Chruściki na amoniaku

chruściki na amoniaku

Karnawał w pełni, zdecydowałam się więc usmażyć chruściki na amoniaku. Bo my od początku roku wegetujemy prawie zupełnie bez słodyczy. Tylko jedne racuszki popełniłam (przepis znajdziesz tutaj) i urodzinowy placek narzeczonej, a poza tym nic. To nie może tak być, bez względu na dowolną dietę trzeba niekiedy zaszaleć. A karnawał jest czasem idealnym na takie małe szaleństwa. Przepis na chruściki na amoniaku wyszperałam u Margot, która jest niezawodna, jeśli chodzi o wyszukiwanie prawdziwych kulinarnych perełek. Więc i tym razem jej zaufałam, bo zabrakło mi czasu na moje ulubione tradycyjne chruściki. O pączkach to już nawet nie wspomnę! Kontynuuj czytanie →

Sos pieczeniowy Jamiego Olivera

sos pieczeniowy

Niedawno znów przygotowałam fenomenalny wegański sos pieczeniowy Jamiego Olivera i bardzo chcę podzielić się z Tobą tym przepisem. Bo jest świetny i zadowala kubki smakowe wielu znanych mi osób. A historia jest taka, że odkąd definitywnie przestaliśmy jeść mięso (to było w 1994 roku, czyli wieki temu), to wiadomo - nie było na obiad pieczonego lub smażonego mięsa i pysznego sosu pieczeniowego. I choć zupełnie nie brakuje mi samego mięsa i jego smaku, to jednak pozostały pewne przyzwyczajenia. Jednym z nich jest pyszny sos pieczeniowy, czyli pełen smaku, aromatu i umami sos do ziemniaczków, klusek, kopytek i pyz drożdżowych (czyli klusek na parze). Bo jeśli nie z sosem, to z czym je podać? Kontynuuj czytanie →

Kluski kładzione

kluski kładzione

Kluski kładzione to kolejna z potraw mojego dzieciństwa. Przepraszam, że ja tu ciągle o dzieciństwie wspominam i do niego wracam. Ale to dlatego, że kiedyś nie kupowało się gotowców w sklepie, tylko przygotowywało w domu prostym sposobem. Mama robiła domowy makaron, bo nie było wyboru gotowych w sklepie, tak jak dziś. I nie było na półkach sklepowych wielu innych produktów, które dziś kupi się bez trudu. Nawet kluski lane widuję, kopytka, racuszki, gotowe naleśniki i placki ziemniaczane. Tylko - czy to na pewno jest dobre jedzenie? Dobre, czyli zdrowe i smaczne? Kontynuuj czytanie →

Pasta bulionowa z grzybami DIY

pasta bulionowa z grzybami

Domowa pasta bulionowa z grzybami powstała na początku stycznia jako wariant niezwykle popularnej bulionetki, o której pisałam tutaj (klik). Z tamtego przepisu korzystają chętnie wszyscy w rodzinie, bo to naprawdę bardzo ułatwia gotowanie. A w tym roku, po kilku udanych jesiennych grzybobraniach, zrealizowałam pomysł, który już od dawna chodził mi po głowie. Grzybowa bulionetka - oooo, to na pewno będzie wspaniałe! No i jest 🙂 Gotowa pasta bulionowa z grzybami po prostu wymiata! Więc warto zakasać rękawy i zrobić ją samodzielnie, bo to nie jest trudne. I niekoniecznie trzeba ją robić jesienią, gdyż można tu użyć suszonych grzybów, a nie świeżych, prosto z lasu. Mnie się ten pomysł przypomniał podczas czyszczenia kolejnego koszyka grzybów, ale do realizacji i tak doszło dopiero w zimie. Kontynuuj czytanie →

Szary sos do ryby na wigilię

szary sos

Dawniej przygotowywałam aromatyczny szary sos do wigilijnego karpia, ale zaprzestałam tej praktyki, gdy ryby przestały gościć na naszym stole. W tym roku przypomniałam sobie o wspaniałym korzennym sosie z czerwonym winem. Kupiłam bowiem pewnego "gotowca" - wegański odpowiednik kotlecików rybnych, bo bardzo chciałam ich spróbować. Nawiasem mówiąc - okazały się całkiem niezłe, naprawdę pachniały rybą. I tak sobie rozmyślałam, z czym je podać podczas wieczerzy wigilijnej, aż przypomniał mi się szary sos. Skoro był dobry do karpia i innych ryb, to pewnie do "rybnych" pulpetów też będzie pasował. Jak pomyślałam, tak zrobiłam, a piszę o tym dopiero po świętach, ponieważ był to impuls na ostatnią chwilę. Więc nie dało się opisać go wcześniej, przed świętami. Ale to nic, bo wielkopolski szary sos przyda się nam na wszystkie kolejne święta Bożego Narodzenia. Czyli za rok, za dwa i za dziesięć lat również. Kontynuuj czytanie →