Ogórki kiszone na zupę

ogórki kiszone na zupę

Jeśli w Twoim ogrodzie rosną ogórki, to z pewnością często znajdujesz na krzaczkach spore, przerośnięte owoce, niezauważone w porę - z nich właśnie przygotowuję ogórki kiszone na zupę. Do tego celu nadają się zarówno większe, jak i całkiem małe ogórki gruntowe. Nie musisz jakoś specjalnie czekać, by wyrosły duże ogórasy. Ale to jest właśnie świetny sposób na zużycie tych nieco większych ogórków, które nie bardzo nadają się do tradycyjnego kiszenia. Natomiast takie bardzo wielkie, z grubą skórką i dużymi nasionami w środku lepiej przeznaczyć na pikle lub inne przetwory, o których też napiszę słówko w niedalekiej przyszłości. Kontynuuj czytanie →

Kiszone rzodkiewki

kiszone rzodkiewki

Choć może trudno Ci uwierzyć w to, że kiszone rzodkiewki zrobiłam po raz pierwszy w życiu - to jednak prawda. Kisiłam już różne różności. Podejmowałam ryzyko i przeprowadzałam rozmaite eksperymenty fermentacyjne. A dziś to moje pierwsze podejście do rzodkiewek 🙂 Dlaczego? Powód jest bardzo prosty - uwielbiam rzodkiewki! Takie zwykłe, zwyczajne, nieprzetworzone. Nie w twarożku, nie na kanapce, nie w sałatce, nie w kiszonce - choć to ostatnie - mam nadzieję - szybko się zmieni. Już chyba wszyscy wokół jedli kiszone rzodkiewki. Blogerzy kulinarni i znajomi z Facebooka - a ja nie 😀 Kontynuuj czytanie →

Kiszenie na I Festiwalu Octu i Fermentacji

kiszenie

gOsoby, które obserwują hajduczkowy profil na Facebooku wiedzą, że w ubiegły weekend wzięłam udział w I Festiwalu Octu i Fermentacji, gdzie odbywało się wielkie kiszenie. I to nie tylko kiszenie pod znakiem warzyw. O nie! Przez trzy dni miały miejsce wykłady i warsztaty z fermentacji różnego rodzaju. Stronę wydarzenia znajdziesz tu - klik. Zajęcia były prowadzone przez różnych pasjonatów, którzy na co dzień zajmują się fermentacją ogólnie, a swoją wybraną dziedziną w szczególności. Na moich warsztatach można było zapoznać się z kilkoma dość łatwymi kiszonkami. I choć mnie one wydawały się zupełnie proste i nieskomplikowane, frekwencja przekroczyła wszelkie moje oczekiwania. Uczestnicy byli wspaniali, pracowali z wielkim zaangażowaniem, słuchali uważnie, zadawali trafne pytania. A ponieważ zupełnie nie miałam głowy do fotografowania, korzystam z uprzejmości kilku z uczestniczek: Ali, Bożenki, Ani, Lili, Agnieszki i Oli. Tylko dzięki nim mogę ten wpis udokumentować zdjęciami. Dziękuję też wszystkim uczestnikom moich warsztatów 🙂 Kontynuuj czytanie →

Kiszony koper włoski

kiszony koper włoski

Mój kiszony koper włoski powstał właściwie z resztek pozostałych z ostatniego obiadu. Przed tygodniem gotowałam pyszne risotto z fenkułem (klik), a że miałam dwie duże bulwy kopru włoskiego, wykorzystałam do gotowania tylko półtorej. Co zrobić z taką resztką, z połową koprowej bulwy? Na surówkę dla dwojga to trochę za mało, a że nigdy jeszcze nie jadłam kiszonki z fenkułu - postanowiłam spróbować. Kontynuuj czytanie →

Zupa ogórkowa - jedzenie proste i pyszne!

zupa ogórkowa

Za oknami podobno panuje wiosna, a tu zimno, wciąż coraz zimniej - to dlatego dziś na obiad została ugotowana zupa ogórkowa. Niby taka prosta zupka, którą każdy zna - choćby z przedszkola - ale ma ona wyjątkowe właściwości. Otóż - jak każda kwaśna zupa - rozgrzewa całe ciało i poszczególne członki. Więc na chłodne początki wiosny zupa ogórkowa jest w sam raz 🙂 Kontynuuj czytanie →