Gazpacho - pomidorowy chłodnik na upały

gazpacho

No dobrze, gazpacho z pomidorów nadaje się nie tylko na upały, ale w gorące dni smakuje zdecydowanie najlepiej. Smakuje Andaluzją i wspaniale nawilża i chłodzi rozgrzany upałem organizm. W Andaluzji nie byliśmy jeszcze, więc nasz andaluzyjski chłodnik powstaje tylko na podstawie książek i wpisów internetowych, jest sumą moich wyobrażeń i wyobraźni. Jak już dotrzemy do Hiszpanii, to być może zmodyfikuję ten wpis, choć to nie jest takie pewne. Bo - po pierwsze - nasze pomidorowe gazpacho jest przepyszne i nie wiem wcale, czy smakowałoby nam inne, a po drugie - zapewne z andaluzyjskim chłodnikiem jest podobnie, jak z polskim bigosem - co dom, co restauracja, to inny "najlepszy" przepis. Zawsze wyjątkowy, szczególny i najlepszy. I łatwo poddający się modyfikacjom, w zależności od dostępnych produktów. Czy więc gazpacho stworzone z naszych najlepszych pomidorów oraz mojej wyobraźni może być złe, nieprawdziwe? Nie sądzę... Kontynuuj czytanie →

Zupa szczawiowa i zapas szczawiu na zimę

zupa szczawiowa

Zupa szczawiowa jest chyba najpowszechniej znaną potrawą z roślin dziko rosnących. Bywa czasem podawana w barach mlecznych, a także przedszkolach i stołówkach szkolnych. Tak przynajmniej było, gdy jako uczennica jadałam obiady w szkole. Zupę szczawiową znają wszyscy, pewnie nawet dzieci. Czy to nadal prawda w dzisiejszych czasach? To smaczna, tradycyjna, polska, kwaśna zupa. Dawniej szczególnie ceniona na przednówku i w czasach biedy, dziś jada się ją głównie ze względu na smak. Zazwyczaj podawana z jajkiem ugotowanym na twardo. Znasz ją? A swoją drogą - mam chyba wybitny talent do pokazywania niefotogenicznych, szaro-burych potraw, niezbyt dekoracyjnych. Ale cóż z tego, skoro te potrawy są pyszne? Kontynuuj czytanie →

Zupa szparagowa mojej Mamy - cały obiad!

zupa szparagowa

Sezon szparagowy otworzyliśmy w ubiegłym tygodniu, a zainaugurowała go zupa szparagowa mojej mamy. Pojechaliśmy z wizytą do rodziców, a Mama - bardzo ściśle przestrzegająca piątkowego postu - zaserwowała nam na obiad tę pyszną zupę. Ja też taką gotuję i bardzo ją lubię. A że sezon na szparagi trwa krótko - trzeba najeść się tym wykwintnym warzywem na zapas. Tak, wiem - nie da się na zapas, można ewentualnie najadać się aż do obrzydzenia, ale sezon trwa zbyt krótko, żeby szparagi zdążyły się znudzić. Można z nich bowiem przygotować naprawdę wiele smakowitości, zwłaszcza, że dostępne są w dwóch kolorach. Zielone i białe szparagi można podawać oddzielnie, ale można i łączyć w potrawach. Wystarczy puścić wodze fantazji 🙂 A o walorach zdrowotnych tych wykwintnych warzyw można poczytać tutaj. Kontynuuj czytanie →

Zupa ziemniaczana z pieczarkami

zupa ziemniaczana z pieczarkami

Bardzo lubię zupy, najbardziej chyba wszelkie kartoflanki, a do tej właśnie kategorii należy dzisiejsza zupa ziemniaczana z pieczarkami. Pamiętasz może śląską zupę z kurkami, taką pięknie, zachęcająco słoneczną? Ta dzisiejsza jest trochę podobna, choć niezbyt urodziwa, nie bardzo fotogeniczna, ale za to pyszna, aromatyczna i rozgrzewająca. No bo widać przecież, co dzieje się za oknami - słoneczna wiosna ustąpiła na chwilę miejsca śnieżnej i wietrznej zimie. To stan przemijający, kwiecień - plecień, co przeplata trochę zimy, trochę lata. To zdarza się co roku, każdej wiosny. Pani Zima nie chce odpuścić... No i właśnie podczas takich nieprzyjemnych, chłodnych dni bardzo pożądana jest rozgrzewająca zupa. Każda gorąca zupa byłaby dobra, zupa ziemniaczana z pieczarkami nie jest gorsza ani lepsza od innych. A dziś mój wybór padł właśnie na nią. Kontynuuj czytanie →