Dyniowa zupa z Jamajki

dyniowa zupa z Jamajki

Dyniowa zupa z Jamajki to jest pierwsza rzecz, którą tej jesieni ugotowałam z dyni. Zupka jest bardzo smaczna, sycąca i rozgrzewająca. Może stanowić pierwsze danie jakiegoś większego obiadu i wtedy do miseczek wlejesz niewielkie porcje, a dodatki są niepotrzebne. Ja mam jednak bardzo pragmatyczne podejście do gotowania obiadów. To nastawienie jest chyba dość charakterystyczne dla pracujących osób, bo kto po przyjściu z pracy ma czas na gotowanie dwu, a nawet trzydaniowego obiadu? No, może w święta - wtedy zupa jest naprawdę pierwszym daniem, ale przecież nie na co dzień. W mojej codziennej kuchni zupa jest całym obiadem, dlatego staram się, aby była pełna dodatków i bardzo syta. No i oczywiście zjadamy naprawdę duże porcje zupy na obiad. To jest zawsze spora miska, a nie mały talerz z odrobiną zupy na dnie. A po zupie czasem na stole pojawia się deser, na przykład jakieś pyszne sezonowe ciasto. Kontynuuj czytanie →

Buraczki na zimę

buraczki na zimę

Jakiś czas temu znajoma przypomniała swój przepis na buraczki na zimę z cebulą i jabłkami. To przepis z dawnych lat, jeszcze z domu jej babci, bo Ałła od czasu do czasu reaktywuje stare przepisy. Według jej receptury robiłam już kawior z cukinii, który okazał się strzałem w dziesiątkę. I na to samo liczę, przygotowując jej buraczki na zimę. Oczywiście - wcześniej przygotowałam już jedną porcję mojej niezawodnej sałatki z buraków z papryką, bo bez niej nie da się przeżyć zimy. Link do tej zimowej sałatki znajdziesz pod koniec wpisu. A ja tymczasem gotuję wielki garnek podłużnych buraków na ukraińskie buraczki mojej koleżanki. Kontynuuj czytanie →

Ocet z nasturcji

ocet z nasturcji

Ciepły październik sprawił, że nasze nasturcje wprost wybuchły mnogością kwiatów, więc postanowiłam nastawić ocet z nasturcji. Kwiatów i liści przez całe lato używałam do sałatek i ozdabiania potraw, ale nasturcja ma nie tylko walory ozdobne. Jest też cennym, zdrowym ziółkiem z ogrodu, o którym więcej poczytasz w dalszej części artykułu. Ja tymczasem zebrałam większość kwiatów i trochę liści, bo na noc zapowiadano przymrozek, a ja nie chciałam stracić tych nasturcjowych cudowności. Na koniec okazało się, że październikowy przymrozek - na szczęście - nie przybył i wciąż możemy cieszyć się na nowo rozwijającymi się kwiatami nasturcji. Ale przecież to, co zerwałam w chwili zagrożenia przymrozkiem, nie powinno się zmarnować. Więc nastawiłam ocet z nasturcji i jabłkowych obierek. Kontynuuj czytanie →

Miód z cynamonem i goździkami - wspieranie odporności

miód z cynamonem i goździkami

W pełni ciepłego, słonecznego lata nasza znajoma pokazała mi pewną nowość - a mianowicie miód z cynamonem i goździkami. Nawet pozwoliła odrobinę spróbować i okazało się, że ta mieszanka jest nadzwyczaj smaczna. Dziękuję, Lucynko! Nie wiem, skąd Lucyna ma recepturę, ale wspomniała, że wraz z mężem codziennie rano zażywają łyżeczkę tego miodu, który smakuje jak piernik. Pozwala im to uchronić się przed rozmaitymi infekcjami w okresie jesienno-zimowym i ogólnie wzmacnia odporność. Nadeszła jesień, więc i ja postanowiłam przygotować to ludowe "lekarstwo". Mam w domu wszystkie składniki, a zwłaszcza najlepszy na świecie miód, więc to będzie łatwe zadanie. Kontynuuj czytanie →

Gruszki w lekkiej marynacie

gruszki w lekkiej marynacie

Gdy otrzymałam wiaderko gruszek, o którym wspomniałam tutaj, część owoców postanowiłam przerobić na gruszki w lekkiej marynacie. Powstały tylko trzy słoiki, bo bardzo chciałam tych gruszek spróbować. Robiłam je po raz pierwszy, więc nie do końca wiedziałam, czego się spodziewać. Ale spore doświadczenie w robieniu rozmaitych przetworów oraz kulinarna intuicja podpowiedziały mi, że uzyskam wspaniały efekt. Publikuję ten wpis po miesiącu od przygotowania marynaty, więc upłynęło wystarczająco dużo czasu, aby smak gruszek dojrzał w słoikach. Otworzyłam jeden na próbę i okazało się, że to wielki sukces. Bo gruszki w lekkiej marynacie są po prostu pyszne. Kontynuuj czytanie →