Nazwę "tatar z cukinii" wymyślił ktoś, od kogo nauczyłam się robić tę pastę. No, może pasta to nie jest idealne określenie, bo to coś nie jest maziste i nie ma konsystencji pasztetu czy wątrobianki. I pewnie dlatego Damian użył nazwy "tatar", bo ona najlepiej oddaje strukturę i konsystencję tego pysznego mazidła. A przy tym - uwaga - Damian nie jest wegetarianinem, na jego kanale YT można znaleźć całkiem sporo mięsnych dań. A jednak nie ma oporów, aby nazwać wege danie tatarem i to bardzo mi się u niego podoba. Nic go nie ogranicza, nikt mu nie zarzuci, że kotlet z cukinii nie powinien być nazwany kotletem, bo nie jest z mięsa. I że tatar bez mięsa nie może używać tej nazwy. Bo przecież może, gdyż Damian przygotował naprawdę przepyszny tatar z cukinii. Ja go wypróbowałam i teraz polecam Tobie, bo warto! A nazwa to tylko nazwa. Kontynuuj czytanie
Tatar z cukinii - wege pasta na chleb




