Jako urozmaicenie porannego rytuału kawowego tym razem powstała bananowa mokka. Lubię wypić od czasu do czasu kawę z czekoladowym posmakiem i dlatego to właśnie Mochę zamawiam najczęściej na stacjach paliw, gdy jestem w podróży. Tym razem postanowiłam więc zmiksować koktajl podobny do opisanej tutaj kawy mrożonej, ale skład wzbogaciłam dodatkiem kremu czekoladowo-orzechowego. Mam taki fajny, z bardzo dobrym składem i czasem używam go do komponowania napojów. Ale nie spinaj się zbytnio, to może być dowolny krem czekoladowy typu Nutella. Albo w zamian - łyżka ciemnego kakao.
Do blendera trafiły:
- pół banana (plastry)
- ćwierć łyżeczki cytrynianu magnezu
- łyżka kremu czekoladowo-orzechowego (można użyć ciemnego kakao)*
- 3 kostki lodu
- czubata łyżeczka suchej kawy rozpuszczalnej (zamiast niej może być zimne mocne espresso)
- miarka odżywki białkowej
- zimne mleko, może być dowolne, roślinne lub zwierzęce
*Uwaga, następnym razem dodam tylko łyżeczkę kremu czekoladowego.
Doświadczenie uczy, że aby powstała idealnie gładka bananowa mokka (oraz każdy inny koktajl z dodatkiem kremu typu Nutella), to najpierw trzeba zmiksować banana, krem czekoladowy i odrobinę mleka. Dopiero później dodaj pozostałe składniki i ponownie zmiksuj. Bo jeśli do blendera na raz trafią bardzo zimne składniki (kostki lodu) i krem czekoladowy, to niezwykle trudno będzie zblendować to na naprawdę gładki napój. Ale jeśli masz wybitnie mocny sprzęt, to zawsze możesz spróbować 🙂 A uzyskany koktajl jest naprawdę pyszny, choć bardzo słodki. Następnym razem użyję mniej kremu czekoladowego. Myślę, że łyżeczka wystarczy, ale i tak warto spróbować, więc zrób go koniecznie. Smacznego!
Jeśli masz jakieś pytania, przeczytaj najpierw ogólne uwagi dotyczące moich koktajli – tutaj.
