Jabłka kiszone w kapuście

jabłka kiszone w kapuście

Gdy kilka lat temu pokazywałam moje jabłka kiszone na kilka sposobów (tutaj), wiele osób postanowiło skomentować ten wpis. W komentarzach na blogu i na Facebooku z nostalgią pisano o jabłkach, które babcie układały w beczkach z poszatkowaną do kiszenia kapustą. I te jabłka kiszone w beczkach wszyscy wspominają jako rarytas, niezapomniany smak dzieciństwa. Wielki skarb znaleziony w kiszonej kapuście. Więc z początkiem roku postanowiłam przygotować własną kapustę kiszoną z jabłkami. Na dodatek - w dwóch wariantach, bo przecież nic mnie nie ogranicza 🙂 Kontynuuj czytanie →

Rozgrzewająca herbata na zimne dni - seria: prezenty świąteczne

rozgrzewająca herbata

Tuż przed nadejściem zimnych dni i mroźnych nocy powstała u mnie nowa mieszanka - rozgrzewająca herbata na zimowe chłody. Zmieszałam ją na przełomie listopada i grudnia, gdy wewnętrzny grzejnik naprawdę zaczyna być potrzebny. Ale ta mieszanka jest też idealna na rozgrzewkę w każdy zimny dzień lata, bo to uniwersalna herbatka rozgrzewająca. Chciałam ją przygotować wiosną tego roku i dlatego w marcu usmażyłam imbir kandyzowany (klik), który jest do tej mieszanki niezbędny. Kontynuuj czytanie →

Jarzynka solona na zimę

włoszczyzna solona

W tym roku jakoś wyjątkowo chodziła za mną jarzynka solona na zimę. Robiłam ją wraz z Mamą w bardzo dawnych czasach, a później odeszła w zapomnienie. Zastąpiły ją inne wspaniałe domowe produkty, które ułatwiają codzienne gotowanie. Linki do przepisów na te ułatwiacze znajdziesz na końcu wpisu. A ja tylko wspomnę, że solona włoszczyzna tak bardzo nie dawała mi spokoju, że wreszcie postanowiłam ją przygotować. I podzielić się moją sprawdzoną recepturą z wszystkimi Czytelnikami. Kontynuuj czytanie →

Ocet gruszkowy

ocet gruszkowy

Jesienny ocet gruszkowy można nastawić z całych owoców albo z obierek. A ponieważ robiłam w tym roku sporo przetworów z gruszek, to miałam też dużo obierek i gniazd nasiennych. Mogłabym wyrzucić je na kompost i to by nie było marnotrawstwo, ale zachciało mi się nastawić ocet gruszkowy właśnie z obierek. Już go robiłam w poprzednich latach, ale nie pisałam o nim wcześniej. A jest bardzo przyjemnym octem. Nieco podobny do jabłkowego, mnie wydaje się nieco delikatniejszy. Nie wiem, z czego to wynika i może to jest tylko moje złudzenie, ale nawet jeśli - to i tak zawsze warto nastawić nowy ocet. Kontynuuj czytanie →

Makaron z jabłkami

makaron z jabłkami

Ostatnio w ramach pocieszania samej siebie przygotowałam makaron z jabłkami. Dlaczego chciałam się pocieszyć? No cóż, wystarczy spojrzeć za okno. Szaro, buro i ponuro, chmury wiszą nisko, dzień jest krótki i zupełnie nie ma słońca. W dodatku ostatecznie i nieodwołalnie likwiduję moją dawną działalność, czyli księgarnię szkolną, o czym więcej pisałam na Facebooku (tutaj). I z tych powodów dopadł mnie jesienno-zimowy smuteczek, więc zachciało mi się jednej z ulubionych potraw z mojego rodzinnego domu. Wiem, że nudzę, bo znów wspominam gotowanie mojej mamy, ale cóż mogę na to poradzić, że takie niewspółczesne i niemodne dania bardzo lubię? Jeszcze kilka lat temu wpadłabym na pocieszający obiad do mamy, ale teraz już sama muszę sobie przygotować makaron z jabłkami. Kontynuuj czytanie →