Kwas z buraków i włoszczyzny

kwas z buraków i włoszczyzny

Pijesz kwas z buraków - zdrowy, probiotyczny napój? My staramy się pić go codziennie i bardzo nam smakuje. Przygotowałam już kilka wariantów buraczanego fermentu, a opisałam jak dotąd podstawowy zakwas z buraków czerwonych z czosnkiem i przyprawami oraz wariant minimalistyczny, tylko z solą - zakwas z buraków ćwikłowych. Dziś prezentuję nie mniej smaczny kwas z buraków i włoszczyzny - marchewki, selera i pietruszki z dodatkiem czosnku i przypraw. Gotowy kwas przygotowany w taki sposób smakuje niemal jak barszcz - gdyby go podgrzać, z łatwością udawałby zupę. Ale my nie będziemy go podgrzewać, żeby nie stracić jego probiotycznych właściwości. Kontynuuj czytanie →

Zakwas z buraków czerwonych - na zdrowie!

zakwas z buraków

Zakwas z buraków czerwonych, czyli kiszone buraki czy zakwas buraczany robię systematycznie przez całą jesień i zimę. Ze szczególnym natężeniem w okolicach świąt Bożego Narodzenia, czyli jakieś 10 dni przed wigilią - wówczas bowiem zakwas służy nam nie tylko do popijania dla zdrowotności, ale i do ugotowania wigilijnego barszczu, który bez buraczanego zakwasu obejść się nie może. Parę dni temu pokazywałam fermentowaną botwinkę, ale nie o takim barszczu chcę dziś pisać. Dziś zapraszam na klarowny, aromatyczny, rubinowy cud dla zdrowia! Kontynuuj czytanie →

Wzmacniamy odporność przed zimą - oxymel

mikstura zdrowotna

Oxymel to mikstura wykonana na bazie octu jabłkowego, posłodzona miodem, najlepiej dodatkowo wzmocniona wyciągiem (octowym) z roślin podnoszących odporność i ogrzewających organizm. To prawdziwa bomba odpornościowa, a ponieważ wielkimi krokami nadchodzi jesienna plucha, chłód i mroźna zima, warto sobie tę odporność wzmocnić. Oxymel (oksymel) działa także wspomagająco podczas kuracji, gdy już złapiesz katar i chrypkę. Inez nazywa ten płyn ognistym cydrem, Klaudyna - syropem ziołowym, Pepsi - najlepszym domowym antybiotykiem. I wszystkie te określenia są prawdziwe! Kontynuuj czytanie →

Ocet z czereśni, marynata i konfitura

Ostatnio robiłam czereśniową nalewkę, dziś przyszedł czas na ocet z czereśni i inne smakołyki. Taką ilość świeżych owoców trzeba jakoś zagospodarować - ich zrywanie nie jest łatwe, drabina to niezbędny sprzęt. Ja nie lubię przebywać na wysokościach, więc praca spada na J., do mnie należy przetwórstwo. Nie pijemy zimą kompotów, zatem ten najprostszy sposób przerabiania owoców odpada. Ale przecież prawdziwa octomaniaczka musi, po prostu musi zrobić ocet z czereśni, prawda? No więc robię. Pierwszy raz w życiu. Kontynuuj czytanie →