Sałatka z fasoli "Jaś" - Veganuary 2023

sałatka z fasoli

Sałatka z fasoli "Jaś" jest bardzo przyjemną propozycją na posiłek w pracy, na kolację i na każdą imprezę. A już zwłaszcza na imprezę karnawałową. Bo to jest sałatka z kategorii dań solidnych, pożywnych, intensywnych w smaku i bogatych w wartości odżywcze. To nie jest sałatka fiu-bździu, z pomidorków i zielonych liści, która jest bardziej odpowiednia na późną wiosnę i lato. Nie. Ta sałatka to jest po prostu konkret. Bardzo smaczny konkret. I w dodatku nie więdnie, nie tonie w nadmiarze soku i po prostu dobrze wygląda przez długi czas na stole. Łatwo się przechowuje w lodówce. Zachęcam do spróbowania! Kontynuuj czytanie →

Zupa peruwiańska

zupa peruwiańska

Dzisiejsza zupa peruwiańska jest bardzo smaczna, co potwierdziło kilka osób, które jej próbowały. Przepis przemknął mi gdzieś tam w Internecie, a może to była ulotka w sklepie, ale nie zapisałam źródła. Zapamiętałam go tylko w ogólnych zarysach. I okazało się, że to jest świetna zupa na zimę, aromatyczna, lekko pikantna i rozgrzewająca. Więc zapisuję ją tutaj, by zapamiętać, co też do niej dodałam, że była taka pyszna. Bo to trzeba zapisywać od razu, na świeżo. I choć mam dobrą pamięć, to jednak nie polegam na niej w zakresie przepisów kulinarnych, których nie poznałam w dzieciństwie. Bo te z dzieciństwa jakoś magicznie wpisały się w moją pamięć podświadomą, choć przecież wtedy nie gotowałam, może co najwyżej obserwowałam to gotowanie z boku... Kontynuuj czytanie →

Chili sin carne z soczewicą

chili sin carne

Zachęcona smakiem zupy meksykańskiej postanowiłam przyrządzić słynne chili con carne, a raczej - chili sin carne, bo to jest chili bez mięsa. Przejrzałam kilka przepisów w Internecie (linki umieściłam hurtem na końcu), po czym postanowiłam skonstruować własny przepis. I wyszło z tego pyszne chili sin carne, aromatyczne bezmięsne danie w stylu kuchni tex-mex. Trochę ostre, ale bez przesady, bo J. nie lubi bardzo palących potraw. Więc moje chili jest tylko lekko ostre, tak w sam raz dla nas. Jeśli więc lubisz jadać bardziej pikantnie, to musisz dodać nieco ostrości - weź to pod uwagę, przygotowując własne chili sin carne. To jest proste, bo zawsze łatwiej dodać ostrości, niż jej odjąć. Dlatego ostrożnie dozuj ostre smaki. Warto zaczynać od dawek nawet mniejszych, niż w przepisie, a później możesz dodać więcej chili i innych ostrych przypraw w razie potrzeby. Kontynuuj czytanie →

Zupa meksykańska

zupa meksykańska

Tak naprawdę, to nie wiem, na ile zupa meksykańska jest z Meksyku. Wspólne smaki to zapewne fasola, kukurydza, chili, pomidory i garść rozmaitych przypraw. Ale - czy ktoś w Meksyku jada taką zupę? Cóż, być może - wszystkie składniki są tam łatwo dostępne. Z całą pewnością nie jest to jednak jakaś ludowa, tradycyjna zupa meksykańska. To raczej nasze, europejskie wyobrażenie o kuchni Meksyku, a może jeszcze bardziej - o kuchni Tex-Mex? Tak czy siak - danie jest bardzo smaczne i łatwo poddaje się modyfikacjom. Inspirację znalazłam na blogu WegePedia, tutaj (klik). Moja własna zupa meksykańska została wzbogacona niewielkim dodatkiem tłuszczu, który uważam za zdrowy i bardzo potrzebny w codziennej diecie, oczywiście bez nadmiarów. Tymczasem oryginał jest zupełnie beztłuszczowy. Jeśli więc potrzebujesz takiej bardzo niskokalorycznej wersji - sięgnij po oryginalny przepis. Kontynuuj czytanie →

Kiszona surówka z kukurydzą - nasza ulubiona!

kiszona surówka z kukurydzą

Ta kiszonka przez jej autora została nazwana cortido - to nasza ulubiona kiszona surówka z kukurydzą. Jest fenomenalna, a przepis otrzymałam dawno temu od Pozytywnie Zakiszonych. Gdy tylko jestem w Poznaniu, wstępuję do sklepu przy Dąbrowskiego 23, kupuję i próbuję ich nowych produktów, ponieważ są wyjątkowe w smaku, a w dodatku bardzo zdrowe. Kiszona surówka z kukurydzą charakteryzuje się wspaniałym smakiem, pięknie wygląda i łatwo się ją przyrządza. W dodatku jest pyszna już na etapie wstępnego wymieszania składników, jak najlepsza surówka. Można od razu ją jeść! Ja przygotowuję zwykle podwójną porcję, którą zaczynamy podbierać ze słoja już trzeciego dnia kiszenia, bo nie możemy się oprzeć... Po czterech dniach wynoszę słój do chłodnej spiżarni, gdyż na tym etapie smakuje nam najlepiej. Surówka jest już wtedy wystarczająco kwaśna, a także lekko ostra od chili. Ale możesz przetrzymać kiszonkę w cieple do tygodnia i dopiero później schłodzić, jeśli wolisz bardziej kwaśne, wyraziste smaki. Kontynuuj czytanie →