Szybka zupa z pieczonej dyni

szybka zupa z pieczonej dyni

Szybka zupa z pieczonej dyni jest naprawdę bardzo szybka - pod warunkiem, że masz w domu rozmaite "gotowce", o których od dawna piszę i zachęcam do ich przygotowywania. Jeśli nie - proces gotowania zupy nieco się wydłuży, jednak nadal będzie to prosta i nieskomplikowana potrawa. Idealna na jesienny czy zimowy dzień, bo rozgrzewa i wprawia w dobry humor za sprawą użytych przypraw i słonecznego koloru. Kontynuuj czytanie →

Fasola pieczona z jabłkami

fasola pieczona z jabłkami

Fasola pieczona z jabłkami to pyszne, sycące danie na obiad lub kolację w jakiś zimny, mokry wieczór. Ta potrawa jest zupełnie inaczej przygotowana niż pieczona fasola z Bistro Sanguszko, o której pisałam zimą. Kompozycja składników i uzyskany smak przywodzą na myśl drób pieczony z owocami, ale w daniu tym próżno szukać mięsa. Przygotowane na bazie fasoli piękny jaś jest równie sycące, za to znacznie mniej kaloryczne niż kaczka z jabłkami czy też poprzednia moja pieczona fasola. Spróbuj koniecznie! Kontynuuj czytanie →

Szarlotka mojej Mamy

szarlotka mojej mamy

Skoro jesień, to jabłka, a skoro jabłka - to szarlotka, a najlepiej - szarlotka mojej Mamy. A raczej jabłecznik mojej mamy, bo ona sama nigdy nie nazywała tego pysznego i prostego ciasta szarlotką. W czasach mojego dzieciństwa to był po prostu jabłecznik. Mama na szczęście często go piekła. Uwielbiałam to ciasto! A najbardziej wtedy, gdy było świeżutkie i ciepłe, przed chwilą wyjęte z piekarnika. Mama nie chciała się godzić na jedzenie tak świeżego ciasta. Ostrzegała, że brzuchy nas rozbolą. Na szczęście dziecięce brzuchy nigdy nie odmówiły współpracy, a ciepły jabłecznik szczęśliwie nigdy nam nie zaszkodził. Kontynuuj czytanie →

Zupa ze świeżych pomidorów

zupa ze świeżych pomidorów

Dziś zupa ze świeżych pomidorów, ostatnia już w tym sezonie. Ale tym razem to nie będzie zwykła pomidorówka z makaronem lub ryżem, tyle że ze świeżych pomidorów. O nie! Ostatnie już, smętnie wiszące na krzaczkach pomidory gruntowe zasługują na coś szczególnego! Tym bardziej, że podczas dni włoskich w Lidlu kupiłam świeże tortelloni z gorgonzolą i orzechami włoskimi. To one zainspirowały mnie do przygotowania sycącej, jesiennej pomidorówki, pełnej włoskich smaków. Kontynuuj czytanie →

Sos sriracha DIY

sos sriracha

Zainspirowana przepisem znalezionym na blogu Ilony, zrobiłam we własnej kuchni sos sriracha. To znany tajski pikantny sos z ostrych papryczek i czosnku, wstępnie podfermentowanych. Ostry jak nie wiem co! Rzadko używam ostrych, palących przypraw. J. nie bardzo lubi, gdy używam chili, a zwłaszcza chili w formie gotowych sosów. Z radością za to używa pieprzu w sporych ilościach. Ale domowy sos sriracha to zupełnie inna bajka. Mam nadzieję, że uda mi się przekonać go do jego stosowania przynajmniej od czasu do czasu. Kontynuuj czytanie →