Placuszki z płatków najlepsze na świecie

placuszki z płatków

Najlepsze na świecie placuszki z płatków owsianych usmażyłam zupełnie przypadkowo. Pewnego wieczora nastawiłam płatki do podfermentowania, żeby zjeść je na śniadanie. Najczęściej robię to, zaszczepiając zalane wodą płatki aktywnym zakwasem żytnim, który systematycznie dokarmiam i tym sposobem utrzymuję przy życiu. Tak przygotowane płatki owsiane zostawiłam na blacie, na całą noc, w miseczce przykrytej folią. Nazajutrz miały być podfermentowane, gotowe do zjedzenia z owocami i jogurtem. Ale następnego ranka J. zaskoczył mnie śniadaniem złożonym z kawy i świeżych bułeczek z dżemem malinowo-jabłkowym. Nie mogłam przecież odmówić zjedzenia takich pyszności, prawda? No i miska z fermentowanymi płatkami owsianymi wylądowała w lodówce, żeby się nie zepsuły. A następnie o niej zapomniałam. Kontynuuj czytanie →

Bulion z obierek i resztek warzyw

bulion z obierek

Zimą co tydzień gotuję bulion z obierek. I wcale nie jest to przejaw skąpstwa czy nawet tylko oszczędności, ale przede wszystkim praktycznego podejścia do wartości odżywczych roślin. Latem, gdy warzywa mają piękną, delikatną skórkę, nie obieram ich, ale wrzucam do surówek i zup porządnie wyszorowane i pokrojone. W zimnej porze roku skórki nie są już tak apetyczne, stają się grubsze, przywiędnięte, nieładne. Ale to w nich jest najwięcej wapnia i krzemu. Dlatego powinniśmy jadać warzywa (i owoce) ze skórką, a jeśli musimy je mimo wszystko obrać - warto, aby skórki nie trafiały na kompost albo do śmietnika. Wszystkie warzywa myję dokładnie przed obraniem, a następnie wszelkie obierki, ścinki i resztki (oprócz tych uszkodzonych - nadgniłych lub noszących ślady pleśni) gromadzę w sporym zamykanym wiaderku. Jadamy dużo warzyw na co dzień, więc wiaderko szybko się zapełnia. Pojemnik przechowuję w lodówce, a gdy jest naprawdę zimno - na ganku. Kontynuuj czytanie →

Pasta z sera żółtego i jajek - na kanapki

Prezentuję kolejny sposób na wykorzystanie resztek - to pasta z sera żółtego i jajek ugotowanych na twardo. Przepyszna pasta na kanapki i bułki, aromatyczna, lekko pikantna, zdecydowanie i porządnie przyprawiona, naprawdę wspaniała! W dodatku przywołuje najmilsze wspomnienia dzieciństwa i młodości, a któż za nimi nie tęskni? Do jej wykonania można użyć wcześniej utarty ser, który nie został wykorzystany do potraw. Albo zbyt dużo ugotowanych na twardo jajek. Kontynuuj czytanie →

Zapiekanka ryżowa - może być z resztek

zapiekanka ryżowa

Zapiekanka ryżowa jest bardzo smaczną, oszczędnościową potrawą, znaną w mojej rodzinie od wielu, wielu lat. To nie jest jakieś nadzwyczajne danie, ale pyszne i - pomimo obecności pieczarek - dość łatwostrawne. Jadają je nawet starsi członkowie mojej rodziny i nie szkodzi nikomu, więc może warto spróbować? Zachęcam Cię do tego gorąco. Dodam może, że jest to jedno z ulubionych dań mojego męża. Gdy pojawia się na stole, J. prawie skacze z radości! Kontynuuj czytanie →

Sos cumberland do pasztetów i mięs

sos cumberland

We wpisie o pasztecie soczewicowym wspomniałam, że chętnie podaję do niego sos cumberland (czyta się kamberland, bo nazwa pochodzi z języka angielskiego). To zimny sos o słodko-pikantnym smaku, przyrządzany z galaretki z czerwonej porzeczki roztartej z musztardą, czerwonym winem, szalotkami, przyprawiony imbirem, sokiem z cytryny i skórką z pomarańczy (lub sokiem pomarańczowym). Sos podaje się do drobiu, dziczyzny i pasztetów. Wikipedia informuje, że Cumberland najczęściej jest zaliczany do sosów angielskich, do czego skłania jego nazwa. Nazwa pochodzi jednak od nazwiska, które przyjął po abdykacji ostatni król Hanoweru - Jerzy V. Pierwszy raz ten sos miał być podany w Penzingu pod Wiedniem, gdzie osiadł on w 1866. Sos bywa czasami nazywany sosem oksfordzkim. Popularność zyskał także dzięki dziełom znanego francuskiego restauratora - Auguste Escoffiera. Kontynuuj czytanie →