Syrop z pędów sosny i drugi - z męskich kwiatostanów

syrop z pędów sosny

Przełom kwietnia i maja to odpowiedni czas na syrop z pędów sosny. Lubiany przez dzieci i dorosłych, podobny do aptecznego syropu Pini - ma właściwości przeciwkaszlowe, wykrztuśne, napotne, przeciwgorączkowe, moczopędne, odkażające, przeciwzapalne, uspokajające, lekko nasenne, wzmacniające i silnie żółciopędne.* Oprócz zastosowań ściśle medycznych, przyjemnie się go używa do sporządzania lemoniad i napojów pachnących lasem albo do skrapiania deserów, szczególnie lodów. Mniam! Kontynuuj czytanie →

Czeremcha razy dwa

czeremcha razy dwa

Dlaczego właściwie "czeremcha razy dwa"? Bo po pierwsze - wpis jest o dwóch różnych czeremchach, a po drugie - to dwa przepisy z dwóch różnych światów - kosmetycznego i kulinarnego. Dziś o kwiatach czeremchy, ale nie uciekaj, jeśli potrzebujesz sposobu na zagospodarowanie owoców. Po prostu przejdź na koniec wpisu, a tam znajdziesz przekierowanie do jesiennego, owocowego artykułu o czeremsze. Kontynuuj czytanie →

Zalety grzanego wina

zalety grzanego wina

Zima wciąż trzyma, warto więc dostrzec i docenić zalety grzanego wina. I to nie takiego aromatyzowanego gotowca niepewnej jakości, które zimą często można kupić w sklepach, ale prawdziwego grzanego wina. Przygotowanego w domu z produktów dość łatwo dostępnych zarówno w osiedlowym sklepiku, w supermarkecie, jak i w sklepie internetowym. Po powrocie ze spaceru albo po uprawianiu sportów w mroźnej, zimowej aurze - naprawdę docenisz zalety grzanego wina! Uwaga - wpis możliwy do wprowadzenia w życie tylko dla pełnoletnich czytelników 🙂 Kontynuuj czytanie →

Dyniowa latte i korzenna przyprawa do potraw z dyni

dyniowa latte

Dyniowa latte, czyli kawa przygotowana na obraz i podobieństwo słynnej Pumpkin Spice Latte ze Starbucks'a, towarzyszy nam od czasu do czasu w jesienne i zimowe popołudnia. Słodka, aromatyczna, piernikowa - nie wiadomo, czy to bardziej deser, czy jednak kawa. Dodam może słówko wyjaśnienia - na co dzień piję kawę z mlekiem (krowim, kozim lub roślinnym), ale nigdy jej nie słodzę. Lubię ten gorzki smak złagodzony obecnością mleczka. Jedynie dla Pumpkin Spice Latte robię wyjątek. Gorzka dyniowa latte zwyczajnie nie byłaby smaczna! Przygotowana tak, jak dziś, idealnie smakuje po powrocie z długiego spaceru po lesie. Kontynuuj czytanie →