Wiosną w przyspieszonym tempie zużywamy pory, które przezimowały w ogrodzie, więc tym razem powstała surówka z pora z kukurydzą. Musimy się spieszyć, bo na surówkę najlepiej nadają się pory, które jeszcze nie wypuściły pędu kwiatowego. Ach, któż w dzisiejszym świecie pamięta o tym, że pory kwitną? Kto wie, jak wyglądają ich kwiaty? W oddaleniu od plonujących obficie ogrodów i pól zapominamy zwykle, że por jest rośliną, która zakwita w drugim roku wegetacji. Wiosną wypuszcza pęd kwiatowy, później zakwita, a następnie wydaje nasiona, które można zebrać i wysiać na początku kolejnej wiosny. I tak cykl wciąż się powtarza. Ale w uprawie porów przeznaczonych do konsumpcji pęd kwiatowy jest niepożądany. Bo on wprawdzie jest jadalny, ale raczej twardy i niezbyt smaczny w surówce. W rosole natomiast nie bardzo przeszkadza. I dlatego tylko jesienne, zimowe i wczesnowiosenne pory nadają się na surówkę, a całą resztę wrzuć do wywaru na zupę. Kontynuuj czytanie →