Jabłecznik tradycyjny

jabłecznik tradycyjny

To jest wspaniałe ciasto na jesienny czas, taki właśnie jabłecznik tradycyjny piekła w dawnych czasach moja ciocia. Zawsze bardzo mi smakował, więc postanowiłam go sobie przypomnieć i odkopałam przepis w starym zeszycie. Oczywiście figuruje tam pod tytułem "Jabłecznik cioci Przemki", bo przecież nie może być inaczej 🙂 Moja Mama piekła jabłecznik na cieście półkruchym (link do receptury znajdziesz pod koniec wpisu). A tymczasem jabłecznik cioci to dwie warstwy biszkoptu z dodatkiem oleju, przełożone musem jabłkowym. Na wierzchu musi być warstwa słodkiego lukru, bo bez lukru to już nie jest to samo ciasto. Dla przeciwwagi wcale nie dodaję cukru do jabłek, którymi przekładam placek, ale tutaj każdy może to zrobić po swojemu. Wiele osób woli, gdy warstwa jabłkowa też jest słodka. My jednak lubimy kontrast. Kontynuuj czytanie →

Jarzębina - skarb z lasu

jarzębina

Jarzębina, czyli jarząb pospolity (Sorbus aucuaria L.) to krzew lub niewielkie drzewo, które znają dosłownie wszyscy, nawet małe dzieci. Chyba każdy robił w dzieciństwie korale z jarzębiny, czyli piękne, czerwone owoce nawlekał na nitkę. A potem wręczało się ten naszyjnik mamie lub ukochanej babci, a one cieszyły się z prezentu. Bo jarzębina jest piękna, jej dojrzałe owoce z daleka przyciągają wzrok i radują swoim płomiennym blaskiem. Każdy ją lubi. Obok jarzębiny nikt nie przejdzie obojętnie. Jedni wspomną słodkie dzieciństwo i ucieszą się pięknym widokiem, a inni postarają się zebrać jej owoce, aby maksymalnie wykorzystać walory korzystne dla naszego zdrowia. Bo warto wiedzieć, że jarzębina nie jest wyłącznie pięknym cackiem, klejnotem w jesiennym krajobrazie. To o wiele więcej! Jarząb pospolity stanowi wspaniałe źródło witamin, mikroelementów i rozmaitych substancji odżywczych. Kontynuuj czytanie →

Pigwa w rumie

pigwa w rumie

Pigwa w rumie to nie jest przepis na nalewkę, o nie! Ale mimo to jest to bardzo smaczny pomysł na te późnojesienne owoce - pigwa w rumie stanowi bowiem pyszny dodatek do herbaty i deserów. Przepis dostałam od naszych Sąsiadów, wraz z miską owoców pigwy. Było to w czasach, gdy jeszcze nie mieliśmy własnego drzewka, czyli w latach 90-tych. Teraz już od dawna mamy własną pigwę i dlatego przygotowuję z niej rozmaite pyszności, a przepisy na nie znajdziesz na końcu tego wpisu. Każda jesień to kolejne przetwory z pigwy. Czasem zupełnie nowe, a czasem wielokrotnie sprawdzone. Ten dzisiejszy przepis jest sprawdzony, ale nie przygotowywałam pigwy w rumie już od wielu lat. A teraz sobie o niej przypomniałam, przeglądając mój stary zeszyt z przepisami. Kontynuuj czytanie →

Indyjskie curry z dyni

indyjskie curry z dynią

To smaczne indyjskie curry z dyni ugotowałam przy okazji robienia zdjęć do czatneju z jabłek. Bo gdy się zastanowiłam, jak mam ten czatnej ładnie sfotografować, jak go najlepiej przedstawić, to do głowy przyszło mi tylko curry z dodatkiem ryżu. No bo nie czarujmy rzeczywistości, przecież czatnej jabłkowy jest niezwykle niewyględny, przez co trudno zrobić mu ładne zdjęcia. Mówiąc wprost - wygląda trochę jak brązowa masa wiadomego pochodzenia, więc tylko kolorowe curry mogło uratować moje fotki. Zresztą w konfiguracji z ryżem i warzywnym curry ten czatnej smakuje najlepiej. A dla mnie dodatkowo jest to jedyny akceptowalny sposób podania ryżu z jabłkami i cynamonem w taki sposób, abym dała radę go zjeść. Kontynuuj czytanie →

Maślaki w śmietanie

maślaki w śmietanie

Maślaki w śmietanie powstały w chwili, gdy z początkiem listopada znaleźliśmy w lesie świeże grzyby, a były to same ładne i zdrowe maślaki. Wyskoczyliśmy do lasu tylko na chwilę, po owoce jarzębiny i na krótki spacer tuż przed wieczorem, a tu takie znalezisko! Na szczęście zawsze mam w samochodzie jakieś luźne kartony i koszyk, żeby nie zabierać foliowych torebek ze sklepu. No i teraz bardzo mi się przydał płaski kartonik, do którego zbieraliśmy maślaki. Czasu było mało, zmierzch nadciągał nieuchronnie, więc uzbieraliśmy porcję na jeden tylko posiłek, po oczyszczeniu to było jakieś 650-700 gramów. W sam raz na maślaki w śmietanie, które - podane z kopytkami - stanowią dla mnie kwintesencję jesiennego obiadu. Kontynuuj czytanie →