Lawendowa kolekcja pielęgnacyjna

opalizujący balsam do ciała

Ostatnio pisałam o moich przygodach z kulami kąpielowymi, ale oprócz nich w prezencie dla siostry powstała cała lawendowa kolekcja pielęgnacyjna. Najpierw chciałam podarować jej tylko musujące serca do kąpieli i peeling cukrowy, ale wkrótce wymyśliłam jeszcze kilka fajnych kosmetyków. Skoro mam już scrub i kąpiel, to może czas pomyśleć o balsamie do ciała? A potem jeszcze o płynie do demakijażu oczu i o luksusowym serum do twarzy? Jak pomyślałam, tak zrobiłam. Wystarczył jeden wieczór, bo to bardzo proste specyfiki. O ich mocy i walorach pielęgnacyjnych decydują składniki najwyższej jakości, a także brak niepotrzebnych chemicznych dodatków. Kontynuuj czytanie →

Wypasione kule kąpielowe, czyli wielka klapa

wypasione kule kąpielowe

Wymyśliłam, że zrobię wypasione kule kąpielowe dla mojej siostry. Miał to być prezent imieninowy - siostra uwielbia lawendę, więc taki upominek powinien sprawić jej wiele radości. Wprawdzie żyje w wielkim pośpiechu i zwykle bierze szybki prysznic, ale miałam nadzieję, że wygląd, zapach i skład musujących kul skłoni ją wreszcie do zażycia relaksującej kąpieli. Chciałam, żeby wyglądały mniej więcej tak, jak u Kasi, tylko zamiast kul uformowałam serca. Miały zatem być podobne do tych (zdjęcie pochodzi stąd): Kontynuuj czytanie →

Kąpiel ziołowa - zrób sobie SPA

kąpiel ziołowa

Najlepszym i najprzyjemniejszym sposobem na zmęczenie ciała i duszy jest kąpiel ziołowa, Twoje domowe SPA. Najpierw idź na łąkę, nad rzekę, do lasu, do ogrodu, na mokradła - i zbierz zioła przyjazne skórze. Albo przynajmniej takie miło pachnące. Możesz zebrać więcej, na zapas - nie ograniczaj się! Już sam spacer zadziała odprężająco, bo wiesz - kontakt z naturą, śpiew ptaków, zapach żywicy, szum wody, piękne widoki... Kontynuuj czytanie →

Żywokost, czyli sto procent satysfakcji

żywokost - stanowisko

Zapragnęłam znaleźć żywokost, odkąd dowiedziałam się o jego cudownych właściwościach. Najbardziej pożądany jest jego korzeń, ale ten zdobywamy mniej więcej od października do marca. Praca łopatą do łatwych i przyjemnych nie należy, a przy tym trzeba wiedzieć, gdzie kopać. Dlatego od ponad roku uparcie poszukiwałam żywokostu w miejscach, o których wiem, że potencjalnie powinien tam rosnąć. To nie jest łatwa sztuka, tym bardziej, jeśli roślinę zna się wyłącznie ze zdjęć i rycin. Siedliska przyjazne dla żywokostu to obrzeża jezior i strumieni wolno płynących, mokre łąki, zarośla, rowy, podmokłe lasy. Rośnie na żyznych i wilgotnych glebach. Kontynuuj czytanie →