Imbir kandyzowany

imbir kandyzowany

Bardzo lubię podjadać imbir kandyzowany. Bo to takie fajne, ostro-słodkie cukiereczki. Ja wprawdzie słodyczy jadam naprawdę niewiele, ot - czasem jakieś ciasto od święta, czasem domowy dżem na toście, a czasem kawałek czekolady na podwieczorek. Jednak zdecydowanie nie codziennie i nawet nie często. Ale taki słodki imbir lubię bardzo! Od czasu do czasu zjadam kilka kostek jako cukierki, ale znacznie ważniejsze jest inne działanie imbiru. Bo on ma zdolność niwelowania i wyciszania mdłości i wymiotów! Zarówno u osób z chorobą lokomocyjną i zaburzeniami błędnika, jak i u kobiet w ciąży. Nie jest to wprawdzie stuprocentowe remedium, które pomoże każdemu i w każdej sytuacji, ale zawsze warto sprawdzić działanie imbiru w trudnych chwilach związanych z mdłościami, wymiotami i zawrotami głowy. Bo nawet, jeśli nie pomoże, to na pewno poprawi nastrój, przecież smakuje świetnie! Kontynuuj czytanie →

Placek narzeczonej

placek narzeczonej

Niedawno upiekłam placek narzeczonej. Miałam imieniny, których nie obchodziłam hucznie, tylko syna i jego dziewczynę zaprosiłam na kawę i ciasto. A że od dawna chodził za mną ten prastary przepis, to uznałam, że okazja jest bardzo dobra do jego przypomnienia. Bo receptura na ten placek jest naprawdę stara. To półkruche ciasto z bezą i orzechami, przełożone dodatkowo powidłami, orzechami włoskimi, pianką oraz kremem maślano-budyniowym. Kontynuuj czytanie →

Koktajl z sosny i mango

koktajl z sosny i mango

Dziękuję, Gosiu, za pomysł na Twój koktajl z sosny i mango. Bo to jest świetny pomysł! Sosny w dużej ilości rosną w pobliskim lesie i wiele opadłych gałązek zbieram podczas spacerów. Zwłaszcza po wichurach, jak teraz. A jeśli akurat nie mam czasu pójść na spacer do lasu - bo praca, sklep, Klienci, zamówienia i rozmaite kłopoty - mogę "wykorzystać" własne sosny. Czyli drzewa, które rosną na naszej działce, w ogrodzie. Posadzone przez nas. Nasze własne iglaki, nie tylko sosny, ale też świerki, jodły, jałowce, daglezje i modrzewie. Jednak sosny lubię najbardziej! Więc igły mamy na wyciągnięcie ręki, a to jest bogate źródło witaminy C i cudownie pachnących olejków. Igliwie sosnowe jest wspaniałym materiałem do eksperymentów – zazwyczaj łatwo dostępne, w dodatku za darmo, więc można puścić wodze fantazji. Kontynuuj czytanie →

Placki z serka wiejskiego

placki z serka wiejskiego

W ostatnią sobotę przygotowałam pyszne, komfortowe śniadanie - placki z serka wiejskiego. Serek wiejski, inaczej serek "grani", często jest obecny w mojej lodówce. Wprawdzie nie bardzo nadaje się na kanapki, bo twarogowe granulki zatopione w śmietance po prostu z nich spływają, ale idealnie wyjada się ten serek łyżeczką. Można zagryźć chlebem lub bułką, więc to taka dekonstrukcja kanapki. Bez trudu kupisz również wersję ze zmniejszoną zawartością tłuszczu, a to może być ważne, jeśli zależy Ci na ograniczeniu spożywanych kalorii. Twarożek ziarnisty zdarza mi się nakładać na rozmaite placki i omlety albo używać w sałatkach - jak na przykład w tej (klik). Kiedyś nawet próbowałam sama zrobić twaróg ziarnisty, ale w fazie testów straciłam dostęp do porządnego mleka prosto od krowy, więc na razie zarzuciłam eksperymenty. Może uda mi się kiedyś do nich wrócić... Kontynuuj czytanie →

Galaretka z czarnego bzu i dżem z resztek

galaretka z czarnego bzu

Galaretka z czarnego bzu to bardzo przyjemna alternatywa dla zażywania syropu lub soku. Wymyśliłam ją tej jesieni, bo znalazłam czas, by zebrać sporo owoców. Zresztą samo zbieranie to pikuś, gdy się trafi na piękny krzew obsypany soczystymi jagodami. Prawdziwym wyzwaniem jest oberwanie owoców z gałązek, bo do dalszej obróbki nadają się tylko jagody bez szypułek. Niektórzy używają do tego celu nowego grzebienia, inni widelca, a ja używam palców odzianych w rękawiczkę. Kiedyś próbowałam patentów z różnymi narzędziami, ale przez to jagódki tylko skakały po całym pokoju, a zwłaszcza po kanapie, na której zawsze siedzę podczas różnych długo trwających zajęć. A domyślasz się zapewne, jak plami taki czarny bez. No, bardzo plami! Żal mi naszej kanapy, choć jest stara i wytarta. Dlatego włączam sobie w głowie tryb medytacyjny albo audiobook lub jakiś fajny serial i cierpliwie zdejmuję bez z szypułek palcami. Kontynuuj czytanie →