Akcja - ratujmy wróbelki

akcja ratujmy wróbelki

Wczorajszego popołudnia mieliśmy w domu akcję "ratujmy wróbelki". Pamiętacie kampanię społeczną "Ratujmy Maluchy"? Chodziło o to, żeby sześcioletnie dzieci uchronić przed strasznym złem, jakim jest pójście do szkoły. Prawdę mówiąc - nie popierałam tej akcji, bo nie uważam, żeby w szkole działa się większa krzywda dziecku sześcioletniemu niż siedmioletniemu. O ile w ogóle jakaś krzywda się dzieje. W wielu krajach dzieci zaczynają szkolną edukację wcześniej nawet, niż w wieku 6 lat i jakoś tamte społeczeństwa nie protestują. Czy tym maluchom dzieje się krzywda? Nie sądzę. Dzieci lubią uczyć się nowych rzeczy, trzeba tylko zadbać o odpowiednie warunki do tej nauki. Kontynuuj czytanie →

Impresje zlotowe

impresje zlotowe

Gdy w niedzielny wieczór wróciliśmy do domu, przepełniały nas impresje zlotowe. Wciąż nie mogę i nie chcę otrząsnąć się z tych wrażeń. Pozwalają mi żyć jak w bajce, wśród ludzi jeszcze bardziej zakręconych niż my, pełnych wiedzy, pasji i chęci dzielenia się tym z innymi. Mentalnie wciąż jeszcze jesteśmy na III Zlocie Zielarskim w Górach Sowich i wcale nie chce nam się stamtąd wyjeżdżać. Chyba nie potrafię opisać tego, w czym mieliśmy szczęście uczestniczyć. To dlatego zatytułowałam ten post "Impresje zlotowe". Kontynuuj czytanie →