Syrop tymiankowy DIY

syrop tymiankowy DIY

Pod koniec stycznia dopadła mnie grypa z gorączką i kaszlem, ale nie miałam w domu gotowych środków na kaszel, więc ugotowałam syrop tymiankowy. Bo tymianek jest jedną z podstawowych przypraw, które używam do gotowania, więc zawsze mam w kuchni spory zapasik. Nie mogłam pójść na spacer, żeby przygotować syrop z sosnowego igliwia, mój ulubiony o tej porze roku. Nie, bo gorączka i osłabienie spadły tak nagle, że nie było ratunku. Tylko spore dawki witaminy C, herbata z cytryną, zbiteń i syrop tymiankowy DIY trzymały mnie przy życiu. Kontynuuj czytanie →

Chleb z gara

chleb z gara

Bardzo lubię chleby na zakwasie, ale jednak najczęściej piekę prosty chleb z gara. "Gar" jest żeliwny i warto w taki zainwestować, bo - oprócz chleba - można w nim przygotować wiele różnych potraw. Garnek żeliwny jest piękny i trwały, i naprawdę wielofunkcyjny. Mój garnek, w którym piekę dzisiejszy chleb mieszany orkiszowo-żytni, ma pojemność 3 l i okrągły kształt. Wychodzi z niego cudowny, okrągły bochenek o rustykalnym wyglądzie, a smak - wiadomo - zależy od użytych składników. Jednak sam rozgrzany garnek żeliwny sprawia, że w jego wnętrzu chleb wspaniale wyrasta, staje się porowaty i dobrze wypieczony. A reszta to łatwizna, sprawa przepisu i użytych proporcji składników. A im prościej, tym lepiej, bo nie warto zbytnio komplikować chleba. Kontynuuj czytanie →

Marynata do tofu - moje ulubione sposoby

tofu w marynacie curry

Marynata do tofu to jest rzecz bardzo ważna, aby ten niby-serek sojowy naprawdę dobrze smakował. Bo niczym nie przyprawione tofu naturalne nie smakuje chyba nikomu. Właściwie nijak nie smakuje, gdyż jest całkowicie neutralne, co jest moim zdaniem zaletą. Samo w sobie pozbawione smaku dzięki tej bezsmakowości łatwo przyjmuje każdy smak, w którym zanurzysz plastry tofu. A jeśli tofu było wcześniej zamrożone, to tym łatwiej chłonie smaki po rozmrożeniu, ponieważ staje się porowate jak gąbka. Warto więc próbować mrożenia, choć teraz tofu jest łatwo dostępne nawet w przysłowiowej Biedronce i ja zazwyczaj marynuję świeżo kupione tofu. Kontynuuj czytanie →

Sos z pastą miso do kotletów i pulpetów

sos z pastą miso

Niedawno pokazałam na blogu sos z pastą miso, w którym ogrzewały się kotlety jaglano-buraczane. Kotlety są pyszne same w sobie zaraz po upieczeniu, ale już następnego dnia trzeba je jakoś odgrzać. Najpierw podsmażyłam je na patelni z obu stron, lekko, tak tylko, żeby kotlety się zagrzały. Po odgrzaniu smakowały dobrze, ale zrobiły się nieco bardziej słone i suche na skutek smażenia. Więc w kolejnym dniu postanowiłam odgrzać kotleciki w sosie i to się okazało strzałem w dziesiątkę! Później grzałam w nim również klopsiki i inne a'la mięsne potrawy i sprawdzał się doskonale. Kontynuuj czytanie →