Cudowna mikstura, przywracająca energię

cudowna mikstura

Cudowna mikstura gości w naszej diecie już od połowy lutego. Recepturę dostałam od koleżanki i po spożytkowaniu pierwszej partii jeszcze ją trochę podkręciłam dodatkiem sproszkowanej macy. Byłam bardzo ciekawa, czy to może zadziałać. I czy to w ogóle da się wypić, czy może jakoś sensownie smakować? No bo są w miksturze same kontrowersyjne smaki - taka na przykład spirulina... Otóż - może smakować i smakuje o wiele lepiej, niżby na to wskazywał skład mieszanki. Do smaku przyzwyczaiłam się raz-dwa. I po kilku tygodniach stosowania potwierdzam, że może też działać. Z każdym dniem coraz bardziej odczuwam, że cudowna mikstura oddziałuje przeciwzapalnie, przeciwbólowo i regenerująco - zwłaszcza na przełomie zimy i wiosny. Napój nie wygląda pięknie, ale najważniejsze, że działa! Kontynuuj czytanie →

Zielone dzieci

zielone dzieci

Moja bardzo dobra znajoma jest twórczynią fantastycznej inicjatywy, którą nazwała "ZIELONE DZIECI. W ZGODZIE Z NATURĄ". W ramach "Zielonych Dzieci" organizuje właśnie I Ogólnopolski Zlot Zielarski dedykowany dzieciom z problemami skórnymi. Postanowiłam o tym napisać kilka słów, bo Lili, z zamiłowania zielarka i octomaniaczka, między innymi zajmuje się kurowaniem dolegliwości skórnych poprzez stosowanie ziołowych maści i osiąga bardzo dobre efekty. Skoro więc postanowiła podzielić się swoją wiedzą w tym zakresie - grzechem byłoby nie skorzystać! Organizatorka zaprosiła do współpracy fitoterapeutów, terapeutów medycyny niekonwencjonalnej, pedagogów i zielarzy, którzy na co dzień pracują z dziećmi. Zlot odbędzie się w maju, wciąż jeszcze można zgłaszać organizatorom chęć udziału. Kontynuuj czytanie →

Pogromca kaszlu - najdoskonalsze lekarstwo przeciwkaszlowe

pogromca kaszlu

Już od dawna obiecywałam recepturę na wspaniałe przeciwkaszlowe lekarstwo - a jest to pogromca kaszlu. Nie wymyśliłam go sama, choć bardzo chętnie podpisałabym się tu jako autorka. Bo to lekarstwo jest nie tylko skuteczne, ale też niezwykle smaczne. Moje dziecko, obdarowane buteleczką specyfiku, powiedziało kiedyś: nooo, taki syrop to ja mogę pić! To jest pyszne! A najważniejsze, że nie tylko pyszne, ale i skuteczne. Przepis zawdzięczam Inez. Stali czytelnicy jej bloga znają ten przepis i bardzo go cenią. To ona skomponowała recepturę i wymyśliła nazwę: "Pogromca kaszlu". Czy to nie brzmi obiecująco? A zatem - kto czytał wpisy na moim blogu i w miarę opisywania przygotował poszczególne składniki - teraz w 5 minut złoży z nich syrop w jedną skuteczną całość. A pomiędzy zimą i kapryśną wiosną syrop przyda się nam szczególnie - ja na przykład przez całą zimę nie złapałam żadnej infekcji. Dopiero teraz dokucza mi chrypka i kaszel. Kontynuuj czytanie →

Balsam po goleniu i po opalaniu też

balsam po opalaniu

Tytułowy balsam po goleniu zrobiłam jeszcze latem, w ramach prezentu imieninowego dla szwagra. A że kosmetyku "wyszło mi" dość sporo, to obdarowałam nim także męża i syna. Bo choć pierwszy już nie goli się brzytwą, a drugi nosi teraz brodę - nawilżający, lekki kremik sprawi przyjemność każdemu mężczyźnie. Mało tego, to nie jest balsam tylko dla facetów! Niejako przy okazji udało mi się stworzyć fantastyczny, kojący balsam po opalaniu. Nie, to nie jest środek na oparzenia słoneczne, ale któż rozsądny dopuszcza do oparzeń? Za to w pielęgnacji lekko opalonej, rozgrzanej skóry mój balsam sprawdzi się świetnie - nawilżając ją, kojąc i leciutko chłodząc. Używałam tego balsamu, testując na sobie, jest naprawdę ultralekki i bardzo fajny, nawet jako zwyczajny krem do pielęgnacji twarzy. Albo jako balsam po kąpieli w wannie czy natrysku. Kontynuuj czytanie →

Sosna - zimowe zbiory

syrop na kaszel DIY

Z końcem grudnia i początkiem stycznia w koszykach zielarzy zaczyna pojawiać się sosna. A ściślej mówiąc - zielone igliwie, młode gałązki i pączki sosny, w tej zimnej porze roku bogate źródło witaminy C i cudownie pachnących olejków. W sam raz do inhalacji, ale nie tylko! Jednym z pierwszych wpisów na blogu były właśnie pełne zdrowia i leśnego aromatu igły sosny. Wtedy zaparzyłam z nich przepyszną, zdrowotną herbatkę, wzbogaconą skórką ekologicznej cytryny i pomarańczy. Zimą często parzę taką herbatkę, która nie tylko jest smaczna, ale niekiedy nawet udaje jej się udrożnić zatoki i zatkany nos. Igliwie sosnowe jest wspaniałym materiałem do eksperymentów - zazwyczaj łatwo dostępne, więc można puścić wodze fantazji. Co można zdobić z igieł sosny - oprócz smacznej herbaty? Wiele różności, zapraszam zatem do lektury. Kontynuuj czytanie →