkrótce, może na winobranie w regionie Eger lub Tokaj? Przepis Makłowicza pochodzi prawdopodobnie z programu "Smak Węgier" (nie jestem pewna, nie doszukałam się). W oryginale pan Robert wykorzystał boczniaki. Po węgiersku ta potrawa nazywa się Gombapaprikas. I choć nie mam pewności, że na pewno mowa o tej samej potrawie, to jednak przepis Janiolki jest na tyle smaczny, że warto go przytoczyć. Kontynuuj czytanie →