Ogórki po taszkiencku

ogórki po taszkiencku

Przepis na ogórki po taszkiencku wyszperałam w czeluściach Internetu. A że bardzo mi się spodobał, to postanowiłam go wypróbować. I tak oto zrobiłam ogórki marynowane w soku pomidorowym, bo tym w istocie są ogórki po taszkiencku. To jest rodzaj osobliwej marynaty, gdzie zamiast wody z octem używa się soku pomidorowego. Uważam, że jest to fenomenalny pomysł, żeby w słoju nie przechowywać wody, tylko sok warzywny. Po zjedzeniu ogórków sok można wypić i nic się nie zmarnuje. Choć nie wykluczam, że są ludzie, którzy wypijają również marynatę przygotowaną z octu i wody, to u nas nie ma na nią amatorów. A na sok pomidorowy zawsze znajdą się chętni! Kontynuuj czytanie →

Sałatka grillowa z ogórków i papryki

sałatka grillowa z ogórków

Dzisiejsza sałatka grillowa z ogórków i papryki jest wspaniałym daniem na każde letnie przyjęcie. Na grilla, na piknik, na imprezę nie tylko w ogrodzie. Aromatyczna, kolorowa, piękna i smaczna sałatka na pewno spodoba się każdemu miłośnikowi warzyw. Ale ma jeszcze jeden bardzo ważny atut - przygotowuje się ją nawet na kilka godzin przed podaniem. Pokrojona i przyprawiona sałatka grillowa czeka w lodówce na początek imprezy i to jest bardzo wygodne, mamy bowiem czas na przygotowanie potraw, które nie mogą długo czekać na serwowanie. Kontynuuj czytanie →

Chłodnik ogórkowy

chłodnik ogórkowy

Chłodnik, a w szczególności chłodnik ogórkowy, jest jednym z najlepszych dań na upały. W tej zupie wszystko jest aromatyczne, orzeźwiające i surowe, czyli inaczej, niż w chłodniku z botwinką, o którym pisałam niedawno. Podobnie sprawa ma się z gazpacho, andaluzyjskim sposobem na gorące dni. Tyle tylko, że gazpacho przygotowuje się głównie z pomidorów, a w lipcu i z początkiem sierpnia jeszcze nie ma ich zbyt wiele w naszym ogrodzie. Więc na upał przełomu lipca i sierpnia lepszy będzie jednak chłodnik ogórkowy, który Ci dziś polecam. Kontynuuj czytanie →

Patisony kiszone

patisony kiszone

W tym roku mam okazję przetestować patisony kiszone i małosolne. A to dlatego, że posadziliśmy kilka roślin, których od wielu już lat nie uprawiałam, ponieważ wystarczały mi cukinie, dynie i ogórki. Ale wiosną coś mnie naszło i kupiłam nasionka kilku barwnych odmian patisonów. Chciałam bowiem po latach wypróbować przepisy z ich owocami w roli głównej. Żółta odmiana męczy się niemiłosiernie, często podgryzana przez ślimaki, więc machnęłam ręką na żółte patisony. Ale mam jeszcze zielone i jasne, kremowo-zielone, prawie białe. I zamierzam robić z nich marynaty i kiszonki. Miałam nadzieję na nieco większe urozmaicenie kolorystyczne w słoikach, ale jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma. Przygotowując patisony kiszone dodałam kilka pasków czerwonej papryki, żeby kiszonka ładnie wyglądała w słoiku. Zamiast papryki można użyć kilku jadalnych kwiatów - aksamitki, cynii, ogórecznika czy nagietka i też będzie to pięknie wyglądać. Kontynuuj czytanie →